Rok 2007
Czerwiec
Mały chłopiec patrzył z nadzieją w oczach, na otaczający go las. Nie czuł niepokoju, chociaż powinien, bowiem był sam, on mały bezbronny chłopiec, w środku ogromnego lasu. Wiele dzieci w jego wieku zapewne by się rozpłakało i wołało mamę, bojąc się zrobić krok do przodu. Ale nie on, on był inny, bardziej wyjątkowy, bardziej samodzielny, ale co z tym idzie, bardziej samotny. Mały Jungkook już od najmłodszych lat musiał radzić sobie sam. Nie miał nikogo, kto nauczył by go czytać, pisać, liczyć. Był księciem który teraz musiał znaleźć swoją róże, którą by się opiekował, i nie dopuścił aby i ją (a może i jego) spotkał taki los.
Szukał w tym lesie, swojej róży. Każdy tak naprawdę potrzebuje swojej róży, potrzebujemy uczucia, że zawsze mamy do kogo wrócić. Potrzebujemy kochać kogoś, i być kochanym. A może tak bardziej kochamy uczucie, bycia kochanym niż osobę którą myślimy, że darzymy tym uczuciem?
~''~
Jungkook przemierzał właśnie kolejną łąkę, ugniatając w kieszeni banknoty które udało mu się zabrać. Jakby bał się, że w pewnym momencie mogą zniknąć, a on nie będzie miał za co kupić jedzenia. Las w którym wcześniej się znajdował, był już za jego plecami, trudno było mu go zostawić, było to jego miejsce do którego zawsze wracał, a teraz miał je od tak zostawić i odejść? Zapominając co go łączy z tym lasem, że zawsze do niego wracał? Niestety to nie był jego wybór, musiał opuścić to miejsce, na zawsze.
Plany chłopca jednak szybko się zmieniły, bowiem został złapany przez matkę i zabrany do domu, w którym musiał przysiąść, że już nigdy nie będzie próbował uciec z domu. Oczywiście przysięga ta z strony chłopca nie była szczera, Kook już w czasie gdy jego matka prawiła kazanie na temat ucieczki z domu, planował kolejną. Niestety jego plany nigdy nie zostały zrealizowane.
YOU ARE READING
affection
FanfictionJest to historia o dwóch chłopcach, którzy dopiero poznają świat. uczą się być przyjacielem, jak kochać i być kochanym. Kookie, czyli młody chłopczyk, który nie zdaje sobie sprawy co czuje do swojego hyunga, jest jeszcze zbyt młody aby pojąć nawet...
