Nowa nadzieja

24 1 2
                                        

Jestem Megami, mam 17 lat i właśnie przepisałam się
do nowego liceum.

-Megami, weź się pośpiesz..-powiedziała mama..
-Tak mamo.. Już...-mruknęłaś.
-Jezu tak chce mi się spać..- pomyślałam, po czym wstałam.

W drodze do szkoły

Nuciłam sobie jakąś piosenkę, gdy nagle ktoś na mnie wpadł.
-Ojezu! Nic ci się nie stało?- powiedział, po czym pomógł mi wstać.
-N-Nie wszystko jest okej.- powiedziałam.
-Przy okazji, jestem Jung Hoseok, a tamten zjeb (pokazał Kookiego) to mój przyjaciel, Jeon JungKook.
- powiedział.
- Ja jestem Megami Saiko, miło mi- powiedziałaś, po czym usłyszałaś odpowiedź- mi również. Dobra idę bo się spóźnię, mam nadzieję, że się spotkamy! Kookie! Łajzo! Chodź!
Czułam, że ten chłopak mi się spodobał... Mimo, że nawet nie znałam jego wieku.

Przed szkołą

Meg.. Ile można na ciebie czekać!- Krzyknęła Niko- Bałam się, że się przez Ciebie spóźnimy!
Lecz patrzyłam w inną stronę... Patrzyłam na jakąś dziewczynę który gadał z...
-N-Niko? Co to jest za chłopak?
-Ten? Nowy... Jung Hoseok, jak się nie mylę..
-A ona?
-Jego przyjaciółka, podobno.
Podeszłam do Junga po czym wyjąkałam "Hej.. Jung..."
Nie zdążył mi odpowiedzieć bo właśnie zaczęła się lekcja i pobiegł z Kookim na lekcje.
Ruszyłam powoli do swojej klasy.

W klasie

Usiadłam w ostatniej ławce, jak zwykle. Przede mną zauważyłam jakiegoś chłopaka gadającego z Jungiem. Nie był to Kookie. Usłyszałam tylko od Jungiego "Dobra Namjoon, bo lekcja jest, wracaj do siebie."
Przez chwilę zastanawiałam się. "Hoseok, JungKook oraz Namjoon, czy to nie są koreańskie nazwiska?"
Nagle Jung podszedł do mnie.
-Zjesz z nami lunch... Meg?
-Tak! Pewnie!
-No to przed szkołą po lekcji.
-Tak jest!

Przed szkołą

Usiadłam obok Jungiego
-Meg, poznaj moich przyjaciół:
-Kim Namjoon
-Kim Seokijin
-Min Yoongi
-Park Jimin
-Kim Taehyung
Oraz Jeon JungKook.
-Witaj, Meg- zaczął Min, lecz przerwałam mu- Dla Ciebie Megami.
-No więc. Witaj Megami... Ja jestem Min Yoongi A.K.A Suga.- Przedstawił się.
-Miło mi Cię poznać... Suga.- Odpowiedziałam.

Kilka minut później, gdy wszyscy zjedli.

Przechodziłam korytarzem, gdy nagle z zaplecza usłyszałam krzyki, postanowiłam dowiedzieć się o co chodzi.
-Suga, nic nie zdziałasz, ona jest moja... JASNE?
-Oh J-Hope.. Nie masz szans.. Jesteś dla niej za słaby!- krzyknął Suga, po czym wyszedł. Zauważył mnie. Chwycił za rękę i chciał coś posiedzieć gdy nagle...
-Suga, przecież masz swoją dziewczynę.- powiedział J-Hope, Suga po tych słowach odszedł.
Meg... Jesteś moją Nadzieją, ja jestem twoją... możesz na mnie liczyć.
C.D.N

jestem twą nadziejąStories to obsess over. Discover now