Nowy Rok!

39 5 3
                                        

Hejka! Nadszedł czas na specjał noworoczny. W Święta składałam najgorsze życzenia świata więc teraz zrobię coś nie co innego. Zainspiruję się pomysłem, oryginalnością i kreatywnością oraz oczywiście nad wyraz wielką skromnością Blackwolf1118.
Ogólnie ten specjał jest szczególnie dla BlackMoon1995 oraz naszej kochanej Blackwolf1118,poniewaz wraz z nimi stworzyłam rodzinkę
Czarne Łapy Ponuraki
Dlatego właśnie dziewczyny. To jest dla was... Zapraszam:

Nadchodził Nowy Rok, 31 grudnia. Huncwoci, którzy postanowili zostać w Hogwarcie szykowali jakąś wielką ponoć niespodziankę. Oczywiście były osoby sceptycznie nastawione do tego pomysłu. I tu was zaskoczę. Nie byli to nauczyciele, ale Lotta Famous wraz z Lily Evans. Kiedy zbliżała się północ do dormitorium dziewcząt wdarł się uradowany Syriusz Black. Największy casanova Hogwartu, który mógł mieć, każdą zaczął skakać po łóżku brunetki przez co ta musiała wstać, żeby jej nie zgniótł.
- Posrało Cię Black!
Wrzasnęła bardziej stwierdzając niż pytając.
- Nie!
Krzyknął uradowany i skoczył na łóżko rudej, która miała chyba wielką ochotę zabić tego durnia. Wybacz Lily, ale ja jestem pierwsza w kolejce. Przez Black'a byłam zmuszona wstać i się ogarnąć.
- Syriuszu, jest około szóstej, Nowy Rok zaczyna się o północy, dzisiaj jest wolne. PO CHOLERĘ BUDZISZ NAS TAK WCZEŚNIE!
Po moim spokojnym tonie nie było ani śladu jednak chłopak tylko się wyszczerzył i rzucił we mnie jakąś moją sukienką z długim rękawem. Pomarańczowy materiał trafił mnie w twarz. Ściągnęłam go i przewierciłam go morderczym spojrzeniem, ale ten tylko się zaśmiał.
- Uznałem, że dobrze będzie jeśli to założysz. Możesz ciekawie wyglądać w jaskrawych kolorach.
Wyznał szczerząc się jak głupi do sera. Westchnęłam i zgarnęłam jeszcze czarne leginsy i płaskie, granatowe, sznurowane buty. Dzielnie ruszyłam w kierunku łazienki ny zmierzyć się z dzisiejszym dniem. Tam już leżała moja czarna rękawiczka z uciętymi palcami należącej do mojej matki. Będzie musiała przeżyć tą stratę. Najpierw n lewą rękę tak jak zawsze wciągnęłam ciemny materiał, który sięgał mi do łokcia. Potem nadszedł czas na leginsy i sukienkę. Na końcu wcisnęłam stopy w trampko-podobne buty. Rozczesałam skołtunione włosy i związałam je w warkocza. Wyszłam z łazienki widząc gotową Evans, która widocznie na mnie czekała. Widząc mnie zrobiła ogromne oczy i chyba zabrakło jej języka w gębie. Nie dziwię się. Zawsze ubierałam się w ciemne, ponure stroje, więc teraz wyglądałam jak choinka stojąca w Pokoju Wspólnym. Razem zeszłyśmy na dół gdzie byli tylko huncwoci, Marga, Ashley i Dorcas. Kiedy mnie zobaczyli reakcje były różne. W wydaniu chłopaków i zielonookiej blondynki było to zaskoczenie, Whitney patrzyła na mnie niechętnie, a Meadows uśmiechała się lekko. Poszliśmy na śniadanie, kiedy oczywiście wszyscy się na mnie gapili, a ja miałam ochotę zabić Łapę i cały czas waliłam sobie mentalnie w łeb za to, że go posłuchłam. Co mi strzeliło do głowy, że założyłam jaskrawą sukienkę, którą wydłubał z mojej szafy. Właśnie, muszę go jeszcze zwalić z wieży astronomicznej za grzebanie w moich rzeczach. Cały dzień spędziłam na czytaniu książek mimo, że często próbowali mnie wyciągnąć na bitwę śnieżną. Oczywiście Black, bo to debil do sześcianu nie rezygnował z uprzykrzania mi życia i przyszedł do mnie po raz piąty. W zatłoczonych butach, ociekający topniejącym śniegiem, złapał mnie za rękę, na siłę włożył kurtkę, na głowę wcisnął mi czapkę i wyciągnął na dwór. Szarpałam się, ale mimo wszystko on i tak był silniejszy więc ciągnął mnie za sobą. Kiedy wyszliśmy na błonia zaciągnął mnie do grupki zgromadzonej przy jeziorze. Warknęłam, i kiedy mnie wreszcie łaskawie póścił zapięłam kurtkę i normalnie założyłam czapkę. Prychnęłam jak obrażona kotka, kiedy Wąchacz położył mi swoje łapska na ramionach. Wszyscy gapili się w czarne niebo, kiedy ją podskoczyłam w miejscu na wskutek nagłego wybuchu. Syriusz zachichotał, a ja chcąc ładnie wymierzyć w jego szczękę zobaczyłam piękne fajerwerki, które układały się w napis
Szczęśliwego Nowego Roku!!!
Zaparło mi dech w piersiach, kiedy widziałam różnokolorowe napisy. Piękny widok. Wbrew własnej woli wtuliłam się lekko w szerokiego na co on chyba się wyszczerzył, w sumie nie wiem. Potem nagle wrzasnął:
- Szczęśliwego Nowego Roku! Ej czekajcie, sowa!
Rzeczywiście. W naszym kierunku leciała sowa śnieżna, a przelatując nad nami upuściła kartkę. Wpadła prosto w moje ręce.
- No dawaj! Czytaj!
Krzyknął James, a ja niepewnie otworzyłam list.
- Życzę huncwotom i ich znajomym Wszystkiego Najlepszego z okazji Nowego Roku! Proszę ich też, a szczególnie Łapę by pozdrowił rodzinkę Czarne Łapy Ponuraki, a szczególnie Blackwolf1118 oraz BlackMoon1995, które wraz ze mną ją założyły. Serdecznie pozdrawiam Łapę!
Lighteagle15

Wszyscy unieśli brwi na tą wiadomość, a po chwili Black wrzasnął szczęśliwy i wyskoczył w górę krzycząc w niebo:
- Życzę wam moje kochane Czarne Łapy Ponuraki wszystkiego co najlepsze z okazji Nowego Roku! Jesteście najlepsze skoro tak świetnie się nazwałyście! Muszę jeszcze przyznać, że miło mnie zaskoczyłyście! Mam pomysł!
- O nie.
Jęknęłam żałośnie, ale to nie powstrzymało Syriusza przed ogłoszeniem swojego jakże wspaniałego pomysłu.
- Czarne Łapy Ponuraki, zapraszam was na calutki tydzień do Hogwartu, żebyście wraz ze mną i huncwotami robiły żarty Wycierusowi!
Wiedziałam. Wiedziałam, że jego pomysł będzie głupi.
- Lotta! Tylko się zachowuj.
Zaznaczył James, a ja spojrzałam na niego złowrogo i powiedziałam słodko:
- Przecież ja zawsze się zachowuję. Tylko nie zawsze tak jak wy byście chcieli.
A potem dodałam:
- Czarne Łapy Ponuraki, ja także z wielkim bólem serca życzę wam wszystkiego najlepszego! I życzę wam, żebyście przeżyły ten tydzień.
Dopowiedziałam cicho ostatnie zdanie mając nadzieję, że ta trójka dziewcząt nie zginie. Skoro nazwały się na cześć Łapy muszą być zdrowo walnięte. A to oznacza: spędzenia tych siedmiu dni pod kołdrą w bezpiecznym pokoju, zabezpieczonym najsilniejszym zaklęciem ochronnym. O tak. Załatwię sobie jeszcze dostawę kakaa i będę żyła. Ewentualnie rzucę się z okna by skończyć te męczarnie. Tak, to dobry pomysł. Wszyscy krzyknęliśmy w niebo:
- Wszystkiego najlepszego Czarne Łapy Ponuraki!!!

No to już koniec tego mojego niezbyt dobrego specjału. Ja także życzę moim Czarnym Łapom Pomurakom wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku. Te fajerwerki wymyślił Syri i ten napis był dla was😁. Powyższy tekst nie ma nic wspólnego z moim ff.
Pozdrawiam
Lighteagle15

Informacje I Takie TamStories to obsess over. Discover now