Wiem co czuł Adam Mickiewicz kiedy pisał wiersz "Do M***".
Ja... mam tak samo, co noc, co dzień. Wiesz, że masz kogoś na kim możesz polegać, ale... ale... ale ciągle samotny.
Kochasz... cierpisz... Pamiętasz... tęsknisz...
Próbujesz zapomnieć, żyć dalej, lecz... coś w tobie pęka gdy jej nie ma.
Nie patrz... Nie myśl... Zapomnij... to tak boli... ale nie moge zapomnieć...
I to właśnie boli najbardziej...
Że nie moge przestać czuć...
Na swoje, Jej i ich nieszczęście...
Smutek... Samotność... to uczucie kiedy bez ciebie jest im lepiej.
Już myślisz o... no właśnie o tyn...
Żeby odejść, zapomnieć i zostać zapomnianym...
Żeby już nikt się nie martwił, nikt nie pamiętał...
Nikt nie kochał...
Nikt się nie smucił...
Jednak wiem... wiem że tak się nie stanie. To właśnie rani mą dusze i serce...
Czy wybaczy mi ma ukochana? Ta o błekitnych oczach. Ta co uwielbia książki fantasy.
Oto pytanie na dziś?
