Wyszlam z domu rowno o 8, jak zwykle spoznie sie na zajecia z fizykii ale i tak ich nienawidze. Moj profesor jest typem osoby ktorej niecierpie. A moze chodzi o sam fakt ze nie lubie fizyki? Eh, mniejsza. Do szkoly doszlam o 8:20, kilka sekund pozniej weszlam do sali, mruknelam ciche dzien dobry i poszlam zajac swoje miejsce w srodkowym rzedzie na koncu sali.
-Panna Hudson, spoznila sie pani -westchnal profesor podchodzac do dziennika i zmieniajac mi nieobecnosc na obecnosc -Ostatni raz ci puszczam to plazem
-Jasne -mruknelam i zajelam sie wyciagnieciem swoich podrecznikow. Angie ktora siedziala ze mna dziwnie sie na mnie patrzyla
-No co? -Zapytalam w jej strone odkladajac plecak na ziemi
-Nie zgadniesz kto przyjechal do naszej szkoly -piwiedziala z dziwna mina, wzruszylam ramionami i kazalam mowic jej dalej -Theo razem ze swoja drużyną
-Co ty pierdolisz -syknelam wkurzona. Theo to moj byly na szczescie chlopak. Byl beznadziejnym facetem, jak czlowiekiem. Nie jednokrotnie mnie zdradzil, oklamal. Gdyby nie moj brat Cameron nie wiem jak bym sie od niego uwolnila. Bylam w nim zakochana tak bardzo ze mu wszystko wybaczalam.
-No mowie ci, minelam sie z nim -nie odpowiedzialam jej bo moj telefon wydal z siebie dzwiek przychodzacego sms. Poslalam przepraszajace spojrzenie dla nauczyciela i wyjelam komorke ktora wpierw wyciszylam a nastepnie odczytalam wiadomosc
Od: dupek
Przyjdz na przerwie na hale, chce z toba porozmawiac
Do: dupek
Spierdalaj, nie mamy o czym rozmawiac :)
Od: dupek
Prosze...
Do: dupek
Nie
Theo wciaz wysylal sms o tresci PROSZE wiec wkurzona wylaczylam telefon i probowalam skupic sie na lekcji, co slabo mi szlo przez sama informacje ze Theodor jest w jednym budynku co ja. Minal rok a ja nadal go nienawidze. Na przerwie od razu poszlam pod klase mojego chlopaka Niall'a, blondyn czekal tam na mnie. Przytulilam sie do niego mocno i dalam buziaka na powitanie. Byl kolejna osoba ktora uwolnila mnie od tego syfu jakim byl zwiazek z moim bylym.co prawda poznalam go juz po zerwaniu jednak szybko pozwolil mi zapomniec o Theo.
-Czemu masz wylaczony telefon?
-Rozladowal mi sie -sklamalam, od kiedy ja go oklamuje...
-Co ja bede robic caly dzien jak nie pisac z toba -zrobil smutna minke i wygladal jak slodki szczeniaczek
-Bedzie sie pan uczyl Chemi panie Horan -wtracila sie jego nauczycielka ktora musiala to slyszec a ja momentalnie wybuchlam smiechem, kobieta byla rowniez rozbawiona sytuacja
-Nie zartuje Horan, dzisiaj jest sprawdzian -dodala z dumnym usmiechem i odeszla.
-No kurwa nie wierze -warknal- przeciez to mialo byc za tydzien
-Niall, ale ty to mowiles w tamtym tygodniu -znowu wybuchlam smiechem, bawila mnie ta sytuacja bo Niall jest wyjatkowym debilem z chemii i jedyna chemia jaka rozumie, jest ta miedzy nami.
-Vicky, pliiiiis -zrobil mine szczeniaczka jak zwykle...
-Niall nie mozesz tyle opuszczac lekcji... -Nie ustepowal wciaz sie na mnie gapil proszaco
-Boze, wywala nas z tej szkoly kiedys zobaczysz -jeknelam i ruszylam korytarzem do wyjascia ze szkoly. Zadowolony Niall dobiegl do mnie i zlapal mnie za reke
-Wiesz ze jestes najlepsza? -Zasmialam sie na jego slowa i chcialam odpowiedziec ale moja glowa zderzyla sie z czyms twardym i gdyby nie Niall runelabym na ziemie.
-Kurwa koles uwazaj troche -warknal Niall, spojrzalam w gore i zauwazylam nikogo innego niz Theo z Gregorem. Cos mi odebralo mowe
-Vicky, szukalem cie -powiedzial-prosze porozmawiajmy -dotknal mnie za ramie co nie spodobalo sie dla Nialla bo od razu wszedl miedzy nas
-Kim ty jestes i nie dotykaj jej -syknal odpychajac Theo do tylu, ten jednak nie dal sie sprowokowac. Wow
-Theo, i spokojnie chce z nia tylko porozmawiac
-TEN THEO? Nie no kurwa to sa jakies zarty -prychnal Niall uderzajac po chwili Theo prosto w nos, chlopak sie zlozyl w pol a krew zaczela ciec mu z nosa -i wiecej masz sie do niej nie zblizac -dodal Niall lapiac mnie za teke. Chcial mnie wyciagnac ze szkoly jednak muskalam pomoc dla krwawiacego Theo
-Popierzylo cie Niall? -Syknelam do niego podchodzac do Theo, wyciagnelam z kieszeni husteczki i dalam mu jedna z nich
-Teraz mu pomagasz? Nie pamietasz jak przez niego plakalas?
-To nie powod zeby lamac mu nos!
-Jest okey Vicky, dzieki -przerwal nam klotnie Theo -Zadzwon do mnie kiedys bo musze z toba pogadac. A teraz wybacz, ale musze jechac chyba do szpitala -zasmial sie i razem z Gregorem wyszedl ze szkoly wciaz krwawiac.
-Jestes debilem -mruknelam do Nialla i rowniez wszlam ze szkoly prosto na parking. Niall szedl za mna i oboje weszlismy do jego auta, cala droge pod moj dom sie do diebie nie odzywalismy.
-wez nie milcz bo to az boli -jeknal w koncu chlopak kiedy podjechal pod moj dom
-Theo tez boli jego zlamany nos -mruknelam wychodzac z samochodu, weszlam do domu i poszlam do kuchnii gdzie sidzial moj brat Cameron. Po chwili drzwi wejsciowe znowu sie otworzyly i w domu pojawil sie Niall
-Vicky puscily mi nerwy
-Zeby mi zaraz nie puscily
-O Co wy sie znowu klocicie -jeknal Cameron ktory swoja droga powinien byc chyba w szkole
-Oj bo spotkalismy tego calrgo Theodora i zlamalem mu nos -Cameron sie zasmial i zbil z nim pione. Slucham... Przeciez on mu polamal nos tak na prawdr za nic...
-No co, przeciez sam mu go kiedys polamalem. Chlopak idzie w moje slady to dobrze -wyjasnil Cam kiedy zauwazyl moja mine. Poklepal go po ramieniu i uwaga zabral z kuchnii do salonu gdzie zaczeli grac w fife... Mieszkam z debilem, umawiam die z debilem..
Nadal zla na Niall'a poszlam do siebie do pokoju gdzie wlaczylam w koncu swoj telefon. Dostalam kilka wiadomosci na raz ktore od razu odczytalam
Od: dupek
Gdzie jestes...
Od: Angie
Znowu zwialas? 😂
Od: dupek
Ugh, zadzwon jak wlaczysz telefon. Chce tylko porozmawiac
Do: dupek
Przepraszam... Nie sadzilam ze cie uderzy, zlamany?
Od: dupek
Na szczescie nie 😋 ale przyjmowal mnie ten sam lekarz co z Cameronem, juz sie ze mnie smieje ze moj nos nie wytrzyma milosci do ciebie 😞
Do: dupek
Glupi jestes, ode mnie jeszcze nie dostales 😂
Od: dupek
Mozemy dzisiaj sie spotkac i porozmawiac?
Do: dupek
Theo nie, przepraszam cie ale nie jestem jeszcze gotowa na rozmowe z toba.
Od: dupek
Bede czekac, ale mam do ciebie prosbe... Moge czasami do ciebie pisac? Jakos mi lepiej kiedy widze wiadomosci od ciebie 😒
Do: dupek
Okey, ale w granicach. Nie chce poklocic sie z Niall'em
Od: dupek
Nie ma sprawy, w ogole dlugo jestescie razem?
Do: dupek
5 miesiecy, zaraz stuknie pol roku
Od: dupek
Huhu, sporo. Pamietasz nasza pol rocznice? 😂😂😂
Do: dupek
Pamietam, wyskoczyles nago przed wlasna matke hahahaha
Od: dupek
Zamknelas mnie nagiego na tarasie!
Do: dupek
Bo nie dales mi ogladac w spokoju PLL
Od: dupek
Ogladalas to nago... Kazdemu bylo by sie ciezko skupic majac kogos takiego przy sobie...:)
Do: dupek
A mimo to i tak chodziles do innych :) czesc :)
Chyba nie umiem z nim pisac normalnie. Chociaz na poczatku sie staralam. Nie potrafie. Blokuje mnie cos.
