Prolog

21 0 0
                                        

Lily niepewnie stawiała kroki w kierunku gabinetu Dumbledora, wahała  się, ale wiedziała, ze to jedyne rozwiązanie.
- Dyniowa tarta.
Gargulec odsłonił swoje schody, a kobieta zaczęła wspinać sie po schodach, teraz nie było odwrotu.
Weszła do gabinetu.
-Lily, tak dawno cię nie widziałem! Co cię sprowadza moje dziecko?
Lily przełknęła ślinę i powoli zaczęła tłumaczyć:
- Profesorze Dumbledore, jest Pan jedyna osoba która wie i wierzy w moje wizje. Wczoraj w nocy zobaczyłam dom pełen pustych ciał. To był nasz dom, mój i James'a. Moja miłość jednak nie była wystarczająca, bym uratowała nią aż 2 istnienia.
-Och, rozumiem. Chcesz bym przyjął jedno z nich pod swój dach i wychował jako wnuka? Wtedy obydwoje by przeżyli.
- Zna mnie Profesor na wylot, mam nadzieje ze nie będzie to problem.
- Lily, czuje się wręcz zobowiązany by ci pomóc.
-Dziękuje, jeszcze dziś przyprowadzę Daisy, a Jamesowi i Haremu wymażę ja z pamięci.

Daisy Dumbledor (Potter) Stories to obsess over. Discover now