- Mel, musimy się pospieszyć! Jak tak dalej będziesz się guzdrać, to napewno nie zdążymy na pociąg! - Mówię do mojej przyjaciółki i zaczynam wychodzić powoli z domu. Przed bramą czeka na nas taksówkarz, który raczej też nie jest zadowolony z naszego opóźnienia.
-Czekaj, czekaj. Jeszcze tylko włożę buty i jestem gotowa. - Odwracam się w jej stronę i widzę, że ledwo daje radę ściągnąć za sobą walizkę ze schodów. Pomagam jej z bagażem, a nastepnie wychodzimy zamykając za sobą drzwi. Jeszcze ostatni raz zerkamy na nasz dom i zadowolone ruszamy na dworzec.
- Hope, nie boisz się jak to wszystko się ułoży ? A jeśli twój ojciec nie będzie chciał nas przyjąć to co wtedy zrobimy? Przecież tutaj już nie mamy do czego wracać, kupiec wprowadza się jutro - Mówi z bardzo smutną miną. Sama też jestem tym przerażona, ale nie mogę teraz zrezygnować. Nie po to szukałam go cały rok, żeby teraz nagle się poddać. Nie mam nikogo oprócz niego. Mama zmarła 1.5 roku temu, a od tego czasu zostałam kompletnie sama. Gdyby nie Melania i jej rodzice, pewnie wylądowałabym na ulicy, bo sama nie dałabym rady opłacić rachunków i przeżyć. Zawdzięczam im życie. Tata o mnie nie wie, ponieważ mama do Chicago przyjechała tylko na wakacje a ich połączył gorący romans. Gdy wakacje dobiegły końca musiała wracać do domu i dopiero wtedy dowiedziała się o ciąży. Próbowała się z nim skontaktować, ale nikt nie odbierał telefonu, a na kolejną podróż nie było jej stać. W końcu miała tylko 17 lat i na wyjazd zarobiła dorabiając u swojej cioci w kawiarni. Dlatego zrezygnowała z dalszych prób kontaktu z moim ojcem i po 9 miesiącach urodzilam się ja - jej oczko w głowie. Nigdy się nie ożeniła, ponieważ tłumaczyła mi, że miłość do mojego taty nie pozwala jej spojrzeć na nikogo innego tak jakby chciała. Całe życie pokazywała mi, że wcale nie jestem dla niej wpadką, tylko okazem ich wzajemnej miłości i zawsze się tak czułam. Wystarczyło, żeby zaczeła mi o nich opowiadać, a wtedy uśmiech sam wypływał na jej twarz. Dla mnie to była prawdziwa miłość, a ona była najtwardszą kobietą jaką znam.
-Hope, Ty mnie słuchasz ?! - Z rozmyślań wyrwał mnie głos przyjaciółki, która przyglądała mi się z niepokojem.
-Przepraszam Mel, zamyśliłam się . Tak, ja też się tego boję, ale muszę spróbować. Z opowiadań mamy wychodziło, że na pewno by się ucieszył z wieści o ciąży. Podobno bardzo przeżył to, że musiała stamtąd wyjechać i nie chciał się z tym pogodzić, więc musiał ją kochać. A jeśli kochał ją to mnie może też w końcu pokocha. - Przyjaciółka popatrzyła na mnie z lekkim uśmiechem i kiwnęła tylko głową. Po dojechaniu na peron wyskoczyłyśmy z taksówki uprzednio płacąc kierowcy i szybko pognałyśmy na pociąg. W ostatniej chwili do niego wskoczyłyśmy i zajęłyśmy swoje miejsca. Teraz tylko czekała nas 7 godzinna podróż i zaczniemy nowe życie.
Dajcie znać czy podoba wam się początek historii. Jeśli tak to kliknij gwiazdkę, a jeśli masz jakieś uwagi, proszę, napisz w komentarzu. To dużo dla mnie znaczy ;)
YOU ARE READING
Weapon
RomancePo śmierci mamy,która była jej jedyną rodziną, Hope Moon wyrusza w podróż, aby odnaleźć swojego ojca. Czy wszystko potoczy się po jej myśli ? Czy Lewis bę...
