Biegłam wąskimi uliczkami uciekając przed inspektorami przydzielonych do 4. dzielnicy. Mimo iż mało zamieszkana, teraz wiele się tutaj dzieje. Gołębie zabiły pare miesięcy temu całą moją rodzinę, a teraz dopadli mnie. Popatrzyłam w górę, po budynkach biegli Kaneki, Yui, Uta i Touka.
- Liathania, skacz! - krzykneła Yui.
Kss, łatwo jej mówić. Rozwinełam kagune i po chwili byłam już z nimi.
- Jak odkryli naszą kryjówkę? - zawołał Uta.
- U nas już nawet nie ma Anteiku. Cała 20. dzielnica jest pełna gołębi, nie da się nic zrobić. Nawet Rize odeszła, - powiedział niezadowolony Kaneki - co zabijemy jednego to przysyłają kolejnych trzech i to silniejszych, ehh...
- Zrobią tak w każdej dzielnicy? Gdzie teraz się udamy?
- Spróbujemy dostać się do 23. dzielnicy, do Renjiego. Może tam będzie spokojniej.
Taki oto prolog, jak się podoba to się cieszę ^^ Do następnego.
/szvzur
YOU ARE READING
UCIEKAJĄC
FanfictionJak to jest, kiedy wszyscy uznają was za pomyłkę świata w którym żyjecie? Nie możecie normalnie funkcjonować, ukrywacie się by nie zginąć z ręki waszych wrogów - ludzi. Zapraszam fanów Tokyo Ghoul, jak i również proszę o ocenę, jakieś ewentualnie uw...
