Na wstępie chciałybyśmy podziękować za nominację Marciakowa.
ZASADY
1. Napisz piętnaście faktów o sobie. 2. Nominuj dwadzieścia pięć osób.
FAKTY
1. Miona: Posiadam dwa koty - kociczkę i kocurka.
Mare: Ja natomiast mam dwa psy i dwa koty.
2. Miona: Czytam głównie książki młodzieżowe i fantasy.
Mare: Kocham czytać, najbardziej dystopie. W samym moim pokoju jest ponad sto książek.
3. Miona: Kocham czekoladę i wszystko co czekoladowe. Szczególnie jeżeli owy przysmak posiada w sobie także orzechy.
Mare: Ja natomiast nie mogę jej zdzierżyć. U mnie ze słodyczy rację bytu mają tylko żelki.
Miona: To dlatego, że jesteś dziwna.
Mare: Powiedziałabym raczej jedyna w swoim rodzaju. *odrzuca włosy*
Miona: Nadal upieram się przy mojej wersji.
Mare: *prycha*
4. Miona: Ogólnie należę do ośmiu fandomów (może nawet ponad ośmiu, bo zapewne o jakimś zapomniałam), z czego do czterech książkowych. Co do "mężów" to mam ich dużo. Bardzo dużo.
Mare: Należę do czterech fandomów i, o ile o nikim nie zapomniałam, to mam dziesięciu mężów, z czego tylko dwóch istnieje, a jeden nie ma nazwiska. *smutna minka*
Miona: Z czego żaden z nich nie ma pojęcia o tym, że istniejesz.
Mare: Co nie zmienia faktu, że jesteśmy dla siebie stworzeni.
5. Miona: Moim jedynymi kosmetykami są pomadki, których i tak rzadko używam (nie wliczając bezbarwnych). No i dosłownie od święta tuszuję rzęsy.
Mare: Nigdy się nie malowałam, nie maluję i nie mam zamiaru się malować, jak większość osób w moim wieku.
6. Mare: Mam też prywatne konto na Wattpad, ale piszę tylko "do szuflady" albo na konkursy.
Miona: Mam tak samo, tyle że ja jestem zbyt leniwa, aby pisać opowiadania na konkursy.
7. Mare: Moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest punk rock, ale nie ograniczam się tylko do niego. Słucham zespołów z pokolenia moich rodziców.
Miona: Za to moim ulubionym gatunkiem jest... Uwaga, uwaga!
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
8. Mare: Nienawidzę matematyki i fizyki; jestem małym humankiem.
Miona: W przeciwieństwie do Mare ja jestem bardziej umysłem ścisłym.
9. Mare: Gram hobbistycznie na keyboardzie, rysuję i gram w szkolnym teatrze.
Miona: Śpiewam, rysuję i gram na ukulele.
10. Mare: Moim ulubionym kolorem jest bordowy, ale w sumie lubię też czarny i biały. Najgorszy jest fioletowy.
Miona: W sumie to nie mam ulubionego koloru... Ale lubię niebieski i wszelkie pastelowe kolorki.
11. Miona: Jestem uzależniona od świeczek zapachowych i lampek.
Mare: Moja mama twierdzi, że są rakotwórcze i nie pozwala mi ich trzymać, huh. I tak mam z pięć w pokoju. Wszystko na tym świecie jest rakotwórcze.
Miona: Rakotwórcze czy nie, mam ich co najmniej piętnaście w moim pokoju (nie licząc timbalików) i dobrze mi z tym.
Mare: Gdyby ktoś też podobnie jak ja nie ogarnął co to timbaliki, to już tłumaczę. Timbalik wygląda jak tealight/podgrzewacz.
12. Mare: Nie lubię oglądać filmów i chodzić do kin. Wyjątkiem są ekranizacja książek. Fakt, że nie oglądałam filmu "Kevin sam w domu" to dla innych ludzi kosmos. Pewnie dla większości z Was też, huh.
Miona: Filmy to życie. Animowane, komedie, na podstawie książek, młodzieżowe - biorę wszystko.
13. Miona: Obecnie oglądam trzy seriale, ale mam całą listę takowych do obejrzenia. Z czystym sumieniem mówię, że mam na ich punkcie lekką obsesję.
Mare: Kocham mój Internet, który ma coś do seriali. Pozwolił mi obejrzeć tylko dwadzieścia minut pierwszego odcinka "Jutra". Co nie zmienia faktu, że mam w planach skończyć cały pierwszy sezon, który już dawno wyszedł i obejrzeć "The100", ale to dopiero po przeczytaniu serii. No i może kiedyś "Sherlocka".
14. Miona: Kocham grać w piłkę nożną, zbijaka i koszykówkę. Ostatnio nawet przekonałam się do siatkówki.
Mare: Lubię koszykówkę i strzelca, siatkówka ujdzie. Oczywiście mówimy tu o sportach które lubię, a nie o moich umiejętnościach.
15. Mare: Jako że zaraz Sylwester to napiszę, że nienawidzę świętować nowego roku, nienawidzę petard i nienawidzę wszelkich imprez z tej okazji. Znowu pewnie będę siedziała pod kołdrą i czytała książkę.
Miona: Ja tam lubię Sylwestra. Można sobie posiedzieć "legalnie" do drugiej w nocy i oglądać seriale/czytać książki/siedzieć na Internecie. Wszystko jest na plus nie licząc petard, które wybuchają od tygodnia pod moim blokiem o drugiej w nocy.
W sumie każdy kto to czyta może czuć się nominowany. Jeżeli ktoś tego nie chce robić, to izi. Nie zabijemy. Znaczy się Mare może zabić. Miona nie jest, aż tak walnięta.