Wesołych Świąt!

14 3 2
                                        

Święta Bożego Narodzenia. Przestały być już tak radosne i wesołe odkąd rodzice Sashy zginęli w wypadku samochodowym cztery miesiące temu. Pomimo tego, że zabrzmi to strasznie, kobieta nie była do nich zbyt przywiązana. Rodzice faworyzowali starszego brata na każdym kroku, więc Sasha nie miała możliwości się wykazać. Kiedy skończyła 19 lat, wyprowadziła się z domu rodzinnego do swojej koleżanki, ale i tak ich kochała.

Teraz, te Święta zamierza spędzić sama razem ze swoim psem Busterem. Siedząc cały wieczór przed kominkiem i rozgrzewając się w jego ogniu. Sasha na fotelu przykryta kocem, z gorącą czekoladą w ręce, a Buster, choć trochę waży, na jej kolanach z łbem na ramieniu.

Dzwoni telefon. Buster zeskakuje ze swojej pani i pierwszy podbiega do szafki, na której leży dzwoniący przedmiot. Kobieta idzie zaraz za nim.

-Halo?- odezwał się głos w słuchawce.

-Słucham.

-No cześć Sasha. Pomyślałam, że może wpadniesz do nas na wigilię. No wiesz... niedawno wprowadziłaś się do nowego domu i pomyślałam, że może raźniej by ci było razem z nami. W dodatku ta śmierć rodziców...

-Jest ok. -kobieta odpowiedziała krótko.

-To...?

-Mogę wziąć Bustera?

-Jasne! Nawet mamy dla niego prezent.

-To świetnie, będę za pół godziny. Do zobaczenia Melissa.

-Do zobaczenia.

Pies spojrzał na Sashe z przechylonym łbem i pomerdał swoim potężnym ciemnobrązowym ogonem.
-Tak Bus, jedziemy na wigilię. Taką prawdziwą.

Dzwonek do drzwi rozległ się w całym domu.

-To pewnie Sasha, otworzę. -Nickolas odłożył nóż do krojenia mięsa i wytarł ręce w ręcznik, a nastepnie poszedł w kierunku drzwi.

-Cześć Sa...- zaczął mężczyzna, ale urwał natychmiast, kiedy tylko zobaczył swojego starego przyjaciela w drzwiach zamiast przyjaciółki swojej żony.

-Siema stary! - Nickolas i Christian uścisnęli sobie dłonie.

-Co ty tu robisz? Wejdź.- gospodarz zaprosił przyjaciela gestem ręki.

-A wpadłem na stare śmieci. Co u Ciebie słychać? Kupę lat, opowiadaj.- gość zdjął kurtkę oraz markowe buty.

-Kochanie, zaproś Sashe. Buster na pewno...- do korytarza, weszła żona Nickolasa.- Och! Chris! Nie spodziewaliśmy się Ciebie.

Melissa i Chrisian przywitali się przyjacielskim uściskiem.

-Macie kontakt z Sash? Boże, całe wieki jej nie widziałem, co u niej?

W tym momencie rozległ się dzwonek do drzwi.

-Sam możesz się ją o to zapytać.- Melissa uśmiechnęła się i podeszła do drzwi, aby otworzyć je przyjaciółce.

-Mel...- przed progiem stała szczupła i wysoka brunetka z włosami do ramion i dużymi, okrągłymi oczami, które teraz skierowały się na Christiana Grey'a. Na jego widok, oczy kobiety stały się jeszcze większe, a jej pełne usta, które przed chwilą układały się w uśmiech, tworzyły teraz literę "o". Natomiast zaróżowione policzki pobladły, mimo mrozu na zewnątrz.
Obok niej siedział Buster. Czekoladowy labrador, który w charakterystyczny dla niego sposób z przekrzywionym łbem i merdającym ogonem, przyglądał się nowo poznanemu mężczyźnie.








Cześć! Oto "Meggie". Moja pierwsza książka, która mam nadzieję, się wam spodoba. Jestem otwarta na krytykę, jak i komplementy :) Jeśli macie jakieś sugestie lub zdanie na temat książki czy rozdziału, proszę o komentarz :)

Przy okazji, życzę Wam wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia w towarzystwie Waszych najbliższych oraz w rodzinnej atmosferze.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Dec 24, 2016 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Meggie. Where stories live. Discover now