- Nie zgadniesz! - wykrzyknęła podekscytowana Gabryśka.
- A właśnie że zgadnę! - odpowiedziała Zuźka.
Dwie blondynki idące korytarzem zatrzymały się.
W pomieszczeniu przez chwilę zrobiło się cicho, lecz wtem odezwała się niebieskooka.
- Nie prawda, nie zgadniesz! - prychnęła.
- A właśnie że zgadnę. - odparła ze spokojem jej przyjaciółka.
- Nie zgadniesz!
- Zgadnę.
- Nie!
- Tak.
- Nie!
- Tak.
- Nie!
- Tak!
- No to zgaduj!
- Ale ja wiem co zgadywać, ale czy ty wiesz co zgadywać?
- No ja wiem, przecież ja ci powiedziałam, żebyś zgadywała.
- No to powiedz.
- No dobra... Kupiłam sobie...
- Ha! Wiedziałam, że zgadnę!
- Ale ja jeszcze nie skończyłam, idiotko.
- Nie musisz, bo ja zgadłam.
- No to powiedz.
- A kupiłaś sobie coś.
- A co takiego?
- A coś.
- Nie prawda, kupiłam sobie sukienkę w czerwono-niebieskie kwiatki.
- A ja też coś mam, zgaduj.
- Nie chce mi się...
- No ale zgaduj!
- Nie!
- Tak!
- Nie!
- Tak!
- Nie!
- Tak!
- No dobra, niech będzie.. Czy to bluzka?
- Nie.
- Sukienka?
- Nie.
- Spodnie?
- No nie!
- Jakaś biżuteria?
- Nie-e.
- Gah, poddaję się. Mów.
- A więc, kupiłam sobie, czadowe, czarne obcasy.
- Ale że tak bez butów? Same obcasy?
Słysząc głupotę swojej przyjaciółki, Zuza jebnęła największego facepalma ever.
- No jasne że z butami, debilu!
Wtem zgasło światło.
- Gabryśka, tak bardzo się gniewasz, że musiałaś telepatycznie zgasić światło? Rly? Innych pomysłów nie było?
- Ale to nie ja..
- TO KTO ZGASIŁ TO JEBANE ŚWIATŁO??!!!
- Ciul wi, może awaria.. AAAAAAAAAAAAAAAOKUŹWAAAAAAAAA
- Yyy... Wszystko z twoim mózgiem okej??
Nagle, magicznie światło się zaświeciło.
- O LUJU!! OŚWIECIŁO MNIE!!
Gdy blondynka się odwróciła zobaczyła martwą, zakrwawioną przyjaciółkę z nożem wbitym w brzuch.
- Gabryśka, Gabryśka, UMIERASZ, CZY NIE?!! KOMU DASZ TEN CAŁY HAJS Z KOMUNI?? - wykrzyknęła, waląc pięścią w kamienną podłogę.
- Nie, nie umarłam, leżę z zamkniętymi oczami i udaję. A MÓJ HAJS ZOSTAW W SPOKOJU!!!! JESZCZE WRÓCĘ!!!
- DafuQ?
Kiedy się ocknęła, drżącymi rękami wyciągnęła ostry przedmiot z klatki piersiowej przyjaciółki.
- Ale czej.. Czy ten nóż nie był wbity w jej brzuch? - zdziwiła się, a do głowy przyszło jej jedno logiczne rozwiązanie - MEDŻIK!! TENCZOWE KUCYKI PONY TU BYŁY!!!
- Dżis, nie kucyki pony, tylko ja.
Zuza odwróciła się i zobaczyła dziwną postać w kapturze.
- ŁOOO!!! KONIK PONY ISTNIEJE!! DEJ TROCHE SWOJEJ MEDŻIK TENCZY.
- Ja pierdolę, kolejna.
Morderczyni szybkim krokiem podeszła, wyrwała dziewczynie nóż z ręki i wbiła głęboko w serce.
- Udław się tymi konikami pony.
- NISZCZYSZ MARZENIA!!!!
Jak przez mgłę, zielonooka dostrzegła nóż wychodzący z jej ciała, po czym osunęła się na ziemię.
- Heh. Kolejne dwa okazy do kolekcji.
Nagle postać w ciemnym kapturze dostrzegła tęczowe światło, z którego wyszedł kucyk.
- Jak śmiesz obrażać kucyki pony!! #ZKopytaNaRyj!!!!
- Japierdole. - i w tym miejscu morderczyni zrobiła jeszcze większego facepalma niż Zuza na początku - Jezuuu.. Pinki Paj, weź spierdalaj!
- ŁEEEE! IDE SIE POSKARŻYĆ CELESTJI!!!!!! - płacząc, kucyk wbiegł do portalu.
Postać w kapturze zaczęła za nią krzyczeć:
- No świetnie, idź się poskarż. KABEL!!!!
Morderczyni spojrzała na swoje dzieło.
- Ehh.. Ta robota, no cóż, trzeba to gdzieś zataszczyć. A mogłam iść na studia i myć podłogę w maku...
YOU ARE READING
Krffawy Trop |ZAWIESZONE|
HumorW szkole grasuje morderca, twoje jedyne przyjaciółki zostały duchami, a ty nie masz bladego pojęcia jak walczyć ze złem? Nie ma nic prostszego! Użyj magicznego proszku (czyt. brokatu z Ikei), który znajduje się w twoich starych spodniach, których ni...
