- Cześć jestem Laskowska, miło mi Cię poznać. - Przywitała się skromnie.
Już wiedziałam, że to wcale nie jest jej prawdziwe oblicze, wydawała się za bardzo uprzejma a zarazem sztuczna. A co mi tam przecież przyszła tylko na masaż.
- Miło mi, proszę ściągnij koszulkę i ułóż się wygodnie na stole, najlepiej plecami do mnie. - Tylko tyle przeszło mi przez ściśnięte gardło.
Dlaczego tak się działo? Co to ma być za reakcja na pacjenta? Jeszcze jej nie dotknęłam a już mam ciarki spowodowane samym patrzeniem na jej ciało. Najpierw palpacja wzrokowa, z pełnym skupieniem, później delikatnie poruszałam strukturami skóry jak i mięśni aby wybadać na ile mogę sobie pozwolić i gdzie przydałoby się najbardziej skupić. Jak tu się skupić gdy dotyka się tak idealne ciało do masażu?
- Dunia, możesz przejść do pracy. Masz na to pełną godzinę, wypytaj jeszcze tylko pacjentki czy ma jakieś szczególne wymagania.
- Tak jest!
Rozprowadziłam oliwkę najpierw na swoich dłoniach a potem wmasowałam głaskając dziewczynę po plechach, od odcinka lędźwiowego do szyjnego.
- Czy życzysz sobie ..
- Jestem pierwszy raz, proszę mnie zaskoczyć. - Przerwała mi szybko podnoszą twarz z zagłówka.
Z miny kolegi obok stwierdziłam, że spaliłam niezłego buraka na twarzy, aż zaczęły mi się trząść ręce. Nie mogę określić z czego.... Starałam się najbardziej jak mogłam. Co chwilę sprawdzałam kontakt z pacjentem i upewniałam się czy aby dobra siła i co najważniejsze, czy moja praca daje przyjemność. Gdy skończyłam połowy już nie było, w sumie zostało dwóch wykładowców, kolega po fachu i trzech uczniów, wpatrzonych w naszą robotę jak w obrazek. W końcu gdy skończyłam, zostaliśmy z Wojtkiem przy umywalce i ucięliśmy sobie małą pogawędkę na temat naszych pacjentów.
- To co? Plany masz? - Zagadał wycierając dłonie.
- A wiesz, że nie? Hah a może masz jakiś pomysł?
- Gdyby się zastanowić... - Zrobił krótką pauzę. - Piwko?
- Dobra myśl kolego. - Odpowiedziałam podchodząc do pacjentki. - Możesz się już po woli ubierać, gdyby występowały zawroty głowy to dać mi proszę znać, ale to jest raczej normalne...
Nie dokończyłam a dziewczyna złapała mnie za nadgarstek prawej ręki, lekko do siebie przybliżając. Gdy usiadła na kozetce zostałam obdarzona nieziemsko pięknym spojrzeniem szarych oczu, pewnie dostałam rumieńców ale trudno.
- Czy mogłabym się przyłączyć do owego piwka?
- A 18 jest? - Rzucił Wojtek.
- Eee.. kobiet się o wiek nie pyta! - Burknęłam.
Dziewczyna cicho się zaśmiała, po czym stanęła obok mnie nadal trzymając moją rękę.
- Raczej nawet jestem starsza od Ciebie.
W końcu wyszliśmy z budynku szkoły, zadowoleni z zakończenia udręki a lekko zmęczeni. Wrzuciliśmy rzeczy do Wojtkowego autka, pomarańczowego tico i ruszyliśmy przez ulicę w najlepiej znane nam miejsce. Bar pod dębem podawał najlepsze czeskie piwko jakie piłam w obrębie całego województwa.
- No to Pani Laskowska, miło mi poznać! Dla przyjaciół jestem Dunia, więc bez ceregieli proszę mnie tak wołać. To jest mój przyjaciel jak i wspólnik Wojtek.
Wymienili się uściskiem dłoni.
- W sumie, Dunia jak mogę faktycznie tak się do Ciebie zwracać, moje imię to..
W tym momencie kelner upuścił tacę wypełniona po brzegi kuflami z piwem, prawie się popłakałam na ten jakże tragiczny widok. Laskowska zaniechała próby przedstawienia się nam, bardziej zajęta była ratowaniem swojej koszulki oblanej piwem.
- Choć do łazienki! Wojtek zostaniesz dobra? - Zarządziłam szybko wstając z miejsca. - Choć, mam w torbie bluzę to akurat się przebierzesz.
Zeszłyśmy po schodach do piwnicy, gdzie były cztery kabiny dla pań i cztery dla panów. Bez zastanowienia pomogłam się rudej rozebrać, osuszyłam ciało chusteczkami a mokrą bluzkę przeprałam w umywalce.
-Dziękuję... - Rzuciła nieśmiało.
- Ależ nie ma za...
Przerwała pchając mnie do ostatniej kabiny i zasłoniła mi usta dłonią. Lekko wystraszona patrzyłam głęboko w szarawe oczy, były piękne dzikie, pełne energii i takie szalone. Do łazienki weszło czterech chłopaków lekko kołyszących się na nogach, pokrzykujących do siebie już trochę niewyraźne teksty. Jeden stanął przed naszą kabiną, oparł się o drzwi i zakrzyknął do pozostałych:
- E, chłopaki... tu sie... jakaś parka... zawawia..
- To odejdź... daj im się.. w spokoju!
- Przynajmniej oni mogą... nie to co ty! haha.. hah
- Że coś ty... powedział?!
- Sza panowie!.. kurtury trochę..
Byłam skupiona na rozmowie tych mężczyzn, że nie zauważyłam płonącego spojrzenia dziewczyny. Zorientowałam się dopiero gdy nasze usta się do siebie zbliżyły w dość niewinnym i delikatnym pocałunku. Przeżyłam szok, nawet ciężki. Próbowałam odepchnąć rudowłosą ale nie pozwoliła, brnęła w to co zaczęła dalej.
- No to miłego... chędożenia... życzym! - Powiedział jakiś chłopak na odchodne.
Oparta o zimną ścianę próbowałam się uwolnić, co miało nikłe skutki. Aż w końcu podałam się, pocałunki były coraz gorętsze i dłuższe. Do puki ktoś nie kichnął w łazience.
- Co to miało być?!- Wyszeptałam wycierając usta o skrawek rękawka.
- Chciałam się odwdzięczyć... za masaż.
Błądziła dłońmi po moich farbowanych na czerwono włosach co przyprawiało mnie o dreszcz, bardzo mocno wyczuwalny dreszcz. Przyciągnęłam ją do siebie. Co było totalnym zaskoczeniem dla nas obu, moje ciało zareagowało jak nigdy dotąd, w głębi duszy wiedziała, że to co robimy jest złe, ale z drugiej strony to było bardzo przyjemne... od kiedy rozstałam się z chłopakiem nie miałam podobnego uczucia aż to teraz. Znowu pocałunek, krótki ale namiętny.
- Twój dotyk.. - Wyszeptała. - Rozpala mnie od środka... jest okropnie przyjemny..
Jęknęła cicho gdy delikatnie przygryzła jej ucho aż przeszłam drobnymi pocałunkami po karku. Wtedy zdałam sobie sprawę, że długo nas nie ma i Wojtek może się zamartwiać. Miałam rację.
- Dziewczyny? - Usłyszałam głos kolegi. - Jesteście tu?
Oderwałam usta od napierającej na mnie Laskowskiej.
- Tak, wszystko w porządku, zaraz przyjdziemy.
- Powiedz, czy mogę liczyć na ponowne spotkanie? - Wyszeptała mi do ucha. - Chciałabym się... z tobą... zaprzyjaźnić...
YOU ARE READING
Dotyk
RandomMożna mieć zły dotyk, każdy o tym wie jednak zdarzają się osoby o tak dobrym dotyku, że aż ciarki przechodzą z przyjemności obcowania z taką osobą. Jestem świeżo upieczoną masażystką, czasami jeszcze przyjeżdżam do szkoły na dodatkowe kursy albo ja...
