ROZDZIAŁ 1

13 2 0
                                        


Hej nazywam się Mika, troche nie typowe ale fajne imie, jestem nie typową 16-sto latką nie lubie imprez czy innych takich, nie mam rodzeństwa a rodzice no cóż oni zgineli w wypadku samochodowym 2 dni temu i dla tego jade do dziadka, który mieszka w Seattle. Jeździłam tam co wakacje a teraz tam zamieszkam i to bez rodziców. Ale mam przyjaciela jest psem i nazywa się Ken ale oprucz niego żegnam się z moim ludzkim przyjacielem Alexem znamy się od dziecka a teraz nasz kontakt sie urywa nawet jeśli będę z nim rozmawiać przez telefon czy wideorozmowe to nie to samo.

Nadszedł czas kiedy muszę wsiąść do autobusu i odjechać pożegnałam się już ze wszystkimi i zaczynam podróż jak zwykle słuchając muzyki i patrząc w szybe autobusu. Cała podróż wyglądała tak samo, dojechałam na miejsce i na przystanku zauważyłam siedzącego dziadka Itana od razu do niego podbiegłam i mocno go przytuliłam. Pojechałam z nim, jego autem do domu, a gdy już byliśmy na miejscu zauważyłam siedzące na ganku Charlie i Canzas. Canzas to pomoc domowa dziadka ale jest dla nas jak rodzina a Charlie to moja kuzynka, która też mieszkała z dziadkiem tyle że od dziecka, obie były zawsze miłe i radosne oraz pomocne.

Rozpakowałam się już w moim pokoju i zeszłam na kolacje a później się położyłam, a najgorsze w tym wszystkim było to, że już jutro zaczyna się mój pierwszy dzień szkoły nie wiem czy dam radę ale mam nadzieję, że nikt nie będzie zwracał na mnie uwagi, ja raczej jestem osobą nie wychylającą ani niewyróżniającą się i niech tak zostanie.

NADEJŚCIE PRZEZNACZENIAOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz