0| Tenczowa moc Pinki Paj

67 12 13
                                        

- Nie zgadniesz! - wykrzyknęła podekscytowana Gabryśka.

- A właśnie że zgadnę! - odpowiedziała Zuźka.

Dwie blondynki idące korytarzem zatrzymały się.

W pomieszczeniu przez chwilę zrobiło się cicho, lecz wtem odezwała się niebieskooka.

- Nie prawda, nie zgadniesz! - prychnęła.

- A właśnie że zgadnę. - odparła ze spokojem jej przyjaciółka.

- Nie zgadniesz!

- Zgadnę.

- Nie!

- Tak.

- Nie!

- Tak.

- Nie!

- Tak!

- No to zgaduj!

- Ale ja wiem co zgadywać, ale czy ty wiesz co zgadywać?

- No ja wiem, przecież ja ci powiedziałam, żebyś zgadywała.

- No to powiedz.

- No dobra... Kupiłam sobie...

- Ha! Wiedziałam, że zgadnę!

- Ale ja jeszcze nie skończyłam, idiotko.

- Nie musisz, bo ja zgadłam.

- No to powiedz.

- A kupiłaś sobie coś.

- A co takiego?

- A coś.

- Nie prawda, kupiłam sobie sukienkę w czerwono-niebieskie kwiatki.

- A ja też coś mam, zgaduj.

- Nie chce mi się...

- No ale zgaduj!

- Nie!

- Tak!

- Nie!

- Tak!

- Nie!

- Tak!

- No dobra, niech będzie.. Czy to bluzka?

- Nie.

- Sukienka?

- Nie.

- Spodnie?

- No nie!

- Jakaś biżuteria?

- Nie-e.

- Gah, poddaję się. Mów.

- A więc, kupiłam sobie, czadowe, czarne obcasy.

- Ale że tak bez butów? Same obcasy?

Słysząc głupotę swojej przyjaciółki, Zuza jebnęła największego facepalma ever.

- No jasne że z butami, debilu!

Wtem zgasło światło.

- Gabryśka, tak bardzo się gniewasz, że musiałaś telepatycznie zgasić światło? Rly? Innych pomysłów nie było?

- Ale to nie ja..

- TO KTO ZGASIŁ TO JEBANE ŚWIATŁO??!!!

- Ciul wi, może awaria.. AAAAAAAAAAAAAAAOKUŹWAAAAAAAAA

- Yyy... Wszystko z twoim mózgiem okej??

Nagle, magicznie światło się zaświeciło.

- O LUJU!! OŚWIECIŁO MNIE!!

Gdy blondynka się odwróciła zobaczyła martwą, zakrwawioną przyjaciółkę z nożem wbitym w brzuch.

- Gabryśka, Gabryśka, UMIERASZ, CZY NIE?!! KOMU DASZ TEN CAŁY HAJS Z KOMUNI?? - wykrzyknęła, waląc pięścią w kamienną podłogę.

- Nie, nie umarłam, leżę z zamkniętymi oczami i udaję. A MÓJ HAJS ZOSTAW W SPOKOJU!!!! JESZCZE WRÓCĘ!!!

- DafuQ?

Kiedy się ocknęła, drżącymi rękami wyciągnęła ostry przedmiot z klatki piersiowej przyjaciółki.

- Ale czej.. Czy ten nóż nie był wbity w jej brzuch? - zdziwiła się, a do głowy przyszło jej jedno logiczne rozwiązanie - MEDŻIK!! TENCZOWE KUCYKI PONY TU BYŁY!!!

- Dżis, nie kucyki pony, tylko ja.

Zuza odwróciła się i zobaczyła dziwną postać w kapturze.

- ŁOOO!!! KONIK PONY ISTNIEJE!! DEJ TROCHE SWOJEJ MEDŻIK TENCZY.

- Ja pierdolę, kolejna.

Morderczyni szybkim krokiem podeszła, wyrwała dziewczynie nóż z ręki i wbiła głęboko w serce.

- Udław się tymi konikami pony.

- NISZCZYSZ MARZENIA!!!!

Jak przez mgłę, zielonooka dostrzegła nóż wychodzący z jej ciała, po czym osunęła się na ziemię.

- Heh. Kolejne dwa okazy do kolekcji.

Nagle postać w ciemnym kapturze dostrzegła tęczowe światło, z którego wyszedł kucyk.

- Jak śmiesz obrażać kucyki pony!! #ZKopytaNaRyj!!!!

- Japierdole. - i w tym miejscu morderczyni zrobiła jeszcze większego facepalma niż Zuza na początku - Jezuuu.. Pinki Paj, weź spierdalaj!

- ŁEEEE! IDE SIE POSKARŻYĆ CELESTJI!!!!!! - płacząc, kucyk wbiegł do portalu.

Postać w kapturze zaczęła za nią krzyczeć:

- No świetnie, idź się poskarż. KABEL!!!!

Morderczyni spojrzała na swoje dzieło.

- Ehh.. Ta robota, no cóż, trzeba to gdzieś zataszczyć. A mogłam iść na studia i myć podłogę w maku...

Krffawy Trop |ZAWIESZONE|Stories to obsess over. Discover now