2

2 0 0
                                        

„Jprd znowu szkoła"właśnie wysiadałam z mojego samochodu. Spojrzałam sie na mur gdzie było napisane liceum Beacon hills. Po raz czwarty w tym roku zmieniam liceum chodzę do pierwszej klasy ale miesiąc temu skończyłam 17 lat. Codziennie zastanawiam sie co takiego jest powodem naszych częstych przeprowadzek. Jest to ciężki okres czasu kiedy przeprowadzasz sie bezprzerwy i nie masz żadnych przyjaciół a jak już zawierasz nowa znajomość i cieszysz sie z tego ze kogoś poznałaś i może z tego być coś więcej zawsze w tedy musimy wyjeżdżać, co prawda utrzymuje kontakt z niektórymi  osobami z poprzednich szkół ale na co to komu i tak już sie nie zobaczymy było fajnie ale muszę spadać. Zamknęłam drzwi od samochodu i skierowałam sie powolnym krokiem do wejścia szkoły już nie czułam tremy kiedy wchodziłam do nowej szkoły już mnie nie interesowały spojrzenia i szepty innych na mój temat jestem już do tego przyzwyczajona. Z wielkim impetem otworzyłam drzwi oczywiście kto był teraz najważniejszym punktem obserwacyjnym JA. Popchnęłam drzwi od wejścia szkoły i weszłam głębiej w hol. Po przejściu wzdłuż głównego korytarza znalazła sekretariat otworzyłam drzwi i ujrzałam miła ruda panią podeszłam bliżej:
-dzień dobry jestem nowa uczennica klasa 1 Alison Helrow-powiedzalam uśmiechając sie
-Oh witam już daje ci plan lekcji-chwile krzebała w dokumentach aż położyła jakiś świstek papieru na biurku-proszę bardzo oto twój plan lekcji-uśmiechnęła sie.
-dziękuje i miłego dnia-odwzajemniłam uśmiech.
-tak,tak do widzenia-odpowiedziała już ze schylona twarzą do biurka
Wyszłam z gabinetu oparłam sie plecami o framugę drzwi i otworzyłam zwinięty plan lekcji. Eh świetnie matematyka pierwsze dwie godziny wspaniałe klasa...304 No to nieźle. Chyba potrzebuje pomocy jak mam znaleść ta klasę bo sama sobie nie poradzę. Rozejrzałam sie po korytarzu i dostrzegłam chyba dosyć miłego chłopaka uznałam ze do niego podejdę.
-Um hej jestem tu nowa Alison...czy mógłbyś mi powiedzieć gdzi jest klasa 304-uśmiechnęłam sie do niego
-Jasne,jestem scott tak na wszelki-uśmiechnął sie pokazując rządek białych zębów No muszę przyznać bym przystojny w skali jeden do piętnastu dam mu...11.
Ruszył do przodu a ja ruszyłam za nim. Nagle sie odezwał
-masz matme z moim kumplem stilesem..spoko gość
Spojrzałam na niego jak tak szlam za nim to czułam mocny zapach męskich perfum, narkotyk każdej kobiety.
-Oh to super-uśmiechnęłam sie
Skręciliśmy jeszce raz w lewo i moim oczom ukazała sie sala 304
-Super dziękuje bardzo-uśmiechnęłam sie miło do niego
-Spoko jakbyś czegoś potrzebowała to..masz mój numer 357895123-wyjęłam telefon i zapisałam szybko-w razie w to pisz albo dzwon-pokiwał mi na porzegnanie odmachalam mu z wielkim uśmiechem na twarzy.
Zapisałam jego numer jako Scott.
Weszłam do klasy i zobaczyłam pełen numer 15/15 niesamowite




Rozdziały będę umieszczać codziennie po jednym postaram sie ale nie obiecuje mam dużo na głowie kocham

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jan 17, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Pigułka Stories to obsess over. Discover now