Kolejny wieczór zamierzała spędzić na obserwowaniu nieba, gwiazd i tarczy księżyca. To ją uspokajało i pozwalało wejść do swojego świata, gdzie nie musiała martwić się co przyniesie kolejny dzień. Odcinała się od szarej rzeczywistości i przygnębiającego uczucia, że tu nie pasuje, że właściwie nigdzie nie pasuje. Była inna, a przynajmniej wszyscy wokoło tak o niej myśleli.
Było kilka minut po północy, kiedy jakiś ruch na niebie zwrócił uwagę dziewczyny. Była to spadająca gwiazda, a raczej meteor, który przeciął atramentowy nieboskłon. Nie zdarzyło się to od kilku miesięcy, przez które co wieczór siadała przy oknie i obserwowała niebo.
Nie zastanawiając się długo pomyślała życzenie, nie wierzyła, że się spełni. Wkrótce miała się przekonać jak bardzo się myliła...
YOU ARE READING
Inna krew
FantasyChciałabym móc powiedzieć, że to kolejna depresyjna chwila, która wkradła się bez zapowiedzi do mojego życia. Jednak wcale tak nie jest, wydaję się być sobie obca. Co noc siadam przy oknie i patrzę na gwiazdy i zmieniające się fazy księżyca, zastana...
