Słysząc ten cholerny dźwięk mojego budzika od razu mam ochotę zakopać się pod kołdrę i już nigdy z niej nie wyjść. Jestem na ostatnim roku w liceum. Jest początek października, a już od połowy września cała szkoła huczy o tym, że słynny Adam Lambert ma dołączyć do tej budy. Mnie to za bardzo nie rusza, ponieważ nie słucham takiej muzyki jaką tworzy. I tak wszystkie te szkolne dziwki nie mają u niego szans, bo upss jest gejem.
Patrzę na zegarek. 7.00. Cholera. Niestety nie jestem obdarzona piękną cerą i mam trądzik. Szybko robię makijaż i ubieram się w czarne leginsy, za duży T-shirt i na to szeroką, czarną bluzę z kapturem. Taa nie jestem również chuda nie wiadomo jak więc staram się jak najwięcej zakryć. Dennie to brzmi ale cóż.
Szybko zakładam buty i udaje się na przystanek autobusowy. 10 minut później jestem już w szkole.
Wszyscy patrzą na mnie, fałszywie się uśmiechając, aby mi się przypodobać. Oh, zapomniałam wspomnieć że jestem najpopularniejszą dziewczyną i jestem w szkolnej elicie. Ale spokojnie, nie jestem taka pusta jak te wszystkie laski+nie ubieram się jak ździra. Pewnie pomyślicie co taka szara dziewczyna robi w popularsach? Otóż to,jestem pieprzonym kapitanem drużyny football'owej. I jedyna dziewczyną w zespole.
Podchodzę do mojej szafki nawet nie patrząc na te wszystkie mordy. Biorę potrzebne książki na pierwszą lekcję i już miałam iść pod sale gdy drzwi szkoły się otworzyły. Niby normalne gdyby nie stał tam Adam Lambert we własnej osobie, w obstawie dwóch ochroniarzy. Typowe. Mam nadzieję że nie okaże się jakąś zadufaną w sobie gwiazdeczką. Pożyjemy zobaczymy.
Właśnie miałam cudowne przedstawienie gdy wszystkie puste laski zaczęły poprawiać włosy i wypinać swoje sztuczne cycki. Ugh zebrało mi się na wymioty. Halo! Przecież to gej! Nie wiem czy one tego
nie rozumieją.
Udalam się pod salę i przywitałam się z chłopakami z drużyny.
Każdy z nas musi się dobrze uczyć bo jeśli nie to zostajemy zawieszeni. A tego nie chce nikt.
W końcu upragniony dzwonek na lekcje. Kątem oka zauważyłam jak ten Adam kłóci się z ochraniarzami żeby dali mu w końcu spokój. W sumie się nie dziwię. Gdyby za mną łazili nawet do kibla to po prostu bym im przyłożyła.
Po 5 minutach nauczycielka od historii łaskawie postanowiła się zjawić. Za nią szedł nowy uczeń. Adam był wysokim, dobrze zbudowanym chłopakiem o niebieskich oczach i szarych włosach. Miał na sobie biały T-shirt i przetarte czarne dżinsy. Nie powiem, wyglądał bardzo dobrze.
-To wasz nowy kolega z klasy. Proszę abyście byli dla niego mili-specjalnie zaakcentowała ostatnie słowo.
*kaszl*suka*kaszl*
-Przedstaw się.
Czy ona serio myśli, że jesteśmy debilami?
-Oszczędze sobie- odpowiedział.
Cała klasa patrzyła na niego jak na jakiegoś kosmite.
I polać mu! Bo po co ma coś o sobie mówić jak wszyscy go znają.
-Usiądź z Zoë. Na przerwie oprowadzisz Adam po szkole, dobrze?
-Taa- miałam iść na przerwie pograć z chłopakami a ta suka jak zwykle krzyżują moje plany. Ale co zrobić. Nie mogę jej pyskować bo mnie zawieszą. Eh...
Chłopak podszedł do ławki, uśmiechnął się do mnie i usiadł. Odwzajemniłam ten gest, może był trochę wymuszony ale nie będę od razu się z nim zaprzyjaźniać.
W końcu usłyszałam upragniony dzwonek na lekcje. Spakowałam książki. Po patrzyłam na Adam a on tylko siedział i się na mnie gapił.
-Rusz się, nie będę na ciebie czekać-myslalam, że będzie miło a on zaczął mi działać na nerwy.
YOU ARE READING
Gwiazdor|| A.L
FanfictionZoë Black to 18 letnia dziewczyna, która uwielbia football i pizze. Jest jedną z najpopularniejszych dziewczyn w szkole. Czy jak dotąd jej spokojne życie zmieni przystojny piosenkarz? Czy może będzie musiała się borykać z większymi problemami? Dowie...
