Rozdział 1

58 4 19
                                        

Karnica miała 18 lat i lubiła placki. Posiadała włosy koloru intensywnej papki z buraków, a oczy w sumie nie wiem ale były na nich źrenice.

Właśnie wstała z zamiarem zjedzenia śniadania, czyli jak codzień pysznego budyniu z flaków świnki morskiej. Idąc jednak w stronę koryta, potknęła się, brudząc tym samym swoje nowiutkie klapki z nike.
Straciła ochotę na jedzenie więc ruszyła prosto w stronę swojego straganu z waflami oraz kredensami na sprzedaż. Usiadła na metalowym krześle z ,,Agata meble" i czekała na klientów. Nagle zobaczyła chłopaka i się od razu zakochała bo był idealny. Jechał w jej stronę na swoim zardzewiałym rumaku (hulajnodze) a jego idealnie idealne włosy idealnego koloru powiewaly na wietrze.
Nagle jednak zlecial z hulajnogi wlatując w wafle które dostały się mu do gardła. Zaczął się dusić. Oczywiście Karnica zaczęła płakać, ponieważ go kochała.
Ale nagle nieoczekiwanie....

Karnica w wielkim mieście Stories to obsess over. Discover now