Rozdział I - "Początek, cz. I"

591 18 4
                                        

Mam na imię Reiko Okama, jestem 15 latką. Chodzę do 1 liceum akademii prawdziwego krzyża. Dostałam się tam bo chce zostać prawdziwym egzorcysta, i skopać dupe szatanowi, czyli mojemu ojcu. Jak się dowiedziałam? Przez przypadek przez chuliganów, ale zacznę od początku.
Zaczęło się od zwyczajnego dnia. Wstałam o 10 rano, bo nie chciało mi się wstać:
- Reiko, wstawaj!- krzyknął przebrany ojciec
Czemu przebrany od dzieciństwa wiedziałam, że zostałam porzucona przez ojca, a matka zmarła przy porodzie.
- Eee...
- Rei... wstawaj!- powiedział ojciec i wtargnął do mojego pokoju
- Już... wstaje...
- Spóźnisz się!
- Niby gdzie? Skończyłam gimnazjum, a z pracy mnie wywalili! To niby gdzie mam iść?!
- Na praktyki do sklepu.
- Jakie praktyki?!
Byłam w szoku. Ojciec załatwił mi praktykę bez mojej zgody. Byłam troszkę wkurzona. Ale nie miałam wyboru i poszłam.
- Ubierasz się już?- zapytał
- Już zaczynam!- powiedziałam zmęczonym głosem
Zeszłam o 11 do kuchni. Na stole czekało na mnie śniadanie. Jak zjadłam poszłam od razu w drogę do pracy.
- Po co niby mam tak iść?- pytałam się w głowie
Jak szłam zauważyłam jak chłopak i dwie dziewczyny znecają się nad gołębiami. Byłam wściekła bo nie powinno się tak traktować zwierząt.
- Co wy tam robię?! Tak nie wolno!- krzyknęłam do nich
- Nie twój interej, suko!- powiedział chłopak, gdy po chwili wystrzelił z strzelby w moja stronę. Wtedy już nie wytrzymałam. Podbiegłam do niego i wlałam go w twarz. Trochę zabolało, ale nie aż tak.
- Wiecie co, spieszę się, więc narazie, frajerzy!- powiedziałam
- Jeszcze się policzymy, wiedźmo!- krzyknął
- Myślałam, że jestem suka?!- powiedziałam ze śmiechem w głowie
Poszłam dalej drogą, gdy doszłam do sklepu.
- Spóźniłaś się!- powiedziała szefowa
- Wiem, przapraszam.- powiedziałam
- Nie ważne, chodz za mną!- powiedziała
Poszłam za nią do magazynu, kazała mi przenieść jakieś dziwne paczki. Ja oczywiście taka mądra i za jednym razem brałam ich po 5. Miałam je zanieść na inne miejsce bo tam stały drzwi i nie dało się przez nie wejść.
- Narazie tylko to!- powiedziała szefowa
- Jasne!- odpowiedziałam
Zaczęłam zanosić pudła na inne miejsce.
*Po 10 minutach:
- Skończyłam!- powiedziałam do szefowej
- He? Już?!- powiedziała zdziwiona szefowa
- Tak to już ostatnia pacz... przepraszam nie chciałam!
Popatrzyła się na mnie dziwnym wzrokiem, trochę strasznym, wkurzyła się na mnie bo wywaliłam na nią paczke? Pewnie tak!
- Ich już do następnego zadania! Pomyj podłogi w szatni.- powiedziała
- Sie robi!- powiedziałam
Poszłam nalać wody i zaczęłam myć, nie spodziewałam się, że będzie aż tak ślisko. Zdjęłam buty i załączam się ślizgać, gdy nagle weszła szefowa. Nie zauważyłam jej i w nią wjechałam:
- Co ty robisz?!- zapytała wściekła znowu szefowa
- J-ja... przepraszam!
- Idź do Pani Oki!- powiedziała
- Dobrze, a gdzie ona jest?- zapytałam
- Na końcu sklepu!
- Już idę!
Poszłam tam gdzie kazała, ale ja tylko siedziałam. Nudno było:
- Nie załamuj się młoda! Na pewno ci się powiedzie!- powiedziała Pani Oki- Masz spróbuj tego!
- Oke! Dzięki!
Wzięłam jakieś jedzenie, ale natychmiast wyplułam:
- To jest ohydne!
- Co nie?! Szefowa kazała mi to sprzedawać!
- Mogę?- zapytałam
- Hę?
Parę minut później w tym miejscu zgromadziło się pełno ludzi.:
- Zapraszamy! Zapraszamy! Proszę skosztować!- powiedziałam
- Młoda nieźle gotujesz!- powiedziała
- Dzięki! W domu to ja musiałam gotować bo ojciec nie umie!
- Hehe!
Nagle za klijentami pokazała się szefowa. Wzięła jedzenie na skosztowanie. Zrobiła dziwną minę i powiedziała:
- Widzimy się jutro o 8, nie spóźnij się!- powiedziała szefowa
- Brawo, młoda!
- Dzięki!
Gdy nadszedł koniec pracy, szłam do domu drogą co zazwyczaj. Nagle zauważyłam tego chłopaka (Temu któremu przywaliłam) i te dziewczyny z wcześniej.
- Podejdź tu, Okama!- powiedział dziwnym głosem
- Aż tak ci wlałam tamtym razem?!- powiedziałam zdziwiona- Chwila skąd znasz moje nazwisko?
- Nie ważne skąd! Przyszłem się zemścić.
- Że co... puszczajcie!- powiedziałam bo te dziewczyny mnie trzymały
- Teraz się zabawimy! Może na twarzy napiszę ci "suka" albo "wiedźma"? Albo po prostu ci porysuje twarz?!
- Chyba się trochę zagolopował!- powiedziała jedna z dziewczyn
- Trzymajcie ją!
Nagle zauważyłam, że z jego głowy wystawały rogi, a obok niego dziwne robactwa, których nikt ich nie widział.
- Przestań! Przestań!Przestań...
- Zobaczmy jak będziesz wyglądać, wiedźmo!
- Przestań! Prze...STAŃ!
Nagle zaczęłam świecić niebieskim płomieniem!
- O co chodzi?!- pytałam się w myślach- Czemu ze mnie ulatnią się niebieskie płomienie?!
- Co jest z nią nie tak?!- krzyknęła jedną z dziewczyn
- Uciekajmy!- krzyknęła druga
Gdy one uciekły, ten chłopak podszedł do mnie! Mówiąc:
- Tak długo ciebie szukałem, córko Szatana! Chodź ze mną do Gehenny!
- C-Co? Nigdzie nie idę!
Nagle jakaś dziewczyna, szła w moim kierunku:
- Dobrze robisz, Reiko! Nie idze z tobą, a ze mną!- oznajmiła nieznajoma, ale chwilę skąd wiedziała jak mam na imię?
Zaczęła coś tam gadać pod nosem, wogule tego nie rozumiałam. Ten "demon" zaatakował ją, ale ona chwyciła go za rękę i wzięła mu ją na plecy, i skończyła bełkotać. Nagle wylatywało z niego coś dziwnego.
- O-on, żyje?- zapytałam
- Tak tylko jest nieprzytomny! Teraz chodź ze mną!
- Ale gdzie? Gdzie mam iść z tobą jak nawet nie wiem, jak masz na imię?
- Nazywam się Yui! Yui Okama! Jestem twoja siostra bliźniaczką!
- Hę?...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak dla jasności:
Wyglądam tak:

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Tak dla jasności: Wyglądam tak:

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.


Gdy się zdenerwuje, uciekać. Jestem miła (Chyba, że ktoś mnie wkurzy), lubię zwierzęta, sobie pogotować oraz śpiewać (czasem).

********************************

Mam nadzieję, że rozdział się spodobał ^^. Pamiętajcie zostawić gwiazdkę i komentarz za każdym razem mnie to ucieszy.
Rozdziały będą się pojawiały w sobotę jakoś o 19-22, ale ta sobota się nie liczy bo jest dzisiaj.
Papa =^^=

Ao no exorcist | Nowa przygoda Stories to obsess over. Discover now