Stefcia i Stefek cz.1

24 4 2
                                        

Witajcie, jestem Życie i pokaże wam jak żyją na codzień zwykłe stefki. Zaczynamy :

Zamek królewski, tu mieszka wraz ze swoją rodziną Stefek i Stefcia czyli król i królowa.

*pukanie do drzwi*

Stefcia- Stefek, zobacz kto to!
Stefek- iiide
Zagląda w patrzałkę
- yyy.. Stefcia, chyba nie będziemy się dzisiaj nudzić.
-NIE GADAJ TYLKO OTWIERAJ
Stefek otworzył drzwi
-Dzieńdobry, mam przesyłkę dla: Stefka Stef i Stefki Stef. - przywitał się stojący przed drzwiami listonosz .
-Tak to tutaj. - odpowiedział Stefek.
Listonosz dał Stefkowi długopis do podpisania papierów. Gdy Stefek podpisał wziął paczki i się pożegnał.
- huh, ale wielkie, ciekawe co w nich jest.
-Przyniesz je do salonu! - krzyknęła Stefcia. Stefek położył 2 duże paczki na kanapie i usiadł obok Stefci. Stefcia wyciągnęła swoje skrzydło i otworzyła 1 paczkę swoimi ostrymi piórami. Wyciągnęła z niej jakąś kartkę i zaczęła czytać:
-Do Stefka Stef... aha czyli to jest paczka do Ciebie Stefek...
-najwyraźniej - przytaknął stefek i próbował przypomnieć sobie kto mógł mu wysłać tę paczkę. Tym czasem Stefcia kontynułowała:
- ...od przyjaciółki... -Stefcia przestała czytać i spojrzała sie na Stefka. On równie zdziwiony ze strachem patrzył na Stefcie. Nastała cisza. Po chwili Stefcia się odezwała:
-J.. jakiej ,,przyjaciółki'' ? - powiedziała wpatrując się na kartkę.
- Nie mam pojęcia.. może to jakiś żart albo fanka... wiesz w końcu jestem królem i nigdy nie wiadomo.
Stefcia spojrzała się na niego i zastanowila się przez chwilę.
-eh.. może faktycznie masz rację... oby, gdybyś skłamał to nie wiem co bym ci zrobila ^^
Stefek się troszkę wzdrygnął. Po chwili Stefcia czytała dalej:
- Ok.. dalej jest.. yy... e... tu pisze coś po Chińsku... albo Japońsku.. nie wiem ale tego nie rozczytam. Ale trudno, przejdźmy do paczki. Stefcia odłożyła kartkę na stolik i zaczęła wyciągać pokolei całą zawartość. W paczce było: chińska guma do żucia, pamiętnik, kupon na zupkę chińską i zdjęcia osoby która to wysłała. Najbardziej Stefcie zaciekawiło zdjęcie, które leżało na samym dnie. Była na nim jakaś Chinka lub Japonka na pogrzebie... po drugiej stronie pisało: Tu się poznaliśmy. Stefcia przyglądała się bardzo uważnie zdjęciu i zobaczyła że...
-Stefek... to jest twój pogrzeb...
-CO!?
(Dla tego kto nie wie to Stefek umarł i stał się duchem, ale dzięki magii czarownic wszystkie stefki go widzą i nie jest niewidzialny)
-TAK TO NAPRAWDĘ JAKAŚ FANKA.
-I to z Chin ^^ nazywa sie Hania Bania.
                   ~~~~~~~
jennn12321 zaskoczona? ;D
Dzięki za czytanie, pap :*

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Dec 04, 2016 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

z życia stefkówStories to obsess over. Discover now