Stałaś pod nową szkołą już z 5 dobrych minut, jak jakaś idiotka.
-Dobra i tak muszę tam wejść - powiedziałaś do siebie po cichu.
Poprawiłaś swoje długie blond włosy, przymknęłaś lekko niebieskie oczy i ruszyłaś w stronę drzwi wejściowych. Gdy znalazłaś się w środku budynku zestresowałaś się troszkę, w końcu spóźniłaś się pierwszego dnia szkoły, za cholerę nie wiesz gdzie jest twoja sala lekcyjna.
Boże pomocy.
-Oikawa ty idioto, przez ciebie spóźniliśmy się na pierwszą lekcję! - wykrzyczał jeden.
-Iwa-chan, to tylko 3 minuty, nie bulwersuj się tak - Ah, to ten o którym słyszałam od brata, będzie zabawnie.
Zaśmiałaś się. Obaj popatrzyli na ciebie, to twoja szansa na odnalezienie się w tej szkole.
-Heej, wiecie może gdzie znajduje się klasa 3-5? Bo jakbym miała jej szukać to raczej nie wróciłabym na noc do domu, haha - spojrzałaś na nich z prośbą w oczach - A no tak, nie przedstawiłam się nawet, Ivie Ushijima - Wyciągnęłaś rękę w ich stronę.
-Oikawa Tooru - uśmiechnął się i uścisnął moją dłoń - Gdy już ją puścił skierowałaś wzrok oraz dłoń w stronę jego towarzysza.
-Iwaizumi Hajime - również uścisnął moją dłoń.
-A więc szukasz klasy 3-5 Ushijima-san? Ushijima... - Oikawa skrzywił się.
Tylko czekałam na ten moment, wiem że nie lubi się z moim bratem, jak zaraz wybuchnę śmiechem to będzie że jestem dziwna, muszę stwarzać pozory.
-Owszem Oikawa-san, coś nie tak? - uśmiechnęłaś się lekko, a Iwaizumi-san stał i przewiercał mnie wzrokiem na wylot.
-Ushijima Wakatoshi to twój brat? - No szybki w przetwarzaniu informacji to on nie jest.
Nie wytrzymam dłużej, jego mina wyraża tyle emocji, trzymajcie mnie. Wybuchnęłam głośnym śmiechem. Patrzyli na mnie jak na idiotkę, ale cóż, śmiech to zdrowie nie?
-Tyle czasu zajęło ci analizowanie mojego nazwiska? - wytarłaś kciukiem łezkę z kącika oka - Brat mi mówił że jesteś geniuszem, chyba kłamał - znowu się zaśmiałaś. Iwaizumi-san zawtórował mi.
-To prawda, że jestem geniuszem Ushijima- san - zrobił z ust dziubek i skrzyżował ręce na klatce piersiowej.
-Wiecie, naprawdę nie chcę wam przeszkadzać, ale mamy już 10 minut spóźnienia - Iwa-san zmrużył oczy.
-Ale ja nadal nie wiem gdzie mam lekcje, a poza tym stresuje się - Popatrzyli na mnie ze zdziwieniem.
-Czym? - zapytali jednocześnie.
-Nową klasą - zarumieniłaś się.
Oikawa zaśmiał się.
-No i z czego się śmiejesz Oikawa-san? - zapytałaś ostrym tonem, nie lubię jak ktoś się ze mnie śmieje.
-Nie masz się czym martwić Ivie-chan, dwóch kolegów z klasy już poznałaś.
-Ah, wybacz Tooru-chan - uśmiechnęłaś się podle.
-Za co mnie przepraszasz? - zapytał zdziwniony.
-Bo kiedy się zaśmiałeś, zdążyłam już wybrać dla ciebie bolesną i powolną śmierć. - Popatrzyłaś na niego rozbawiona, a Iwa-san zachichotał.
-Ivie-chan, jesteś tak samo brutalna jak Iwa-chan - teatralnie złapał się za serce.
------------------------------------------------------------------------------------------
Wybaczcie mi że słabo wyszło, ale to będzie w sumie takie pierwsze moje opowiadanie. Mam nadzieję że kolejne części wyjdą mi lepiej, nah.
YOU ARE READING
Boski Król/ZAWIESZONE
FanfictionIvie Ushijima wybiera liceum, w którym znajduje się genialny rozgrywający drużyny siatkarskiej Aobajōsai, który nie przepada za jej bratem, jak potoczy się jej życie w nowym liceum? Tego jeszcze nikt nie wie.
