"Pierwszy dzień "

33 5 2
                                        

Po zmianach czujemy się źle , lecz niektóre zmiany mogą wyjść nam na dobre. Tak mówi moja mama. Rodzice wyprowadzili się z Warszawy dwa tygodnie temu. Niewiem sama co im przeszkadzało, zaludnione rynki ,zero spokoju, ciągle jeżdżące auta. W każdym razie tu jest wieś , niema tu nic ciekawego prócz starego parku.
Wstałam i ledwo co otworzyłam oczy. Umyłam me zaklejone gałki oczne i poszłam się ubrać wcześniej uszykowaną bluzkę z H&M i zeszłam
na dół. -Cześć Oliwciu - powiedziała promiennie mama -widzę, że pogoda ci nie dopisuje. - Najwyraźniej -odrzekłam ponuro.Jest pierwszy wrzesień ,dla wielu dzieci to jedno z najważniejszych dni w roku , lecz podchodziłam do tego mało entuzjastycznie. Po zjedzeniu miski płatków ruszyłam do szkoły przez stary park co wcześniej wspomniałam. Trochę stary , zalesiony, szarobury. Gdy weszłam do szkoły zobaczyłam trzy szklane drzwi i weszłam przez jedne z nich i zeszłam w dół . Zobaczyłam sześć budek z metalowymi prętami i powiesiłam kurtkę na pierwszym wolnym wieszaku. Gdy obruciłam się w drugą stronę zobaczyłam pomieszczenie gospodarcze. Po prawej stronie stół ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami dla woźnych. Po lewej komodę z kredami do tablicy i listę uczniów (domyślam się że na obiad :) ). Zza zaułku wyszła pani z czerwonymi włosami i niebieskim fartuchem. - Witaj kochanie , zgubiłaś się ?-odparła opiekuńczym tonem - Nie nie obnajdywałam się w terenie - uśmiechnęłam się sztucznie.- dobrze,
uważaj NA siebie -powiedziała, po czym znikła za zaułkiem. Weszłam na szerokie schody.Dotarłam na parter były tam dzieci z klasy piątej i czwartej. Podeszłam pod klasę piątą (do której chodzę ) i położyłam plecak pod ścianą po czym usiadłam na ławce. -Hejo -powiedziała dziewczynka o czarnych włosach - cześć - odpowiedziałam patrząc się w przeciwległą ścianę. - Jestem Edyta , ale możesz mówić mi Edzia powiedziała -podając mi rękę. Jestem Oliwia- powiedziałam nieśmiale- mogę mówić do ciebie Oli? - spytała Edyta- Pewnie - powiedziałam otwarcie. Wtejże chwili zadzwonił dzwonek i wszyscy poszli do klasy.

-Dzień dobry dzieci - powiedziała Pani która wyglądała trochę jak tytanic

Ups! Gambar ini tidak mengikuti Pedoman Konten kami. Untuk melanjutkan publikasi, hapuslah gambar ini atau unggah gambar lain.

-Dzień dobry dzieci - powiedziała Pani która wyglądała trochę jak tytanic. -Dzień doooobry- odpowiedziała chórem klasa. -To nasza nowa uczennica - powiedziała pani wskazując na mnie- choć kochana. Podeszłam pod tablicę i powiedziałam - Nazywam się Oliwia , pochodzę z Warszawy i mam 12 lat- usiadłam na krześle. -Dobrze początek roku szkolnego tak..... , dobrze zapiszecie ... Mariusz , Damian i Julian! ! na początku roku chcecie po jedynce. Cała klasa spojrzała odruchowo na grupę kolegów odwróconych do siebie. - przepraszamy proszę pani - odpowiedział chłopak z jasnymi włosami.- Dobrze , a więc , proszę zapiszecie sobie " Moje wspomnienia z wakacji " i napiszcie wypracowanie o swoich wakacjach .. Julian zaraz Cię przesadze !!!! ... -Dobrze proszę pani przepraszam -No mam nadzieję! ..... dobrze to napiszcie to wypracowanie no i wiecie przynajmniej dwie i pół strony ... zabieramy się do pracy. Oczywiście siedziałam z ciemno włosą koleżanką , która zagadała mnie na przerwie.- Ojezu ! - powiedziała ze ździwieniem -masz już półtora strony - tak - odpowiedziałam spokojnie- Wow jesteś niezła -powiedziała z zachwytem.-Hah - zaśmiałam się delikatnie - widzisz moje wakacje były fajne i jest co opisywać, lecz ostatni miesiąc był najgorszy, wprowadzanie się i idt. - Wprowadzałaś się - powiedziała z wyrazami współczucia Edyta - tak - powiedziałam krótko pisząc.Przez resztę lekcji nie odzywałyśmy się do siebie.Na koniec pani pochwaliła moje trzy stronnę wypracowanie stawiając mi 5 ☺. Na przerwie wyszłam jeść jabłko na tę samą ławkę co wcześniej i zaczepił mnie jakiś chłopak którego dostrzegłam na trzeciej ławce za mną.- Cześć Oliwia- powiedział do mnie miło ,dopiero teraz dostrzegłam jak pięknie szklą się jego oczy i jak śliczne ma rysy twarzy - najogólniej jestem Edward- uśmiechnął się. Jego uśmiech był jeszcze piękniejszy. - Hejka -powiedziałam, uśmiechając się jak najładniej potrafiłam.-Gdzie mieszkasz? - zapytał nieśmiało.
- Naprzeciwko szkoły- odpowiedziałam - Och ... to .. fajnie ,.bo ja mieszkam blisko ciebie , tak o cztery domy dalej -powiedział zawstydzony- przynajmniej będę miała kogoś ze szkoły niedaleko mnie - uśmiechnęłam się. On tylko uśmiechnął się łobuzersko i udał się do grupy chłopaków. Dzwonek zadzwonił i usiadłam tym razem z jakąś blondynką z długimi do pasa włosami - elo - rzuciła niechlujnie patrząc się w tablicę - hej? -powiedziałam próbując ukryć moją kwaśną minę- Skąd jesteś? - zapytała - m..hm... no , mówiłam z Warszawy - Słuchaj -odwróciła się w końcu do mnie -ja stawiam sprawę jasno , tu siedzą tylko osoby z Żychlina* - powiedziała takim tonem jakbym miała spadać .Trochę rozdrażniona powiedziałam- no jak widać twój Żychlin nie chce z tobą siedzieć - powiedziałam po czym odeszłam przesiadać się do tego Edwarda co mi się trochę spodobał.-Twoja koleżanka chyba mnie nie lubi- odrzekłam ponuro . - Spoko ona taka jest -powiedział próbując załagodzić sytuacje.
Na matematyce zaczynamy ułamki zwykłe co zaczęłam już w tamtej szkole więc na początek dam sobie radę. Pani ma podobną buzię do wiewiórki. Ma ciemne włosy i brązowe tęczówki.-Dzieci!- krzyknęła pani pod koniec lekcji - do domu proszę zaznaczyć 1, 3, 5 i napiszę wam jeszcze 10 przykładów do porównania ułamków.
Jedno już wiem na pewno , ma szał na punkcie zadawania prac domowych.
Spakowałam się jak zawsze ostatnia i poszłam na W-F.
Na tym przedmiocie graliśmy w dwa ognie. Pani była ta sama co od matmy.Tą lekcje spędziłam najprzyjemniej.
Na plastyce pani od pierwszego wierzenia dawała odczucie niemiłej. Usiadłam również z Edzią . Przysuchiwałam się uważnie by oddać dobre wrażenie.
Następnie była religia, to było straszne ,gwar na całego , próbowałam skupić się na pisaniu o Matce Teresie. Pani była miła , aż za miła jak na naszą klasę ,która liczyła 20 osób.
Ostatnia lekcja to historia .Pani nam odpuściła lekcję obejrzeliśmy "Krzyżaków".Dzień spędzony całkiem mile na tym się skończył .

Żychlin- to taka mała wieś 😀

LustroCerita yang bikin terobses. Temukan sekarang