Rozdział 1

34 7 5
                                        

Weszłam do wielkiego ceglanego budynku mieszczącego się w okolicach centrum Nowego Yorku. Przeszłam przez korytarz i skręciłam w stronę drewnianych schodów umieszczonych między ceglanymi ścianami. W powietrzu unosił się zapach papierosów zmieszany z kurzem i cynamonem. Moje obcasy obijały się z każdym postawionym krokiem, a ich stuk wybrzmiewał w całym teatrze. Doszłam do dużych, ciemno zielonych drzwi i otworzyłam je. Moim oczom ukazała się wielka scena, a nad nią z dwóch stron powieszone potężne czerwone kurtyny obwiązane pozłacanym sznurkiem. Na widowni siedziała tylko Andrea czytająca Romeo i Julię  i wybierająca sceny jakie będziemy grali. Uniosła głowę, spojrzała na mnie, delikatnie zsunęła okulary i westchnęła.

-Rose, jak zawsze pierwsza. Czy nadejdzie dzień, w którym się spóźnisz?- zapytała mnie kobieta.
-Narazie się nie zapowiada-odpowiedziałam po czym podeszłam do podestu i usiadłam na przeciwko reżyserki-Wybrałaś już sceny i role?-zapytałam z zaciekawieniem i nadzieją, że Andrea uchyli rąbka tajemnicy swojego planu.
-Wiem już wszystko. Ale przykro mi dowiesz się wtedy gdy reszta ekipy. Nie jest was wiele, wytrzymasz.- powiedziała Andrea po czym wróciła do wertowania kartek w książce. Cała ona-kochała trzymać tajemnice do samego końca. Spojrzałam na zegarek, który uświadomił mi, że do początku próby zostało jeszcze pół godziny.
-Idę zapalić-powiedziałam, po czym wzięłam papierosa i zapalniczkę i udałam się do tylnego wyjścia.

Wyszłam na tyły teatru, usiadłam na małych betonowych schodkach, z kieszeni wyciągnęłam papierosa i zapaliłam go. Nie paliłam często. Tylko kiedy byłam ciekawa, wkurzona, zestresowana, albo w nastroju melancholijnym. Ale zawsze warto było mieć paczkę ze sobą. W sumie zawsze zastanawiało mnie dlaczego akurat Romeo i Julia jest jedną z pierwszych sztuk w karierze każdego aktora. Bardzo podoba mi się ta powieść, ale nie rozumiem jej fenomenu jako sztuki teatralnej. Może chodzi o przekaz jaki niesie za sobą ta sztuka? O to, że nieważne jakie niesie to za sobą konsekwencje miłość i tak jest najważniejsza? Podejrzewam, że dopóki sama w tym nie zagram, nie zrozumiem.

Wypaliłam papierosa do końca i weszłam z powrotem do teatru. Na widowni siedzieli już prawie wszyscy. Andrea stała na scenie i czytała ostatni akt. Usiadłam na widowni koły Kiry i czekałam aż kobieta zacznie mówić jaki ma plan. Gdy Andrea już chciała zacząć mówić do sali wszedł Nick. Miał delikatnie potargane włosy, białą koszulkę, przetarte dżinsy i brązową, starą torbę przez ramię. Jak zwykle na ostatnią chwile.

-Nick miło, że postanowiłeś nas jednak zaszczycić swą jakże cenną obecnością. Siadaj, zaczynamy omawiać nową sztukę.-powiedziała ostro Andrea po czym zwróciła się do nas- Romeo i Julia  to sztuka o przyjaźni, miłości, poddaniu się, walce i o tym co w życiu najważniejsze! Wybrałam fragmenty zawierające te części, które uważam za oddające charakter tej powieści jak i również dobrałam role wymagające od was tego co najlepsze. Liczę na was. Czytam rolę, po nich krótka przerwa na przetrawienie swojej postaci.
Opiekunka-Kira, matka Julii-Audrey, ojciec Julii-Tom, ojciec Romea-Kieran Romeo-Nick, Julia-Rose. To tyle. Dziesięć minut!-powiedziała surowym tonem Andrea.

Julia to zdecydowanie wyzwanie aktorskie. Czekają mnie w życiu większe, ale jako, że to pierwsza sztuka po studiach narazie to jedno z większych wyzwań jakie miałam. Jak narazie jedyne o czym mogłam myśleć to to, że dzięki temu w końcu odkryje magię tej sztuki. A przynajmniej mam nadzieję.

______________________________________________
Hejo!
No to.. nowe opowiadanko! Szczerze mówiąc wy ocenicie czy się podoba czy nie bo to był nagły przypływ weny. Tak o napisało się. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie wyszło źle.
Dobra to widzimy się w następnym rozdziale!
~Fallen_angel_003

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jan 16, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Aktorzy palą najwięcejStories to obsess over. Discover now