Wolność?

14 2 0
                                        

Popatrzyła w dal. Przed sobą miała klif, a pod sobą morze. Spokojne, ale mroczne. Woda zawsze była dla niej czymś niesamowitym, pozornie łagodna, ale w środku zburzona, inna. Spojrzała w górę. Niebo było bezchmurne, ozdobione wieloma gwiazdami. Jedna z nich spadła, przecinając ciemne niebo swoją gasnącą jasnością.
Czego sobie życzyć?
Czego pragnie?
Czego chce?
Jedna myśl przebiegła jej przez głowę. Pragnęła tylko jednego. Chciała znaleźć siebie w sobie. Zgubiła już dawno i nie mogła wrócić do tego kim była, kim chciała być. Czuła się jak lalka, na wierzchu śliczna, ale sterowana przez dziecko, które bawi się nią. Podeszła do brzegu klifu. Spojrzała w wodę, była wyjątkowo spokojna. Skoczyła, nie była pewna tego co robi. Lecąc czuła się wyzwolona, nie było żadnego oporu, żadnych myśli. Opanował ją bezgraniczny spokój. Wpadła do wody, po chwili wypłynęła, kierując się w stronę brzegu. Gdy stanęła na lądzie, pomyślała, że mogłaby robić to wiecznie.
- Co ty robisz? - usłyszała.
- Skaczę
- Przecież wiesz, że nie możesz
- Dlaczego? To mój wybór
- Już go dokonałaś, nie ma powtórek

Wszystko Bez NiczegoHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora