Śmierdzące początki

64 4 3
                                        

- Szybko!

Tak. Ależ oczywiście. Szybko, szybciej, najszybciej jak się da.

Wspaniale.

Szkopuł w tym, że nic nie jest tak łatwe, jak im się wydaje, choć wierzcie mi, że naprawdę bym chciała. Alakazam i "puff", cała wioska zniknęła, nie pozostawiając po sobie nawet gnojowiska. Żałosne, a jednak pospólstwo nie chce tego między bajki włożyć. Zupełnie, jak Dymitr przed chwilą:

- Dajesz te swoje Abra-cośtam i znikamy!

Zdębiałam. Autentycznie.

Nigdy nie będę w stanie pojąć, co kieruje ludźmi i ich wyobrażeniami na temat wiedźm. Co sprawia, że posiadają tak niezachwianą wiarę w swe niesamowite przekonania o tym, jak właściwie używa się magii? Z jednej strony potrafią nas nienawidzić za to, że potrafimy czarować, jakbyśmy byli dziwadłami, z drugiej zaś uznają, że rzucanie kulą ognia, czy przywołanie żywiołaka, to nic specjalnego, jak wyhodowanie chwastów na przydomowej rabatce. Tak się nieszczęśliwie składa, że rzucanie zaklęć jest cholernie skomplikowanym procesem, polegającym poniekąd na spowolnieniu czasu, wykonaniu określonych - i co za tym idzie często idiotycznych - gestów, wymówieniu na głos krótkiej, zwykle łamliwej język formułki, przy równoczesnym wizualizowaniu upragnionych skutków zaklęcia. Dobrze, jakby to było wszystko, ale przy większych czarach niestety tak nie jest. Westchnęłam, niesamowite wręcz, jak wiele rzeczy może pójść źle. Mierzi mnie to, że nie znam jeszcze innego sposobu na zaklęcia, potrafię czarować bez tego całego przedstawienia, ale naprawdę niewiele. Czuję w kościach, że istnieje coś więcej, legendy o słynnej Babie Jadze nie mówiły przecież, że musiała robić jakieś piruety by rzucić na kogoś urok. Toć to niedorzeczne, moja kochana Cyzia, pewnie przewraca się teraz w grobie na myśl, że używam zdradzieckiej magii uniwersyteckich trutni. A czy ja mam wyjście?

Zaiste, Abrakadabra.

Podobno nawet wysoce doświadczeni magowie - czy może raczej wykształceni, bo jednak to pewna różnica jest - mają z tym spore problemy, niemniej jednak doskonale się z tym maskują. Z drugiej strony chodzi też pogłoska, jakoby na najwyższym szczeblu nauki mag doznawał cudownego olśnienia, albo po prostu te stare wykładowe dranie udostępniają wybrańcom jakąś kluczową informację, dzięki czemu rzucanie większych zaklęć nie jest już tak pracochłonne. Ponoć całe lata męczarni służą zahartowaniu ducha, pomagają odnaleźć właściwą ścieżkę, jak i inspirować (tudzież zmuszać) do tworzenia własnych, szybszych zaklęć w wyznaczonych strefach. W ten oto prosty sposób śmiertelność wzrasta. Cóż... brutalne, ale może to i dobrze, przynajmniej nie ma się w swej profesji zbyt wielu konkurentów, bo jeść coś przecież trzeba. Jakby nie było, magowie to cholerni intelektualiści. Z szczególnym akcentem na cholerni i jak to w życiu już bywa, istnieją dwie strony tego medalu. Na niektórych to określenie jest wymawiane z szacunkiem i nieskrywanym podziwem, na innych, no cóż... powiedzmy, że w większości czarujący ludzie nie mają wcale tak czarującej aparycji, jakby zdawać się powinno, bo są to zwyczajne snoby. Powiem szczerze, że w dodatku przez duże, tłuste eS. Bo jesteście w stanie sobie wyobrazić (a właściwie dobrze by było, gdybyście właśnie zaczęli), iż w sytuacji realnego zagrożenia, taka osoba ma czelność - i nie wiadomo skąd też przekonanie o niewyczerpalnej ilości czasu oraz uprzejmości wroga, bądź zjawisk natury - wymądrzać się, stroić obrażone miny, wytykać wszystkim, że tylko on i absolutnie on może coś teraz działać i przy tej niebywałej okazji do pogaduszek, potrafi też zacząć wyliczać bez zająknięcia wszystkie swe domniemane zasługi. O ile znajdzie się ktoś na tyle silny psychicznie oraz często fizycznie (takie dranie z reguły sporo ważą), by go trzepnąć porządnie o ziemię i wyjaśnić niebezpieczeństwo, to jest pewna szansa, że uda się wyjść z opresji. Z reguły jednak i tak nigdy cało.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jan 24, 2017 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Między nami wiedźmamiStories to obsess over. Discover now