Iliana
Jestem władcą. Wszyscy myślą też, że facetem. Śmieszne, lecz prawdziwe. Od pierwszego dnia po moich narodzinach nikt, oprócz moich rodziców i Nauczyciela nie widział mojej twarzy. Właśnie - rodzice... zostali zamordowani zanim skończyłam roczek. Skąd to wiem? Opowiedział mi o tym mój Nauczyciel, ryzykując przy tym życiem. Udało mu się utrzymać tę posadę do moich osiemnastych urodzin, potem go ,, zlikwidowano " jako ,, zdrajcę stanu". On był ostatnią osobą znającą moją prawdziwą tożsamość.
Pewnie zastanawiacie się dlaczego nikt do tej pory nie odkrył tego, że jestem dziewczyną, przecież może mnie zdradzić głos, figura lub twarz... Noszę maskę, moje ciało spowija czarna mgła, która ma zarys męskiej sylwetki, a głos - oczywiście zmieniony. Autentyczny ze mnie facet .
Mam 20 lat i uciekłam z ,,domu" - pałacu, w którym byłam przetrzymywana przez osiemnaście lat. Zaraz po śmierci Nauczyciela zmyłam się stamtąd. Ukrywałam się dwa lata przed władzą. Dziś zostałam odkryta. Pomyślicie ,, zmarnowała dwa lata kryjąc się, a i tak ją znaleźli". Nawet nie pomyślałam, że zmarnowałam ten czas. Jedyne czego żałuję, to mojej uśpionej już po dwóch latach czujności, która nawaliła po całej linii.
Aktualnie spadam w dół, do jakiejś jaskini. Najpewniej umrę, lecz może mogę uratować się resztkami magii jaka mi pozostała.
Tak mam moc, ale nie jestem wiedźmą czy jakąś wróżką. Należę do rodu władców ,, Janesse "-mamy magię we krwi, lecz różni się ona od tej posiadanej przez czarodziejów. Czemu ,,resztkami magii"? Wykorzystałam większość na uratowanie miasta przed bezsensownym gniewem jednego z władców.
Moje ukrycie szlag trafił przez dobry uczynek.
Tak to jest kiedy w obliczu śmierci wszystko przelatuje ci przed oczami i zbiera się na gówniane wspominki!
Zebrałam się w sobie i użyłam pozostałą energię w zamortyzowanie upadku. Nie było jej jednak wystarczająco dużo... Przy zetknięciu się ze skałą, zabrakło mi w płucach powietrza i poczułam ogromny ból w plecach. Ciekawe czy kiedykolwiek jeszcze otworzę oczy?- To była ostatnia myśl jaka przebiegła mi przez umysł, zanim odpłynęłam w ciemność...
Joshua
Po godzinie poszukiwań, znalazłem debila, który przeszkodził mi w unicestwieniu miasta zdrajców - leżał na samym dnie wyrwy w ziemi (naprawdę głęboka). Zapewne jest już martwy, ale i tak muszę to sprawdzić. Jak już znalazłem się na dole stwierdziłem, że jest to jednak jaskinia. Od wielkiej przestrzeni (gdzie teraz jestem) wydrążonej w skale, odchodzi sześć korytarzy również wydrążonych (widać, że nie ludzką ręką). Ściany w niektórych miejscach pokrywa przeźroczysty śluz i unosi się także nieprzyjemny zapach. Nie zamierzam tu zostać długo, bo coś mi się wydaje, że nie chciałbym spotkać tego co mieszka w tych korytarzach. Zwróciłem się w stronę postaci owianej czarną mgłą.
To był Avan, piąty władca, poszukiwany przez władzę, czyli mnie - od dwóch lat. Muszę zabrać go z powrotem do pałacu. Debil uciekł chociaż nie miał wcale aż tak źle. Żył, miał dach nad głową, jedzenie , ale i tego było mu za mało. Już dawno powinienem odebrać mu magię. Teraz na pewno to zrobię.
Poszedłem w jego kierunku, ale jakieś dwa metry przed nim zatrzymało mnie pole siłowe.
O, jednak ten skurwiel jeszcze dycha. Co robić? Muszę powiadomić moich ludzi.
Gdy to pomyślałem, usłyszałem dźwięki dochodzące z ... nie pojedynczego, lecz WSZYSTKICH korytarzy...
Coś zbliża się...
To jest moja pierwsza książka, więc mam nadzieję, że pierwszy rozdział wypadł w miarę dobrze. 😊
CZYTASZ
Five rulers
FantasyHistoria pięciu władców. Jestem jednym z nich. Nazywam się Iliana. Jednak wszyscy znają mnie pod męskim imieniem ,, Avan ". Żyję w świecie, w którym kobieta jest traktowana przedmiotowo, a mężczyźni stanowią bezwzględne prawo. Jestem władcą. ,, St...
