I Prolog I

18 4 1
                                        

...chłopak nie wiedział co się z nim zaraz stanie, grupa ludzi patrząca na niego swoimi odwróconymi oczami, gotowa i czekająca na rozkaz swojego pana.
Słudzy wypełnianiali swoją robote, zabijali, kradli, niszczyli wszystko co popadnie, lecz ludzie tego nie dostrzegli, tylko oczerniali swoich braci.
Sławek, niby tylko czarna postac z głową czarnego kozła, lecz gdy sie wpatrzysz zobaczysz w nim swojego najlepszego przyjaciela, któremu oddalbyś najlepiej swoją marną, nic nie wartą duszę.
Ale, chwila... a zapomniałbym.
...chłopak cierpiał, przez długie trzy godziny, doczepiony do wąwozu.
Słudzy rozumieli plan, ustawili wszystko jak należy.
Sławek - Pentagram z krwi i kości... jest, pięć odciętych głów... jest, okaleczone żywe ciało... jest...
Wymieniał godzinami i pierdolił w kółko, jest, nie ma, jest, nie ma... można czlowieka tym tak wkurwiać dniami i nocami, ale nie... gdy dochodzi do interesów, zaczyna mnie prosić i błagać, abym dodał popierdolonych ludzi, którzy będą chcieli wejsc w "deal" z szatanem.
Ah... zapomnialem sam bylem taki kurwa głupi...
(Strzał z pistoletu)
Narrator - Kurwa! Sławek żartowałem!
Sławek - Dość tego! Ale czekaj, przecież strzeliłem w głowę, dlaczego ty do chuja żyjesz!?
Narrator - Bo to ja piszę tą pierdoloną książkę? A teraz stul ryj i daj mi dokończyć.
Sławek kończył, czytać swoją długą listę i wydał rozkaz sługą.
Sławek - Wy! Marni ludzi, przytargajcie to żywe cialo, na środek pentagramu, w kazdej glowie ma byc zapalona jedna świeczka, oraz ostatni wasz cel, aby dac swojemu panu ciało ludzkie, wymowcie sześć słów: Szatanie całe serce, jest już twoje!
Słudzy wzięli sie do roboty, wykonali wszystko co należy, lecz taki chuj nie wyszło, w sumie sam nie wiem co oni tam spierdolili, ale tak prostego zadania powołało by sie nawet dziecko...
Chwile pozniej Szatan narodził sie w swoim nowym ciele.
Wkurwił się na swoich ludzi i po odstrzeliwal im glupie ryje, a w sumie szkoda...
Sławek - Ty mi juz kurwa nie mów co szkoda tylko opowiadaj dalej...
Sławek był strasznie denerwującym przyjacielem, wszystko niby wychodzilo mu idealnie, lecz zawsze musiał coś zjebać.
(Strzał z pistoletu)
Narrator - Kurwa... Sławek ile mam ci powtarzać, że nie popelnisz tutaj samobójstwa...
Lubiał się czesto obrażać, lecz przejdźmy do dalszej części opowiadania...

Szósty Krąg - 1# Czysty ZgonStories to obsess over. Discover now