Mam na imię Rei Okama. Mam 15 lat. Nie lubię swojego imienia, więc wszyscy mówią do mnie Rei.
Co się tam stanie?
Dowiecie się czytając tą powieść ^^
Zapraszam!
Mam na imię Reiko Okama, jestem 15 latką. Chodzę do 1 liceum akademii prawdziwego krzyża. Dostałam się tam bo chce zostać prawdziwym egzorcysta, i skopać dupe szatanowi, czyli mojemu ojcu. Jak się dowiedziałam? Przez przypadek przez chuliganów, ale zacznę od początku. Zaczęło się od zwyczajnego dnia. Wstałam o 10 rano, bo nie chciało mi się wstać: - Reiko, wstawaj!- krzyknął przebrany ojciec Czemu przebrany od dzieciństwa wiedziałam, że zostałam porzucona przez ojca, a matka zmarła przy porodzie. - Eee... - Rei... wstawaj!- powiedział ojciec i wtargnął do mojego pokoju - Już... wstaje... - Spóźnisz się! - Niby gdzie? Skończyłam gimnazjum, a z pracy mnie wywalili! To niby gdzie mam iść?! - Na praktyki do sklepu. - Jakie praktyki?! Byłam w szoku. Ojciec załatwił mi praktykę bez mojej zgody. Byłam troszkę wkurzona. Ale nie miałam wyboru i poszłam. - Ubierasz się już?- zapytał - Już zaczynam!- powiedziałam zmęczonym głosem Zeszłam o 11 do kuchni. Na stole czekało na mnie śniadanie. Jak zjadłam poszłam od razu w drogę do pracy. - Po co niby mam tak iść?- pytałam się w głowie Jak szłam zauważyłam jak chłopak i dwie dziewczyny znecają się nad gołębiami. Byłam wściekła bo nie powinno się tak traktować zwierząt. - Co wy tam robię?! Tak nie wolno!- krzyknęłam do nich - Nie twój interej, suko!- powiedział chłopak, gdy po chwili wystrzelił z strzelby w moja stronę. Wtedy już nie wytrzymałam. Podbiegłam do niego i wlałam go w twarz. Trochę zabolało, ale nie aż tak. - Wiecie co, spieszę się, więc narazie, frajerzy!- powiedziałam - Jeszcze się policzymy, wiedźmo!- krzyknął - Myślałam, że jestem suka?!- powiedziałam ze śmiechem w głowie Poszłam dalej drogą, gdy doszłam do sklepu. - Spóźniłaś się!- powiedziała szefowa - Wiem, przapraszam.- powiedziałam - Nie ważne, chodz za mną!- powiedziała Poszłam za nią do magazynu, kazała mi przenieść jakieś dziwne paczki. Ja oczywiście taka mądra i za jednym razem brałam ich po 5. Miałam je zanieść na inne miejsce bo tam stały drzwi i nie dało się przez nie wejść. - Narazie tylko to!- powiedziała szefowa - Jasne!- odpowiedziałam Zaczęłam zanosić pudła na inne miejsce. *Po 10 minutach: - Skończyłam!- powiedziałam do szefowej - He? Już?!- powiedziała zdziwiona szefowa - Tak to już ostatnia pacz... przepraszam nie chciałam! Popatrzyła się na mnie dziwnym wzrokiem, trochę strasznym, wkurzyła się na mnie bo wywaliłam na nią paczke? Pewnie tak! - Ich już do następnego zadania! Pomyj podłogi w szatni.- powiedziała - Sie robi!- powiedziałam Poszłam nalać wody i zaczęłam myć, nie spodziewałam się, że będzie aż tak ślisko. Zdjęłam buty i załączam się ślizgać, gdy nagle weszła szefowa. Nie zauważyłam jej i w nią wjechałam: - Co ty robisz?!- zapytała wściekła znowu szefowa - J-ja... przepraszam! - Idź do Pani Oki!- powiedziała - Dobrze, a gdzie ona jest?- zapytałam - Na końcu sklepu! - Już idę! Poszłam tam gdzie kazała, ale ja tylko siedziałam. Nudno było: - Nie załamuj się młoda! Na pewno ci się powiedzie!- powiedziała Pani Oki- Masz spróbuj tego! - Oke! Dzięki! Wzięłam jakieś jedzenie, ale natychmiast wyplułam: - To jest ohydne! - Co nie?! Szefowa kazała mi to sprzedawać! - Mogę?- zapytałam - Hę? Parę minut później w tym miejscu zgromadziło się pełno ludzi.: - Zapraszamy! Zapraszamy! Proszę skosztować!- powiedziałam - Młoda nieźle gotujesz!- powiedziała - Dzięki! W domu to ja musiałam gotować bo ojciec nie umie! - Hehe! Nagle za klijentami pokazała się szefowa. Wzięła jedzenie na skosztowanie. Zrobiła dziwną minę i powiedziała: - Widzimy się jutro o 8, nie spóźnij się!- powiedziała szefowa - Brawo, młoda! - Dzięki! Gdy nadszedł koniec pracy, szłam do domu drogą co zazwyczaj. Nagle zauważyłam tego chłopaka (Temu któremu przywaliłam) i te dziewczyny z wcześniej. - Podejdź tu, Okama!- powiedział dziwnym głosem - Aż tak ci wlałam tamtym razem?!- powiedziałam zdziwiona- Chwila skąd znasz moje nazwisko? - Nie ważne skąd! Przyszłem się zemścić. - Że co... puszczajcie!- powiedziałam bo te dziewczyny mnie trzymały - Teraz się zabawimy! Może na twarzy napiszę ci "suka" albo "wiedźma"? Albo po prostu ci porysuje twarz?! - Chyba się trochę zagolopował!- powiedziała jedna z dziewczyn - Trzymajcie ją! Nagle zauważyłam, że z jego głowy wystawały rogi, a obok niego dziwne robactwa, których nikt ich nie widział. - Przestań! Przestań!Przestań... - Zobaczmy jak będziesz wyglądać, wiedźmo! - Przestań! Prze...STAŃ! Nagle zaczęłam świecić niebieskim płomieniem! - O co chodzi?!- pytałam się w myślach- Czemu ze mnie ulatnią się niebieskie płomienie?! - Co jest z nią nie tak?!- krzyknęła jedną z dziewczyn - Uciekajmy!- krzyknęła druga Gdy one uciekły, ten chłopak podszedł do mnie! Mówiąc: - Tak długo ciebie szukałem, córko Szatana! Chodź ze mną do Gehenny! - C-Co? Nigdzie nie idę! Nagle jakaś dziewczyna, szła w moim kierunku: - Dobrze robisz, Reiko! Nie idze z tobą, a ze mną!- oznajmiła nieznajoma, ale chwilę skąd wiedziała jak mam na imię? Zaczęła coś tam gadać pod nosem, wogule tego nie rozumiałam. Ten "demon" zaatakował ją, ale ona chwyciła go za rękę i wzięła mu ją na plecy, i skończyła bełkotać. Nagle wylatywało z niego coś dziwnego. - O-on, żyje?- zapytałam - Tak tylko jest nieprzytomny! Teraz chodź ze mną! - Ale gdzie? Gdzie mam iść z tobą jak nawet nie wiem, jak masz na imię? - Nazywam się Yui! Yui Okama! Jestem twoja siostra bliźniaczką! - Hę?... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Tak dla jasności: Wyglądam tak:
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Gdy się zdenerwuje, uciekać. Jestem miła (Chyba, że ktoś mnie wkurzy), lubię zwierzęta, sobie pogotować oraz śpiewać (czasem).
********************************
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał ^^. Pamiętajcie zostawić gwiazdkę i komentarz za każdym razem mnie to ucieszy. Rozdziały będą się pojawiały w sobotę jakoś o 19-22, ale ta sobota się nie liczy bo jest dzisiaj. Papa =^^=