Prolog

51 4 0
                                        

     Trzymałam się go mocno. Serce waliło mi jak oszalałe. W kasku ledwo dało się oddychać. Nie byłam w stanie się odwrócić. Bałam się na niego spojrzeć. Bałam się  spojrzeć na jego twarz. Tyle nas łączyło i wszystko to okazało się jednym wielkim kłamstwem. Zachowywał  się jak wkurwiony drapieżnik  któremu  uciekła  ofiara. Dziwne bo to ja powinnam być wkurzona za to, że  zniszczył mi życie. Wszystko  co miałam, co kochałam, wszystko  mi odebrał. 
     Mój wybawiciel  jechał  180km/h. Nie lubię szybko jeździć  ale w tej sytuacji  nawet nic się nie odzywałam.

-Kurwa!!!- chłopak  krzyknął  tracąc  kontrolę  nad motorem.

Przytuliłam go bardzo mocno. Niestety to jedyna rzecz jaką  zrobiłam  i usłyszałam....









Witam wszystkich.
To moja pierwsza opowieść na wattpadzie i mam nadzieję że Prolog się podoba. Będę dodawać rozdziały raz lub dwa razy w tygodniu.  Mam nadzieję że wytrwacie do końca.  Do następnego rozdziału.

~Mi mayor error~Where stories live. Discover now