Prolog

27 5 8
                                        

Tak bardzo chciałbym móc zmienić czas.
Sprawić, by znów był ten szary, nic nieznaczący jesienny dzień... Mógłbym wtedy przejść koło niej obojętnie i nie zwrócić uwagi na jej piękny uśmiech i jedwabiste włosy, trzepoczące na wietrze.
Szybkim krokiem, wyminąłbym ją nawet nie zauważając. A ona wiodła by potem, przez wiele lat długie, szczęśliwe życie.

Tak...Tak właśnie trzeba było zrobić.
Szkoda, że wcześniej o tym nie pomyślałem.

Nazywam się Ethan Thorne i jestem... Mordercą? Wrogiem? Wybrykiem Natury?

Nie wiem, kim jestem, ale wiem, że zabiłem dziewczynę, którą kocham... I będę to robił, aż ktoś mnie nie powstrzyma...

Rozmyślałem idąc szarą, pustą drogą.
Deszcz mocno padał, uderzając o twardą posadzkę, a miniaturowe krople omijały moje ciało. To wszystko przez ogień, który tkwił we mnie. To on ją zniszczył.

Ciągle myślałem o niej.
Myślałem o jej pięknych, radosnych, szarych oczach, które zawsze patrzyły na mnie z podziwem.

Myślałem o jej długich, delikatnych, biało szarych włosach, które błyszczały, kiedy padały na nie promienie słońca.

Myślałem o jej dużych, różowych ustach, pokrytych truskawkową pomatką i mówiących do mnie:

- Kocham Cię

Te dwa słowa zostaną w mojej pamięci na zawsze. Na wieczność.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Oct 27, 2016 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Krwawy PłomieńStories to obsess over. Discover now