•Prolog•

4.2K 273 67
                                        

Męska drużyna Nekomy weszła na hale, w celu rozpoczęcia treningu. Nie spodziewali się jednak, że trening wstępny do drużyny damskiej jeszcze się nie skończył. W chwili gdy wszyscy zgodnie położyli torby pod ścianą, usłyszeli huk, podnieśli wzrok, a ich oczom ukazała się twoja szybująca w górze sylwetka. Zgrabnie zablokowałaś atak, a piłka uderzyła w parkiet, odbijając się wysoko w górę.

- Kto to? - Czarnowłosy kapitan przekrzywił głowę w bok, przyglądając ci się.

Natomiast Yaku patrzył na ciebie z szokiem wymalowanym na twarzy, Kuroo zauważył to i lekko poklepał go po policzku.

- Ja ją znam. - Odparł cicho, obserwując jak przybijasz piątkę swojej przyjaciółce z gimnazjum, która tak jak ty, postanowiła pójść do Nekomy.

- Serio? Opowiedz trochę o niej.

- Skaczemy na trzy...Czte....Ry! - Krzyknęłaś, wskakując wraz z przyjaciółką i razem zablokowałyście kolejny atak.

- To [Imię] [Nazwisko] i Akira Nekumi z [Nazwa gimnazjum]. - Usiadł na parkiecie, co zrobiła także reszta drużyny.

- Mówisz o tej nisko postawionej szkole? Nie wierzę ci. - Odparł cicho Kenma - Niemożliwe by to gimnazjum miało takie zawodniczki. - Nawet on był zaciekawiony twoją osobą do tego stopnia, że aż odłożył konsole.

- Gdybyś widział ich mecz, kiedy jeszcze byłem w gimnazjum, uważałbyś inaczej.
Myślałem, nie...byłem wręcz pewny, że nasze dziewczyny wygrają z palcem w nosie...do czasu, gdy usłyszałem pierwszy gwizdek. Wtedy coś się zmieniło, odwaga naszych dziewczyn zniknęła, a od nich...Było czuć pewność siebie i spokój. Nasze gimnazjum przegrało dwa sety, pierwszy dwadzieścia pięć do sześciu, drugi dwadzieścia pięć do czterech. - Chłopak zacisnął pięść. - Upokorzyły naszą szkołę.

Przebiegłaś parę metrów i rzuciłaś się po piłkę, którą podbiłaś do swojej przyjaciółki. Chłopcy jednocześnie obserwowali waszą grę i słuchali Yaku.

- Ich gimnazjum po tym meczu zasłynęło z zawodniczek o niezwykłej sile, szybkim refleksie i ogromnej inteligencji. Potrafiły odczytać z ruchów przeciwnika, gdzie pośle piłkę. O tak. - wskazał dłonią na ciebie.

Dziewczyna z przeciwnej drużyny chciała cię zmylić i udawała, że chce podać w lewo, jednak ty stałaś nieruchomo. Dopiero gdy postanowiła sama wykonać, zmyłkę i była niemal pewna, że zdobędzie punkt, wyskoczyłaś do góry i w powietrzu przepchnęłaś piłkę na jej stronę.

- Ponadto do ich gimnazjum nie było łatwo się dostać, trzeba było mieć wzorowe oceny, idealną sprawność fizyczną, nawet najmniejsza choroba czy wcześniejsza kontuzja, wykluczały cię od razu. Do tego dochodziła mocna psychika. Miałem tam znajomego, który po miesiącu się przepisał.

- Dlaczego?

- Uznał, że traktowanie uczniów przez nauczycieli było podłe i nieludzkie. Niemniej jednak chyba osiągnęli swoje. - Westchnął głośno - Ich drużyna składała się z samych trzecioklasistek w tym te dwie drugoklasistki. Były nazywane "Pokoleniem Gigantów", ale później zabrano im ich tytuł, bo przegrały jakiś tam ważny mecz. Akira była zwinna i reagowała na najmniejszy, dla nas niewidoczny, błąd przeciwnika. - Wskazał na twoją przyjaciółkę - [Imię] potrafiła w bardzo szybkim tempie oceniać sytuację swojej drużyny i nawet, gdy przegrywały znaczą ilością punktów, umiała odpowiednią taktyką je nadrobić. A trzecioklasistki robiły za ochronę nie do przebicia. Do tego żadna z nich nie ma określonej pozycji.

- Jak to? Przecież muszą jakąś mieć. - Lev wciął cię do rozmowy.

- To zawodniczki uniwersalne, sprawdzają się na każdej pozycji co czyni je cholernie niebezpiecznymi. - Westchnął ponownie - To prawdziwe siatkarskiej potwory.

Wystawiłaś piłkę wprost pod dłoń przyjaciółki, zastosowałyście szybki atak. Kapitanka, która robiła za sędzie zagwizdała, oznajmiając koniec meczu. Spojrzałaś na tablicę wyników. Dwadzieścia pięć do ośmiu, odwróciłaś się i przybiłaś piątkę ze swoją przyjaciółką.

- Następnym razem was pokonamy! - Spojrzałaś na starszą od ciebie grupę dziewczyn, chłopcy uważnie was słuchali.

- Nie sądzę by coś takiego miało miejsce. - Odparłaś cicho, łapiąc piłkę w dłonie.

- Hej! Nie lekceważ nas!

- Po tym co dzisiaj zobaczyłam, nie potrafię was nie lekceważyć. - Rzuciłaś im piłkę i ruszyłaś w stronę swojej torby, a twoja przyjaciółka poszła za tobą.

- Nienawidzę, kiedy pierwszaki tak się puszą! - Warknęła jedna z nich.

- One akurat mają do tego prawo, widziałaś jak grają. - Blondynka zacisnęła pięść.

- Pokaże im, gdzie ich miejsce...Oi! Wracajcie tu! - Pijąc wodę z bidonu, posłałaś jej pytające spojrzenie - Chce się z tobą zmierzyć!

- Już to zrobiłaś i przegrałaś, nie widzę sensu w kolejnej rywalizacji. - Wzruszyłaś ramionami, chcąc odejść, ale złapała cię za ramię.

- Boisz się? Ojej! - Próbowała cię sprowokować.

- Owszem, boję się. Bo mogę coś ci zrobić. - Odparłaś z poważną miną, a drużyna chłopców wybuchła śmiechem.

- Nawet sobie nie żartuj. - Warknęła, ściskając mocno twoje ramię.

- Nie umiem żartować. - Złapałaś za jej nadgarstek, a ta po chwili syknęła i cię puściła.

- Dziewczyny, może zagramy razem? - Spojrzałaś w bok na wyższego od ciebie, czarnowłosego z szerokim uśmiechem.

- Powaliło cię, Kuroo? Zabijesz nas. - Kapitanka oburzyła się jego zachowaniem.

- Nie pytam was, to jak dziewczyny? - Spojrzał na ciebie i twoją przyjaciółkę.

Spojrzałyście na siebie nawzajem, a po chwili zgodnie pokiwałyście głowami. Kapitan rzucił ci jedną piłkę, a oni sami poszli się rozgrzewać.

- Jest sens z nimi grać? - Spytałaś, odbijając piłkę do Akiry.

- Nie wiem, ale lepsze to niż grać z tamtymi dziewczynami. - Złapałaś piłkę - Popatrzmy jak grają. - Pokiwałaś głową i odwróciłaś się, zaczynając ich obserwować.

Z tego co zdążyłaś po chwili zauważyć, niższy chłopak o brązowo-blond włosach, był rozgrywającym. Kapitan dobrze blokował, co mogło przynieść małe problemy, niższy szatyn był libero i całkiem dobrze sobie radził, do tego skądś go kojarzyłaś.

- Myślisz o tym samym co ja? - Spytałaś, nie odrywając od nich wzroku.

- Tak. - No bo przecież nie wiedzieli, że pozwalanie wam na obserwacje ich gdy grali było pierwszym, bardzo poważnym błędem.

*****************************************

Generation Of Giants || Kuroo Tetsurō x Reader  Stories to obsess over. Discover now