Przyjaciele jak zwykle spotkali się w szkole, mieli jeszcze 20 minut do dzwonka więc postanowili porozmawiać o tym co zawsze, o Anabell.
- Ostatnio widziano ją jak uciekała po torach w głąb korytarza a potem usłyszano krzyk kobiety, a zaraz po nim odgłos ssania. - Powiedział z przejęciem Xardes, spoglądając na przyjaciół.
- Ja czytałam że Anabell zabiła wczoraj 6 osób, jak myślicie da się ją zabić? - Zapytała z przejęciem Samanta.
- Hej a co myślicie o tym żeby spróbować? - Zapytała z satysfakcją w oczach Eliura.
- Nie ma mowy, zabije nas! - Zaprzeczyła Kashe.
- Ciii bo ktoś usłyszy, a poza tym nie jest zły pomysł. - Przerwał jej Xardes. Kashe patrzyła na niego z przerażeniem.
- Jestem za. - Odezwała się Samanta.
- Ja też. - Poparła ją Eliura.
- Dzisiaj po lekcjach pójdziemy do mojego domu i omówimy szczegóły. - Odparł Xardes i wstał.
- To nie jest dobry pomysł. Ale wchodzę w to. - Powiedziała odważnie Kashe i skinął głową na przyjaciół.
- To jaki jest plan? - Zapytała Eliura spoglądając na przyjaciół.
- Najpierw musimy się o niej dużo dowiedzieć, by wiedzieć jak z nią walczyć a ewentualnie ją przechytrzyć. - Odparł krótko Xardes i usiadł - Samanta, masz laptopa? - Zapytał
- Mam. - potwierdziła - Nawet mam kilka stron otwartych, z których możemy się czegoś ciekawego o niej dowiedzieć. - Dodała po chwili.
- To Super - Odparł
- To dawaj bierz go. - Rozkazała Eliura i się uśmiechnęła. Samanta pobiegła na dół.
- Ej to nie jest śmieszne! - Nagle usłyszeli głos Samanty - zapalcie światło - dodała. Ono tylko spojżeli po sobie.
- Ja nie zgasiłem jej światła. - Zaczą bronić się Xardes.
- My też nie - Odparły po chwili dziewczęta.
- W takim razie kto? - zapytali wszyscy w tym samym czasie. Znowu usłyszeli krzyk Samanty ale tym razem brzmiał jak wyciągnięty z horroru.
- Aaaaaaa! - Krzyknęła Samanta i po chwili cała czwórka usłyszała odgłos ssania. Xardes włączył latarkę ruszył w stronę schodów. Za nim poszły Eliura i Kashe.
- Nie przychodzcie tu. - Rozkazał Samanta. - ONA tu jest. - Głos jej drżał. Cała trójka się zatrzymała.
- Ja tam pójdę, wy zostańcie. - Zarządał Xardes i ruszył na dół. Gdy zszedł na sam dół było słuchać cichy szept, kroki ale też odgłos ssania.
- Xardes, to ty? - Zapytała Samanta. A ON się odwrócił.
- Nie, ja jestem przy schodach. - Odparł.
- Ale coś obok mnie stoi. - Powiedziała. Nagle wszystko ucichło. Samanta czóła żimny oddech na swej szyji. Cisze przerwał odgłos wybitej szyby i po chwili zqpaliło się światło. Samanta siedziała skulona pod wybitnym oknem dookoła niej było pełno szkła, niektóre skrawki były poplamione krwią.
- ONA tu była stała obok mnie, Anabell tu była. - wydukała z przerażeniem w oczach.
- Ciekawe co ją wystraszyło. - Zaczęła zastanawiać się Kashe.
- Sama nie wiem, jej oddech był taki żimny - Zaczęła Samanta.
- Coś ją musiało zatrzymać. - Stwierdziła Eliura.
- Ale co? - Zapytał Xardes...
YOU ARE READING
Przeżyć śmierć
HorrorAnabell to dziewczyna przez niektórych uważana za potwora, dlaczego? A dla tego, że nie chodzi do szkoły, chodzą pogłoski że mieszka przy starym dworcu, codziennie policja lub przechodnie znajdują tam dwie osoby, są one martwe ale wyssana jest z nic...
