Prolog

59 6 0
                                        

Kolejny wieczór zamierzała spędzić na obserwowaniu nieba, gwiazd i tarczy księżyca. To ją uspokajało i pozwalało wejść do swojego świata, gdzie nie musiała martwić się co przyniesie kolejny dzień. Odcinała się od szarej rzeczywistości i przygnębiającego uczucia, że tu nie pasuje, że właściwie nigdzie nie pasuje. Była inna, a przynajmniej wszyscy wokoło tak o niej myśleli.

Było kilka minut po północy, kiedy jakiś ruch na niebie zwrócił uwagę dziewczyny. Była to spadająca gwiazda, a raczej meteor, który przeciął atramentowy nieboskłon. Nie zdarzyło się to od kilku miesięcy, przez które co wieczór siadała przy oknie i obserwowała niebo.

Nie zastanawiając się długo pomyślała życzenie, nie wierzyła, że się spełni. Wkrótce miała się przekonać jak bardzo się myliła...

Inna krewWhere stories live. Discover now