Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze i pomyślałam co by było gdybym nie była tak bardzo naiwna,nie sądziłam że ludzie potrafią tak uprzykrzać i niszczyć komuś życie, do dzisiaj...
Moja rodzina nigdy nie była dobrze nastawiona na mnie,zawsze gdy tylko czegoś się dowiadywali na mój temat,nie chcieli nawet ze mną zamienić słowa bo uważali że przynoszę wstyd rodzinie, w szkole również postrzegali mnie za inną niż naprawdę byłam. Myśleli że niczym się nie przejmuje i jestem po prostu cichą myszką. Czy miałam chłopaka? Szkolnego bad boya który czasem potrafił zwrócić na mnie uwagę,dzięki niemu poznałam kilka ciekawych osób z jego 'gangu' lecz gdy poznałam ich bliżej,nie byli tacy jak o nich uważano.
Zawsze wieczorami wychodzę na spacer,odpocząć i pomyśleć w samotności,w końcu coś we mnie pękło i postanowiłam zasmakować trochę innego życia.
*********************
Późnego wieczoru spotkałam swojego chłopaka siedzącego z garstką znajomych więc postanowiłam że podejdę się przywitać,choć zazwyczaj tego nie robię przy jego znajomych bo krzywo na mnie patrzą.
- Cześć Lukey, co tutaj robisz o tej porze? - Spojrzałam na niego i poczułam że coś jest nie tak,stał sztywno i był zdenerwowany,ale podszedł do mnie i powiedział po cichu żebyśmy odeszli kawałek.
- Cześć słońce,nie najlepszy moment żebyśmy teraz rozmawiali,jeden z moich kolegów USTAWIŁ się na rozmowę z innym kolesiem i czekamy na niego. - Nacisnął na słowo ustawił,czego zupełnie nie rozumiałam.
- Ustawił?, znów będzie bijatyka i będziesz brał w tym udział? Lukey.. - Spuściłam głowę ze smutkiem.
Często brał udział w rożnych bijatykach, i się po prostu cholernie o niego martwię,ostatnio nie wyszedł z nich dobrze bo wrócił z połamanym obojczykiem i rozciętą wargą.
- Oczywiście że nie, dobrze wiesz że nie mogę teraz się bić,zmykaj do domu lepiej,jest późna godzina. - Zaczął znów być oschły,nie lubiłam go takiego,kiedyś był zupełnie inny.
- Dobrze,do zobaczenia kochanie - Pocałowałam go na pożganie i ruszyłam w stronę domu.
Nie powinnam pozwolić mu tam zostać,co jeśli narazi się na niebezpieczeństwo kolejny raz? Potrafi sobie poradzić doskonale,ale po prostu sama myśl że tam jest mnie przeraża.
Wchodząc do domu bez przywitania się z rodzicielką poszłam do siebie, ledwo otworzyłam drzwi a przy progu stał mały Bi, zawsze gdy słyszał że wchodzę po schodach,czekał z zniecierpliwieniem aż otworzę drzwi.
Wzięłam go na ręce i położyłam się na łóżku przy okazji ściągając moje buty.
Dzisiaj postanowiłam że posiedzę trochę na Tumblerze,dawno mnie tam nie było.
* 1 nowa wiadomość *
-Cześć,widziałem twoje wpisy i zdjęcia, nie wydajesz się na szczęśliwą,chciałabyś się poznać?
Przeczytałam to i weszłam w profil nie znanej mi osoby..
Nic ciekawego,zwykłe zdjęcia chłopaka z kolczykiem w wardze o blond włosach i oczach o kolorze oceanu.. ugh,co Ja myślę. Muszę napisać do Lukeya co z nim.
Lukey,wszystko dobrze? Jesteś już w domu? *WYSŁANO SMS*
YOU ARE READING
Zagubiona w tłumie
Fanfiction-Lukey,wszystko dobrze? Błagam napisz że wszystko dobrze,czy jesteś bezpieczny.. *WYSŁANO*
