1. Początek

25 4 3
                                        

Nie ma gorszego, bardziej znienawidzonego uczucia na świecie niż pobudka z samego rana. Budzik dzwoniąc o 6:00 to pierwsza najgorsza rzecz jaka spotkała mnie z rana niestety nie ostatnia. Ponieważ dziś jest 1 września, szkoła. Wstałam więc na dźwięk budzika chcąc nie chcąc bo w końcu muszę. Usiadłam na łóżku i rozejrzałam się po spokoju jeszcze nie świadoma tego co się dzieje. Do pokoju, przez odsunięty do 3/4 rolet wpadało światło które oświetlało mój pokój. Wstałam z łóżka i od razu poszłam na śniadanie.

-Dzień dobry. - powiedziała mama.

-Dzień dobry. - odpowiedziałam.

-Zjesz musli? - zapytała mnie mama.

Tak. - odpowiedziałam podchodząc do blatu na którym stało musli.

Wzięłam miskę i zaczęłam jeść. Po prysznicu zrobiłam sobie make up, włosy zaplotłam w warkocz, ubrałam się w czarną spódnicę białą koszulę z krótkimi rękawkami i czarne buty załapałam swoją torbę również czarną i ruszyłam w stronę wyjścia, stanęłam jeszcze przed lustrem żeby skontrolować czy wszystko jest ok. Wsiadłam do samochodu. Tata odwozi nas do szkoły, mówię nas bo mam o trzy lata młodszą siostrą o imieniu Kate i starszego o dwa lata brata Hugo.Ja nazywam się Cheryl i mam 17 lat. Kiedy już wysiadamy z samochodu od razu zobaczyłam moją przyjaciółkę Paige.Pobiegłam w jej stronę. To chyba jedyna, dobra rzecz w tym dniu. Paige jest długowłosą brunetką, z naturalnymi lokami o piwnych oczach i białej jak śnieg cerą. Była zupełnym przeciwieństwem mnie ja byłam blondynką, również o długich włosach ale moje włosy są proste a oczy mam zielone.

(Paige) - Tak długo się nie wadziłyśmy. Jak ci minęły wakacje? Opowiadaj.

(Ja) - Dobrze. Byłam u dziadków, na festiwalu filmów, dużo płakałam i oczywiście strzelałam z łuku i byłam też na rolkach wiele razy. A ty?

(Paige) - Ja... Byłam w Hiszpanii na koloni, też byłam u dziadków, i poznałam fajnego chłopaka.

(Ja) - aaa... Paige ty flirciaro kogo tam uchwyciłaś?. Hahaha.

(Paige) - Nazywa się Sam, jest przystojny, ma brązowe włosy i brązowe oczy. Poznaliśmy się na kolonii byliśmy razem w grupie. Było extra.

(Ja) - Ale nic nie zrob...

(Paige) - Nie no. Na razie.

(Ja) - hahaha

(Paige) - Tęskniłam za Tobą.

(Ja) - chodź idziemy na apel.

Apel był nudny jak każdy, po skończonym apelu rozeszliśmy się do klas, krótkie przemówienie wychowawczyni i koniec. Można już iść do domu ale najpierw razem z Paige pójdziemy na lody. Następny dzień zaczął się tak samo oprócz ubrań,bo ubrałam się w jeansy, bordową bluzkę i czarne adidasy. W szkole narazie był luz bo to drugi dzień więc zaczynamy lekcjami organizacyjnymi. Na przerwanie śniadaniowej usiadłam z moją paczką Paige, Tonym, Olivią, Bonnie i Wesem. Całą przerwę przekazaliśmy o wspomnieniach z wakacji i jakie postanowienia mamy na ten rok szkolny chociaż prawnie i tak się nie spełnią. Wieczorem poszłam na imprezę do Deviny "szkolnej gwiazdy" na rozpoczęcie roku szkolnego takie otwarcie według uczniów. W sumie nie byłam nastawiona optymistycznie na myśl o imprezie ale Paige i Olivia zaciągnęły mnie tam siłą. Spotkanie z Deviną nie było najlepszą opcją dla mnie głupie ze względu na nasze małe porzeczki. Na imprezach dla dziewczyn istnieje tyko jedna zasada NIGDY SIĘ NIE ROZDZIELAJCIE w razie czego zawsze możecie na siebie liczyć. Po kilku godzinach spędzonych na podpieraniu ścian i rozmowie z koleżankami kiedy już większość gości rozeszła się do domu przyszedł czas na gry. Gry w tym wieku są bardzo blisko kontaktowe chyba wiec o co chodzi. Było jakieś 13 propozycje na gry były różne ale w końcu zdecydowaliśmy że zagramy w 7 minut w raju, najgorzej modliłam się żeby nie wypadło na mnie. Na pierwszy ogień poszli Olivia i John zapomnieliśmy ich w garderobie i czekaliśmy w ciszy co się stanie. Zaczęłam się rozglądać, próbowałam przewidzieć na kogo trafię. Minelo pół godziny i nadeszła moja kolej nawet nie zorientowałam się z kim trafiłam do garderoby usłyszałam tylko dźwięk zatrzaskując się drzwi. Obróciłam się i zobaczyłam chłopaka o niebieskich oczach i brązowych włosach.

(Ja) - Hej. My się chyba nie znamy? Jestem Cheryl. A ty?

(Rhydian) - Jestem Rhydian. Mamy 7 minut na poznanianie. Co chciałabyś o mnie wiedzieć?

(Ja) - Nie chodzisz z mami do szkoły. Skąd jesteś i skąd znasz Devine?

(Rhydian) - Będę z wami chodził do klasy od jutra a Devina to moja kuzynka. Jaki jest twój ulubiony kolor ?

(Ja) - Bordowy. Dlaczego akurat w długiej klasie do nas dołączysz?

(Rhydian) - Moi rodzice mają tu pracę. Masz jakieś zwierzątko?

(Ja) - Kota. Co lub....

Zadbaliśmy tak sobie putana aż do upływu czasu gdy zadzwonił alarm wyszliśmy z garderoby bogatsi o nowego znajomego. Co prawda gra w 7 minut w raju tak nie wygląda ale widać było że ani ja ani on nie mieliśmy na nic ochoty.

Nasze Winy (Księga Anioła)Stories to obsess over. Discover now