Prolog

29 3 0
                                        

   Pod koniec wielkiej wojny ziemskiej zginęli król i królowa wszystkich nadnaturalnych ras. Mieli oni wielką moc, lecz na nic zdało się to w walce z ogromną liczbą demonów. Kilka minut przed ich śmiercią wysłali swoją kilkuletnią córkę na inną planetę. Nikt nie wiedział kim jest, jak się tam znalazła. 

_____________

   Od miasta do miasta, od śmietnika do śmietnika. Tak wyglądało moje życie przez te 16 lat. Nikt nawet się nie zainteresował taką latarnicą jak ja. Cała brudna z potarganymi ubraniami. Sama sobie radziłam, lecz by to dokonać nieraz kradłam. To był powód moich wędrówek. 

    Powoli zapadał zmrok, a ja cała brudna bez celu błąkałam się po pustych ulicach. Przez cały dzień nic nie jadłam, więc za cel ustawiłam sobie odnalezienie resztek jedzenia. Do tego potrzebowałam śmietników obok jakiegokolwiek sklepu. Tam zawsze dało się coś znaleźć. 

   Nie pomyliłam się. Już po chwili znalazłam śmietniki pełen jedzenia. Wiele rzeczy było nierozpakowanych, czyli można by nazwać to świeżym. Jeden chleb, i tak bym zjadła starą bułkę byleby zapełnić mój pusty żołądek. Sięgnęłam ręką do zbiornika i wyciągnęłam paczkę warzyw i jakąś starą zapakowaną rybę. Nie pachniało to najlepiej, ale wtedy było mi obojętnie. Nie miałam pieniędzy, żeby zajść do sklepu całodobowego, a kradzież o obecnej godzinie byłaby wielkim ryzykiem. Kręciło się tu wielu strażników by przypilnować porządek tej nocy.

   Otworzyłam jedzenie i zaczęłam je pochłaniać. Brakowało mi tylko wody, ale tej w owych okolicach było pod dostatkiem. Górskie potoki dostępne całą dobę. 


-Witaj blondyneczko, co taka pani jak ty robi tu o tak późnej porze? - Powiedział do mnie stary zapity dziadek. Powoli i ociężale szedł w moją stronę z oczywistym zamiarem. Widać to było w jego świdrujących mnie oczach. Fakt był też taki, że raczej nie miał ze mną szans. Przez całe swoje życie miałam problemy ze strażnikami, co zmusiło mnie to nauczenia się walki chociaż na nowatorskim poziomie. Na pokonanie kilku knypków wysłanych z armii potrzebowałam maksymalnie dwóch minut. Na patrole wysyłało się młodych, niedoświadczonych strażników, którzy panikowali, gdy mieli w jakikolwiek sposób interweniować. 

-Nie widać? Jem, więc proszę mi nie przeszkadzać. Gdy ktoś mi przerywa dokonywanie mojej ulubionej czynności w życiu zaraz po spaniu robię się bardzo nerwowa, a tego wiele osób nie przeżyło. Umówmy się tak, że pan da mi spokój, a ja panu nie skopię starego zapitego tyłka, dobrze?

-Co taka malutka istotka jak ty, blondyneczko miałaby mi zrobić? Nawet do twarzy mi nie doskoczysz. Więc... może zrobisz to czego tak bardzo chcę a ja dam ci spokój? Jeśli jednak zdarzenia potoczą się inaczej niż tego chcę zrobi się nieprzyjemnie dla ciebie, mała.

-Dobrze więc może zrobić się trochę nieprzyjemnie. - Dość szybko wstałam z mojego miejsca i podeszłam to pijaka. Uderzyłam go raz z lewego sierpowego w twarz, przez co zasyczał z bólu. Zatoczył się lekko do tyłu, lecz już po chwili się otrząsnął i zaczął iść w moim kierunku. Próbował złapać mnie za włosy, lecz ja kopnęłam go z pół obrotu. To wystarczyło, by upadł. Później kopnęłam go kilka razy w brzuch i piszczel. Może i leżącego się nie bije, ale przecież to w samoobronie. Tych kilka dźwięków wydanych przez mężczyznę zaczęło zbierać grupkę strażników. To oznaczało, że muszę już uciekać. Zabrałam szybko pomidora i resztę ryby. Pobiegłam w przeciwną stronę, niż ci, którzy obecnie starali się mnie dogonić. Po kilku minutach sprintu zdecydowałam się zwolnić, bo dochodziłam do lasu. 

   Po dojściu do celu wspięłam się na wyższe drzewo by tam uciąć sobie drzemkę. Następnego dnia zamierzałam udać się tym razem do stolicy. Będzie to moja 7 wizyta w kapitolu. Tym razem postaram się nie wszczynać tam niepotrzebnych bójek. Myślę, że na jakiś czas tam się zatrzymam. 

   Z tą myślą powoli zasypiałam.


_____________

Jak podoba się prolog mojego pierwszego opowiadania? Wątpię, że w najbliższym tygodniu ktoś to przeczyta, ale mam ową nadzieję. Jeśli jednak dobry człowieku tu się zabłąkałeś daj znać co sądzisz o tym dość krótkim wstępie. 

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jun 03, 2017 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Knowing the truthWhere stories live. Discover now