-Tato!!- wrzasnęłam.
Tatoo!!!
Wybieglam do kuchni spocona szybkim biegem.
Tata siedział przy stole tłumacząc coś Martini, mojej młodszej siostrze.
- O co chodzi Gin? M. ma teraz bardzo ciekawy temat o pantofelku na biologii, więc mam nadzieję że to coś interesującego.
Tak. Razem z siostrą dostałysmy imiona po alkoholach. Tata sam nazywa się Jack Daniels, a moje narodzin zakończyły jego burzliwy czas z procentami. Gin- bo to jego słabość i uzależnienie. Martini było ulubionym drinkiem mamy.
-Co się tak wydzierasz od progu?- Betty wparowała z ręcznikiem na głowie.
Betty to dziewczyna taty. Miała śliczne niefarbowane blond włosy i wielki pokrzepiający uśmiech, którym kupowała każdego. Poza tym dwukrotnie zdobyła tytuł mistrzyni w łyżwiarstwie figurowym.
-Mam super info- opadłam obok Martini na krzesło. -Pamietacie jak mówiłam wam o tym Projekcie School Touch? To...
-Dostałam się! Czaicie? Wasza mała, sprytna Gin jedzie na pół roku do największego obozu w kraju dla przyszłych naukowców i wynalazców. Poza tym przygotowuje do najważniejszej corocznej olimpiady, której wygrana sprawi, że rzucamy wszystko i jedziemy na Malediwy!
Rozłożyłam się wygodnie na krześle i z triumfalnym uśmieszkiem patrzyłam jak Betty i tata zbierają swoje szczęki z podłogi.
-Gratulacje, G!- zawołała Betty i nie zważając na osuwajacy się jej z włosów ręcznik, wyściskała mnie mocno.
Tata klepnął mnie po ramieniu. Nie był wylewny, więc wiedziałam, że w tym geście ukryło się więcej uczuć niż mogło się w wydawać.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
Betty poszła otworzyć, a ja w tym samym czasie odgrzewałam stojące na kuchence spaghetti.
-Gin- zawołała. -Alex przyszedł.
YOU ARE READING
School touch
RomanceGin jest zwykłą nastolatką, która dostaje ogromną szansę na rozwinięcie swoich umiejętności. Wygrywa stypendium na obóz dla mądrali.
