GWAŁT I SAMOBÓJSTWO

536 9 9
                                        

Przechodziłam właśnie wraz z moją zajebistą torbą na zwłoki nieopodal sklepu. Zauważyłam seksownego ale nie bardziej niż ja chłopaka. Zaiste spojżał się na mnie, wyszedł ze sklepu ówczas płacąc za chleb tostowy. Wiedziałam, że mnie śledzi ale szło mi to na rękę - miałam torbę na zwłoki i krótki ale w chuj ostry nożyk. Skręciłam w bok starej uliczki. Było tam pełno meneli i pań w miniówkach. Zaczęłam wspinać się wraz z majestatem na okna dawnego bloku. W pewnym chujowym momencie poślizgnęłam się i zaczęłam spadać. Nie było to zbyt wysoko, ale jebanym trafem moja głowa spokała się z chodnikiem, krzywym jak ryj pryszczatego nastolatka. Poczułam silne ręce, które mnie podniosły. Potem tylko zapach drogich perfum i film się urwał.

Obudziłam się na sofie rodem z filmów porno. Głowa bolała bardziej niż podczas kaca, zmieniłam pozycję do siadu i rozejżałam się po pokoju. Nic ciekawego, telewizor plazmowy i stolik do kawy. Na ścianach wisiały obrazy, a podłogę dekorował dywanik. Chciałam wstać ale momętalnie runęłam na ziemie. Usłyszałam tylko syknięcie i poczułam jak ktoś znowu podnosi moje chude ciało. Zobaczyłam tego samego faceta co wcześniej. Patrzył na mnie z troską w piwnych oczach. Zaczął zbliżać rękę do mojej twarzy, z przyzwyczajenia ugryzłam go w rękę, kiedy chciał mnie złapać kopnęłam go w ryjca z pół obrotu. Spunął krwią na wykładzinę i wyciągnął poręczny pistolet, wycelował we mnie.

Spierdolino, przestań się zachowywać jak pizda z okresem - Chwilę myślałam nad tym co powiedział ale na usta cisnęło mi się pytanie.

Cz-emu tu jet-sem? - Spytałam opierając się o ścianę z ochotą wymazania podłogi w wymiocinach. Chłopak nadal nie

chowając broni podszedł do mnie i złapał za brodę - Tak abym na niego patrzyła.

Zamordowałaś trzy osoby, miałaś jedną w torbie i pytasz dlaczego? - Mówił to tak oschle, że przeszły mnie dreszcze. Co najgorsze pokazał odznakę policyjną. No to jestem w dupie - Pomyślałam.

Mam układ - Nic nie powiedziałam, psą nie ufam. Kiedy fagas tłumaczył coś o czymś myślałam nad tym co zrobić żeby

uciec. Na moje nieszczęście chyba wyczuł, że go nie słuchałam. Zadał pytanie.

Zgadzasz się? - Widziałm te iskierki w oczach, w ogółe nie wiedziałam o co mu chodziło. Bez większych namysłów

odpowiedziałam tak. Chłopak zaczął się śmiać a ja nie wiedząc na co się zgodziłąm dostałam wkurwa.

Co się brechtasz stulejarzu?! - Dostał odemnie z dyńki i popatrzył się w moje oczy.

Właśnie zgodziłaś się zostać moją dziwką - Uśmiech nie zchodził z jego twarzy, a ja? Ja rumieniłam się i zapewne wyglądałam teraz jak czerwone jabłko. Chciałam jeszcze coś powiedzieć ale uniemożliwiły mi to jego ciepłe i szorstkie usta. Jego jęzor chciał dostać się do moich ust, ale zacisnęłam je tak mocno jak tylko potrafiłam. Kiedy myślałam, że się podda on złapał mnie za tyłek, a ja pisnęłam - Tym sposobem połączył nasze języki w tańcu. Chciałam się wyrwać bo brakowało mi tlenu, jemu równierz więc w końcu przestał. Złapał mnie za nadgarstki i rzucił na sofę. Co jakiś czas jęczałam żeby spierdalał, że bardziej podniece się pedałem od roweru niż 20 letnim gliniarzem aka stulejarzem. W końcu mnie zgwałcił. Rozebrał, jeździł językiem po ciele i całował. Rozszeżył mi nogi, pomimo mojej szarpaniny. Byłam dziewicą, bałam się być zgwałcona. Po chwili wsadził we mnie męskość a ja krzynęłam, stróżka krwi poleciała po moich nogach, a on? Śmiał się, że mam 18 lat na karku i nadal święta. Zaczął się we mnie poruszać, zaczęłam jęczeć z teorytycznej rozkoszy której nie chciałam okazywać. On przyśpieszał ruchy a ja płakałam. Kiedy oboje prawie dochodziliśmy wygięłam się w łók i poczułam lepką ciecz między nogami. Po wszystkim zostawił mnie samą w pokoju ówczas informując mnie gdzie jest łazienka. Umyłam się i podczas ubierania otworzyłam gablotkę na leki za lustrem. Wyjęłam tabletki i schowałam do kieszeni. Miałam zamiar się zabić. Tak też zrobiłam, napisałam list i kiedy ten idiota był w biurze ja wyszłam przez balkon i boczną drabinką wlazłam na 11 piętro budynku. Na sam, wielki, dach. Zdjęłam buty, wsadziłam do nich kartkę z informacją o tym, że kocham mamę i tatę. Nasypałam na ręcę tabletki i szybko je połknęłam, popijając wodą. Stałam na krańcu dachu czekając na efekt tabletek. Kiedy zaczęło mi się robić biało przed oczami i zaczęłam słyszeć szum w uszach, straciłam równowagę i zaczęłam spadać. Uśmiechnęłam się i usłyszałam tylko czyjś krzyk. Spotkałam się z ziemią i straciłam przytomność. KONIEC   

dziękuje <3 jestem szczęśliwa xD Wreszcie coś zrobiłam. ~Karp

CHUJOWY POLICJANTOnde histórias criam vida. Descubra agora