1

667 34 5
                                        


(Tajm skip 1000 lat)
   Szonduilla ma już 1010 lat. Aktualnie przeglądam odpowiedne elfy wysokiego rodu, którzy mogliby wyjść za moją córkę. Tak, szykuję jej ślub. Swojego "wybranka" pozna w dzień ślubu. Będzie to tak, jak zaplanowałam.
(PW Szonduilli)
  Aktualnie czytałam książkę. Czytam dosyć dużo książek, mama mi każe. Ja lubię robić to, co ona mi mówi. Już od małego dziecka wpajała mi, jak mam się zachowywać. Mama zazwyczaj każe mi ćwiczyć równowagę, jazdę na koniu, elokwencji itd. Lubię to robić, czuję się w tedy jak prawdziwa księżniczka.
   Podobno mam dwójkę rodzeństwa. Ale ja widziałam ich 1000 lat temu. Moja matka nie chce o nich mówić... mówi, że byli inni niż ja. Więcej mi o nich nie wiadomo.
  Rodzice (a właściwie matka) wyznaczyli mi czas, kiedy mogę wychodzić z komnaty. Osobiście nie przeszkadza mi to. Przyzwyczaiłam się.
    Gdy byłam nastolatką, widziałam czasami przez okno PODOBNO moje rodzeństwo. Lecz nie wpuszczano ich tu do pałacu. Pamiętam jak matka z ojcem kazali zamykać pałac, gdy oni byli obok naszego królestwa. Nie wiem dokłdnie co się stało, że oni tu nie mieszkają. Ale nikt z rodziny nie chce o tym mówić... słyszę tylko na ulicy, że moja siostra wyszła za jakiegoś krasnoluda i zaszła z nim w ciążę. Podobno to był okropny wstyd dla moich rodziców. Osobiście też sobie tego nie wyobrażam... od małego matka uczyła mnie, że krasnoludy to nasi wrogowie. Podobno zrobili nam kiedyś wielką krzywdę.
  O moim bracie nic nie wiem. Uh.. nie wiem nawet jak oni teraz wyglądają. Lecz nie tęsknię, bo ich nie znam.
   Jutro razem z matką wybieram suknię ślubną. Nie boję się o mego wybranka, bo moja mama go dla mnie wybierze. To normalne w królewskich rodzinach, a zwłaszcza elfickich.

Rozdział wykonany przez : Marika1106

1000 lat później ...Stories to obsess over. Discover now