Ona-gdy miała 14 lat jej ojciec popadł w hazard po śmierci jej matki, oddał córkę najniebezpieczniejszemu gangsterowi w zamian za usunięcie długu. Violetta, bo tak miała na imię, mogła wychodzić tylko gdy jego nie było, tak sobie wymyślił, aby m...
Jest godzina 5;30, więc Leon powinienem niedługo wrócic z ,, pracy". O słyszę, że wchodzi do domu. W tej chwili słyszę, że zaraz będzie przechodził obok, nie lubię, gdy tu wchodzi, jest chamski gdy jest trzeźwy, a gdy jest pijany to gada jakieś bzdury. Jeden plus jest taki że nigdy mnie nie uderzył. W tej chwili pisze piosenkę. Słyszę, że on omija mój pokój, co jest dobrym znakiem, dlatego zaczynam po cichu śpiewać mój tekst, tak aby nie usłyszał.
I had my fair share Of the good and the bad I had my fair share Of the happy and sad Those broken pieces That I can't put back Make up who I really am
So I live my whole life Like there ain't no sequel I dance on fine lines Between good and evil I play with fire To protect my people But look back and smile in the end
When it's my time to go Mamma don't cry for me Don't cry for me, oh no 'Cause I know where I'm going So, mamma don't cry for me Don't cry for me, oh oh
Słyszę, że on zawraca, czyli usłyszał, kurde boję się, kładę się pod kołdrę i udaje, że śpię pod kołdrą przy zapalnym telewizorze, ale zapominam schować notesu z tekstem piosenki. Słyszę, że drzwi się uchylają, przypominam sobie o notesie, oby był tak pijany, żeby tego nie przeczytał. O dziwo słyszę jak wyłącza telewizor, kładzie się obok. Notes, który znajdował się na wysokości mojego brzucha, tak że go dotykał zaczął się oddalać. Słyszę jak czyta ten tekst. Jest lekko pijany, ale lekko. Odkłada tekst i.... przytula mnie kładąc sie obok, a ja odziwo nie czuje się jak zwykle gdy mnie dotyka, nie czuję obrzydzenia, czuje się przyjemnie, bezpiecznie. Zasypiam. Gdy się budzę on siedzi na łóżku i przegląda notes z moimi piosenkami i... uśmiecha się . Jest trzeźwy. Zaraz mi się dostanie. Nie zauważył, że się obudziłam. Nagle zadzwonił mój telefonu, aby uniknąć kary nie odbieralam go i udawałam, że śpię. Szukał mojego telefonu chyba żeby go wyłączyć ale gdy go znalazł (był w mojej tylnej kieszeni jeansów) odebrał go, jego dotyk gdy wyciągał go z kieszeni był delikatny. Gdy go odebrał od razu się rozłączył. Położył telefon na szafce obok mnie i poczułam jak siada obok mnie. Jego oddech jest spokojny, nagle słyszę jak gasi światło i wychodzi. Gdyż jego zdaniem nie można mieć odsłoniętych okien. Spojrzałam na zegarek, wskazywał on 16;47. Wow dziwne, że spałam w jego obecności ponad 10 godzin. No trudno teraz tylko czekać aż wyjdzie. Nagle na łóżku zobaczyłam jego telefon. Czyli, że zaraz tu wroci, bo on zawsze ma telefon przy sobie. Biorę się za dalsze pisanie. Nagle drzwi się otwierają, a w nich staje ON. Wchodzi zamykając drzwi, chwilę patrzymy się na siebie, lecz on to przerywa mówiąc "Pakój się, za godzinę jedziemy na biwak na tydzień z Ruggero i Mercedes" powiedział to przez zęby i wziął szybko telefon. Wyszedł. Zaczęłam się pakować po pół godzinie byłam gotowa. Teraz tylko się przebrać. Wyglądałam tak.
Oups ! Cette image n'est pas conforme à nos directives de contenu. Afin de continuer la publication, veuillez la retirer ou mettre en ligne une autre image.
Teraz tylko czekać. Nie wiem czy dam radę być tam z nim, ale chociaż będę tam z Mechi. Wchodzi zabiera mi walizki i ciągnie mnie za rękę, tak jakgby się paliło. Torbę wrzucił do bagażnika narzekając, że jest za ciężka. Mnie rzucił,dosłownie, na przednie siedzenie. W trakcie jazdy miałam głowę opartą o szybę i podziwialam widoki. Mechi z tym facetem mają być na miejscu. Nagle usłyszałem przeklinanie Leona. Wtedy zobaczyłam, że jesteśmy na leśnej ścieżce, jakieś 200km od domu i jakieś 250km od biwaku. Złapaliśmy gumę. Czyli czeka mnie cała noc z nim. Widzę, że jest on oparty o maskę, pali papierosa i przeklina. Widzę, że gasi papierosa o podłoże i podchodzi do moich drzwi, odpina mi pas i ciągnie za rękę, abym wysiadła. Czy on chce mnie zabić? Nagle widzę, że z tyłu składa siedzenia, wyciąga koc i rzuca mnie na nasze samochodowe łóżko. Wsiada chowając mi nogi do środka i zamyka bagażnik. To będzie długa noc. Czy to będzie taka długa noc? Jak dotrą na biwak z miejsca, gdzie pomoc drogową nie dojeżdża? Znienawidzą się bardziwj? Czy może coś ich połączy? Dowiedzą się czego o sobie i zaufaja?Czekaj na kolejną część.