Toć to nie sztuka,
Zostawić kwiat, aby umarł.
Strach ścisnął jej gardło i poplątał kończyny. Skoczy? Pragnęła tego. Chciała trafić w objęcia kuszącej Śmierci, przykryć się kocem utkanym z białych pogrzebowych lilli. Na samą myśl o ostatnim ciepłym oddechu poczuła ciepło w podbrzuszu. Dla niej Śmierć była niczym piękna prostytutka, równie wyuzdana, co pociągająca. Z drobnych ust wydobył się jęk. Stała po drugiej stronie barierki, jej ciało całe drgało z podniecenia, bowiem przeżywała ona najlepszy orgazm w swoim życiu. Nikt nie był w stanie doprowadzić jej do takiego stanu i doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Z tą myślą, odepchnęła się od poręczy i skoczyła. Lecz ciało nie dotknęło ziemi, jej kochanka Śmierć otuliła ją w swój ciemny płaszcz i zabrała z tego świata, aby nie czuła bólu. Pozostawiła po sobie tylko suche kwiaty.
KAMU SEDANG MEMBACA
Poems with a cup of tea.
PuisiOdbicie jej szkaradnej twarzy odbijało się w tafli wody. Głównym bohaterem jest sama Śmierć, która romansuje ze śmiertelnikami.
