Ojciec
Na sali but w szeregu idzie
Dziewczę czeka mała córeczka
Papier w dłoni ściskasz aniołku złoty
Na kolankach zapłakanej mamy
Ojciec
Zginął ważny wiosence
U kobierca już go nie będzie
Sama pójdzie ze łzą jedną
I kościelnym płacze tonem
Ojciec
Co go łatwo odebrali
Zwykła kulka mała srebrna
Emocja niepotrzebna w kuleczce
W krwi umazanej życiem człowieka
Co do małej idzie wieczorem dziewcze
Ojciec
Dwanaście kuleczek patrzy na ojca
Ducha kwiecistego
I dwanaście młodych ludzi karę mowy odsiedzi za niego
Ojciec
Ci nie mówił
Kocham pragnę jestem będę
Już go nie ma
Ból dwunastki każdy postrzał z małej łapki
Ojciec
Dziecko małe wskaż paluszkiem
Tą skazaną tatą duszę
I nie pozwól tej jedynej by do celi z kulką wbiegła
Bo ci tata nie przeczyta bajki smutnej zakończenia
Bez przecinków bez kropek bez prawdy
YOU ARE READING
przekleństwa mojego taty
Poetryojciec cicho grał na skrzypcach kiedy do trumienki wleciał motyl w kagańcu opowiadając przy świetle bajkę o pigule która tak jak atrapa magnolii była pustą kartą w japonii okładka @orkiestrasymfoniczna
