Prolog

23 3 0
                                        

         23 lipiec

-Wyjeżdżamy, mamy pełno spraw do załatwienia w Stanach- tłumaczy matka. Moja reakcja była natychmiastowa, chciałam coś powiedzieć jednak nie było mi to dane.

-A ty- zaczął ojciec- Jedziesz do babci na miesiąc- patrzę na nich tępo, w końcu zabieram głos.

-Nie ma mowy- krzyczę- Nie chce nawet o tym słyszeć, mam prawie o 18 lat mogę zostać w domu sama- mówię wściekła, rodzice patrzą na mnie ostro. Szczerze nie interesuje mnie to.- Nie wywieziecie mnie tam, a do tego na wieś.

-My się ciebie nie pytamy o zgodę, tylko informujemy- mówi twardo mój wspaniały ojciec. Mama patrzy na mnie i wzdycha ciężko.

-Pakuj się, jutro już jedziemy- mówi rodzicielka, ja na jej słowa kompletnie się załamuje.

Wybiegam szybko na piętro, gdzie od razu, kieruje się do mojego pokoju. Słyszę za sobą wołanie, jednak nie zwracam na to uwagi.

// Pisze nowe opowiadanie, mam nadzieje ze bardziej się spodoba niż poprzednie, buziaki//

Inne ŻycieHistórias para pegar e não largar. Descubra agora