Dziewczyna o imieniu Sarah Ward jest czarownicą czystej krwi, pierwszy raz wybiera się do Hogwartu, jest bogatą dziewczyną lecz ma za sobą bardzo trudną przeszłość.
Sarah po wejściu do Ekspresu Hogwart poznaje dziewczynę o imieniu Weronika, zostaną...
Sarah z krzykiem budzi się, uświadamiając sobie że przyśnił się jej koszmar. Olała uczucie obserwowania jej w ciemności i poszła do łazienki chwiejąc się, zamknęła za sobą drzwi i zapaliła światło.
Hoppla! Dieses Bild entspricht nicht unseren inhaltlichen Richtlinien. Um mit dem Veröffentlichen fortfahren zu können, entferne es bitte oder lade ein anderes Bild hoch.
Podeszła do lustra i spojrzała na siebie
Sarah - jezus blada jestem..
Spojrzała na zegarek i zauważyła że jest 6 rano, złapała się za głowę i biegiem wyszła z łaźni i pobiegła do pokoju mamy
Sarah - MAMO! już jest szósta! zbieraj się.
Anna Ward lekko się skrzywiła i spojrzała na swoją córkę, po kilku minutach wstała i poszła się ubrać. Sarah także, Wuj czekał już na dole z wielkim wózkiem było tam mnóstwo rzeczy np : Książki, walizki z ubraniami, różdżka...
Dotarli na stację po dwóch godzinach, Sarah spogląda na stację, pełną ruchu. Wzięła wdech i powiedziała że da rade już sama. Uśmiechnęła się i ich przytuliła, wbiegając w ścianę pomiędzy peronami numer dziewięć i dziesięć znalazła się Po drugiej stronie, tam znalazł się ogromny pociąg. EKSPRES HOGWART,ta stacja też jest zatłoczona, jednak nie ludźmi w eleganckich strojach spieszących się do pracy, tylko czarodziejów w szatach, którzy żegnają się ze swoimi dziećmi.
Sarah - Więc już jestem... weszła do pociągu i zaczęła szukać wolnego przydziału. Zauważyła samotną dziewczynę o długich pięknych ciemnych włosach. Otworzyła drewniane drzwi
Sarah - można? Uśmiechnęła się do dziewczyny a ta jej odpowiedziała uśmiechem na tak.
Sarah usiadła naprzeciwko niej i zaczęła rozmowę.
Sarah - Cześć! jestem Sarah. Sarah Ward
Weronika - Miło mi, Jestem Weronika Smith.
Sarah zauważyła starą pannę z wózkiem, wstała i otworzyła drzwi.
Pani z wózkiem - coś z wózka kochane? czekoladowe żaby? pasztecik z dyni?
Sarah się uśmiechnęła do pani i poprosiła o czekoladowe żaby. Usiadła i podzieliła się z Weroniką.
Weronika - dziękuję...
Sarah - Uh...? coś się stało?
Zmartwiona patrzy na dziewczynę.
Weronika - N-ni~ . . .
Pociąg ruszył a Weronika runęła na Sarę.
Sarah - Ojejć! nic ci nie jest?
Zaśmiała się.
Weronika - N-nie..
Wstała i przeprosiła.
Sarah - nie przepraszaj ciamajdo.
Uśmiecha się, Weronika odpowiedziała jej cichym rechotem i mile spędziły czas.
Wreszcie Sarah znalazła się w Hogwarcie, wreszcie jej marzenia się ziściły. Idzie przez wielką sale z Weroniką i po chwili stają. Tiara przydziału wypowiedziała imie i nazwisko Weroniki, Sarah pokazała jej twa kciuki w górę i puściła oczko, Weronika już nie czuła tego wielkiego stresu, bo wiedziała że mimo tego gdzie trafi będzie mieć Sarę obok.
Tiara Przydziału - Na uczniów łepetynach powinność czynię starą, Ich myśli porządkuję, Przydziału jestem Tiara, Dzielnie, rozsyłane to moje specjalności, Więc przywdziej mnie, a dowiesz się, czyj dom ci wybrał los dziś... Weronika Smith, GRYFFINDOR.
Gryfoni wiwatują, gdy dołącza do nich Weronika.
Dziewczęta zaczęły szeptać, przystojny chłopiec o błękitnych oczach idzie w stronę Tiary.
Tiara Przydziału - SLYTHERIN.
Sarah nie mogła oderwać od niego wzroku, z resztą... jak wszystkie dziewczyny na sali.
Tiara Przydziału - Sarah Ward
Sarah spojrzała na Tiare i przełknęła ślinę, poszła w stronę Tiary Przydziału i założyli jej ją.
Sarze zaczęło szybko bić serce.
Tiara Przydziału Wahała się przez chwilę i powiedziała ;;