Hejka, jestem Lily Parker i mam 16 lat. Niedawno przeprowadziłam się z rodzicami z Californii do Nowego Jorku. Dlaczego? Otóż miesiąc temu mój przyjaciel Cameron zginął w wypadku samochodowym a my z rodzicami uznaliśmy, że lepiej będzie jak wyjedziemy, żebym mogła zapomnieć. Chociaż tego się nie da zapomnieć. Był dla mnie cholernie ważny!! Jeżeli chodzi o mój wygląd jest dosyć przeciętny. Mam długie, brązowe włosy, oraz piwne oczy. Mój styl ubierania jest luźny, nie lubię się stroić. Mam 1,65 m wzrostu i ważę 46 kg, jestem bardzo drobna, dlatego łatwo zrobić mi krzywdę. Nie wierzę w to, żeby w Nowym Jorku udało mi się zapomnieć o tym co się stało. Za miesiąc idę do nowej szkoły. Przyjechaliśmy tu wcześniej żebym mogła się zaklimatyzować ale to będzie trudne. Ciężko mi jest nawiązywać nowe znajomości, moim jedynym przyjacielem był Cameron, a teraz go nie ma i zostałam sama.
***
Po tym moim intensywnym myśleniu w końcu ruszyłam swoje cztery litery i postanowiłam, że pójdę na spacer, żeby poznać okolicę. Mam tylko nadzieję, że się nie zgubię.
Spacerowałam już tak dobre 15 minut i w końcu zobaczyłam wejście do jakiegoś parku. Zawsze kochałam parki, tam mogę się odstresować i pomyśleć o swoim życiu. Nigdy nie miałam chłopaka, ale kto mógłby się zakochać w takiej szarej myszce jak ja. Z nikim nie rozmawiam bo nie mam odwagi, a co dopiero spotykać się z chłopakiem sam na sam. Ja się nigdy nawet nie całowałam. Weszłam do parku i to co tam zobaczyłam przerosło moje największe oczekiwania. Nigdy nie byłam w tak pięknym miejscu. Już wiem gdzie będę przychodzić kiedy będę musiała pomyśleć nad swoim życiem. Nie było mi dane pomyśleć trochę dłużej, ponieważ dostałam czymś twardym w głowę a po chwili była już tylko ciemność.
Zayn pov
Idę sobie właśnie parkiem i piszę na Facebooku do Nialla żeby się z nim dzisiaj umówić na piwo. Ten park jest moim ulubionym, chyba nie ma piękniejszego miejsca w Nowym Jorku. Kiedy Niall odpisał, że się zgadza obok mnie nagle przeleciała piłka i uderzyła jakąś dziewczynę w głowę. Gówniarze którzy rzucali nawet nie podbiegli jej pomóc a ona tak po prostu upadła na chodnik. Postanowiłem, że ja jej pomogę. Kiedy do niej podszedłem była cała blada, widać było, że jest przytomna ale chyba nieświadoma tego co się dzieje. Położyłem ją na ławkę i czekałem aż całkowicie odzyska przytomność. W tym czasie mogłem się jej dokładnie przyjrzeć. Była piękna, miała mały nosek i pełne usta aż proszące żeby je pocałować. Szkoda, że nie mogę zobaczyć jej oczu, ponieważ cały czas ma je zamknięte. Widać też, że jest drobna i jeden nieprzemyślany ruch mógłby ją zmiażdżyć. Jest jedną z najpiękniejszych dziewczyn jakie w życiu widziałem, jest naturalna, nie tak jak te wszystkie plastiki w naszej szkole co nawet nie wiadomo co u nich jest prawdziwe a co nie. Zobaczyłem, że po chwili zaczyna otwierać oczy, widać, że nie wie co się dzieje, w końcu kto normalny budzi się na ławce w parku a nad nim siedzi jakaś nieznajoma osoba. Oczy tak jak sądziłem ma piękne aż nie można od nich wzroku oderwać. Aj czy ja mogę ją mieć. STOP!! O czym ty myślisz stary, ona do ciebie nie pasuje!! Nie ta liga!! Pomimo tego, że w środku wcale nie byłem taki jak mnie postrzegali to wolałem spotykać się z dziewczynami na moim poziomie.
Lily pov
Otworzyłam oczy a nade mną siedzi jakiś chłopak, widać, że mi się przygląda, ale ja nie wiem kto to jest i jak ja się znalazłam na ławce.
Nie powiem, jest przystojny ale skąd mam wiedzieć, że to nie jakiś gwałciciel, który czycha na moje ciało. Dobra, dobra, za dużo Greya. Ale kto to jest?
- Kim jesteś?? - W końcu odważyłam się zapytać.
- A przepraszam, nie przedstawiłem się. Nazywam się Zayn Malik. - Mógł dodać przystojny Zayn Malik. O jeny, o czym ja myśle??
- Ale nie masz zamiaru mi nic zrobić prawda Zayn?
- Nie skądże, tylko cię zgwałcić a potem zakopać żywcem na cmentarzu. - Powiedział a ja zaczęłam się bać nie na żarty, ale po chwili się zaśmiałam.
- To żart, tak?
- Nie, mówię na poważnie - powiedział z kamienną twarzą ale chwilę potem się zaśmiał.
- Czy ja naprawdę wyglądam na gwałciciela i mordercę? - Zapytał z udawanym wyrzutem a ja się cicho zaśmiałam, lecz po chwili zdałam sobie sprawę, że nadal leżę na ławce i musi to dziwnie wyglądać.
- Hmm, mógłbyś mnie już puścić?
- A no tak, przepraszam, tylko nie zapytałem się ciebie o najważniejsze.
- O co?
- Jak ty się nazywasz - No tak, faktycznie mu nie powiedziałam.
- Lily. Lily Parker.
- Piękne imię, cóż było miło ale muszę już iść.
- A tak ja też. No to cześć.
- Mam nadzieje, że do zobaczenia. - powiedział. Tak ja też mam taką nadzieję, chociaż nie, nie mogę mieć tej nadziei bo on jest dla mnie zupełnie obcy. Zresztą nieważne. Teraz trzeba tylko iść do domu. Tylko którędy?? No nie!! Zgubiłam się !!!
Zayn pov
Siedzę u Nialla już dobre 2 godziny a za chwilę ma się rozpocząć nasz prywatny mały striptiz. Mają w nim brać udział dziewczyny z ostatniego roku. Wreszcie! Może dzisiaj trochę przelecę bo dawno nie miałem okazji.
***
Striptiz trwa już 10 minut a ja jak patrzę na te laski to cały czas mam w głowie Lily, ciekawe jakby wyglądała bez ubrań, czy tak samo seksownie jak w ubraniach? Doszedłem do wniosku, że mogę ją raz przelecieć i nikt nie musi się o tym dowiedzieć. Tak to będzie dobry pomysł. Zdecydowanie to będzie dobry pomysł.
Lily pov
Jest już 22 a ja nadal włóczę się po mieście bo nie mogę znaleźć mojego domu. Znając moich rodziców to pewnie i tak się nie zorientowali, że mnie nie ma od dobrych kilku godzin. Jak ja się teraz dostanę do domu, tym bardziej, że ulice Nowego Jorku są o tej porze niebezpieczne. A co jak coś mi się stanie?? Nie, nawet nie chcę o tym myśleć. W pewnym momencie podjechało do mnie auto, a z niego wysiadł ten sam chłopak, który uratował mnie w parku.
- To niebezpieczne, żeby taka ładna dziewczyna jak ty chodziła sama po mieście o tej godzinie. - Powiedział to tak niechlujnie, że zdążyłam zauważyć, jaki był wstawiony. Pewnie był gdzieś na imprezie.
- Tak, masz racje ale tak jakby trochę się zgubiłam.
- Może cię podwieźć? - Zaproponował szczęśliwy, ale do mnie jakoś to nie przemawiało, raczej to trochę nie mądre żebym wsiadała do samochodu z pijanym kierowcą.
- Nie, chyba nie skorzystam - rzuciłam na odchodne i już chciałam sobie pójść ale mnie zatrzymał.
- No weź, nie daj się prosić. - powiedział i zrobił minę niczym kot ze shreka. Nie powiem, wyglądał wtedy tak słodziutko.
- No dobra - zgodziłam się bo inaczej chodziłabym tak chyba do rana i mogłoby mi się coś stać.
Więc wsiadłam do jego samochodu, podałam mu ulice i już po chwili byłam w domu.
Podziękowałam mu i sobie poszłam. Jejku!! Dlaczego on jest taki przystojny?? Jak jest podpity jest jeszcze bardziej seksowniejszy. Nie no o czym ja myśle!! Fantazjując o nim i jego pewnie boskiej klacie odpłynęłam do krainy Morfeusza.
***
1153 słowa, nie mogę uwierzyć. Od razu przepraszam za jakiekolwiek błędy ale pisałam na telefonie. Jeżeli wam się spodobało zostawcie gwiazdkę i komentarz. Lećmy po więcej!!
YOU ARE READING
Go to Hell with Me ❤️
RomanceOna - Szesnastoletnia Lily Parker jest zamkniętą w sobie osobą. Wszystkiego się boi, nie potrafi nawiązywać nowych znajomości. Jej jedyny przyjaciel Cameron zginął w wypadku samochodowym miesiąc temu. Od tego czasu świat jej się zawalił. Cameron był...
