Rozdział 1.

23 3 8
                                        

Magia kisielka ♥

Pewnego dnia Natan wyjechał na wczasy do Hiszpanii, niczym wieśniak z programu "Pamiętniki z wakacji". Był w klapkach i wieśniackim, kwiecistym stroju (hawaii =^.^=)

- Ahhh! - rzekł i wszedł do restauracji "El Burro Blanco"

PATRZ ILUSTRACJA** (wszelkie prawa zastrzeżone)

PATRZ ILUSTRACJA** (wszelkie prawa zastrzeżone)

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.


Natan obejrzał się, próbując poczuć klimat wnętrza. Na ścianie wisiały osły. I wtedy go ujrzał. Macho grający na gitarrce!! Wtem poczuł jak jego bokserki na dole się rozerwały...

Wtem zza drzwi kuchennych w kłębach pary pojawił się się Alvarro! Na ramieniu miał tacę z przykrywką. Podszedł do Natana, wpatrując się w jego namiot na kroczu.

- ¡buen provecho! *smaczego - huknął, podnosząc wieczko tacy.

I w tym momencie na twarz Natana skoczył wściekły Mielony! Alvarro się zmieszał. Wtem twarz Natana stała się z mięskiej na mielponowatą. Natan chcąc pozbyć się niezręcznej sytuacji, nadział go na widelczyk.

- A kysz! - wrzasnął. I wyrzucił go na osła, wiszącego na ścianie. Mielony lecąc jak długi nadział się na barrasa (czyt pręta) osła. Poczuł narastającą ciepłość.

- Pokazać ci zaplecze El Burra Blanca?? - szepnął Alvarro do Natana. Nagle także i spodnie Natana się rozpruły.

I lotem niczym jak w pierwszej części kurwacików (zachęcamy do przeczytania!) , tyle że w hiszpańskiej wersji -  drzwi się zatrzasnęły, a Alvarro wsmarował ostry sos w członka Natana.

- Ahhhh! - syknął Natan.

Wtem w drzwiach, którymi przychodzą dostawy stanął... Skwarka! Tajemniczy kochanek Kity!

- Przypalasz się! - krzyknął Alvarro w stronę Skwary.

Wtem Płomyk swoimi ognistymi językami oplatał kutasa Skwarki. I poszli się jebać na patelni.

W tym czasie Alvarro znalazł jakaś przyprawe i posypał kutasa Natana z sosem meksykańskim.

- Chcesz mnie doprawić? - zapytał - Najpierw szkosztuj czego brakuje!

I wtem Alvarro zobaczył biały sosik, którego nie musiał dodawać.

- Posmakuj mnie! - zarządał Natan

Alvarro ani na chwile nie zawahał się.

- Muszę dodać to do menu! - oświecił sie.

Natan czuł, że to są jego najlepsze wakacje. Tam na dole!

- Masz gdzie spać? - spytał Alvarro

- Uhhh weź mnie pod swoje skrzydła!

Wtem Kopiec rzekł:

- Alvarro weźmie cię inaczej!

CIĄG DALSZY NASTĄPI!!

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE!!

Natarro ~ historie Natana & AlvarraStories to obsess over. Discover now