Od czego by zacząć, jestem dobra w wymyślaniu rakowych historii... Brawo ja!
Nie traktuj tego serio, tak na prawdę jestem normalna :)
Chodzi o to, że jest sobie taka cizia co lata za zombie, no i generalnie to coś w stylu książki, powiedzmy... Post...
Oops! Ang larawang ito ay hindi sumusunod sa aming mga alituntunin sa nilalaman. Upang magpatuloy sa pag-publish, subukan itong alisin o mag-upload ng bago.
Nazywam się Whitney, Whitney Black... Jestem jednym z ostatnich wampirów, które przetrwały apokalipsę. Od bardzo dawna należałam do rodziny Sophie, teraz podróżuję tropiąc zagrożeń, jest jednak jeszcze inny powód. Po tym jak Castiel Harris otworzył wrota do nicości, na świecie zapanował chaos. Nikt nie był już bezpieczny, wiele wampirów zniknęło z powierzchni ziemi w tym również najdłużej żyjąca rodzina Charon, uważana przez wielu za najpotężniejsze wampiry które stąpały po ziemi. Przy życiu utrzymała się zaledwie garstka, w tym moja rodzina która ukryła się w bezpiecznym miejscu z dala od ludzi. Niebawem zbliżał się kolejny koniec, tym razem dla świata ludzi którzy popadli w amok i ogarnięci przez wszystkie grzechy prowadzili świat ku końcowi. Pokój o którym marzyliśmy nie istniał.
Nienawiść i chęć zabijania owładnęła wszystkimi, na dodatek na powierzchnię zaczęły wychodzić demoniczne istoty. Żywiły się duszami potępionych ludzi, nie okazując litości nikomu. Innymi słowy, piekło przeprowadziło się na ziemię. Nie wiele brakowało, bym i ja stała się taka jak oni. Jednak w tej nicości znalazł się ktoś, kto wyciągnął mnie z powrotem na światło... Moja była przyjaciółka, Kate Martin, którą próbowałam zabić. Choć nasze drogi rozeszły się dawno temu, wiem że żyje i wróciła do reszty rodziny. Nie myślcie sobie, że biorę z niej przykład... Ona nic dla mnie nie znaczy, do tego wieje w popłochu na mój widok, myśląc że w ten sposób robi przysługę nam obu. Po prostu, jedynie w ten sposób mogę chronić to co zostało z naszej rodziny.- Niszcząc to, co zagraża nam wszystkim.