Prolog

1.4K 61 5
                                        

Dziś jest ten dzień. Dzień w którym jadę do Hogwartu. Nie mogę się doczekać. Teraz na własne oczy będę mogła zobaczyć tę szkołę.
Wstałam i zeszłam na dół na śniadanie. Na dole byli już moi rodzice. Są najlepszymi ludźmi na świecie.
-Cześć kochanie- powiedział mój tata.
-Hej- usiadłam przy stole i zaczęłam jeść śniadanie.
-Gotowa?- spytała moja mama.
Przytaknęłam tylko i napiłam się herbaty.
Po śniadaniu pobiegłam do swojego pokoju aby się ubrać. Po chwili byłam gotowa i schodziłam na dół gdzie moi rodzice juz czekali z moimi walizkami. Siedząc juz w samochodzie moja ręka mimowolnie spoczęła na moim naszyjniku. Po godzinie jazdy byliśmy już na miejscu. Przeszliśmy przez mur i udaliśmy się w stronę pociągu. Byliśmy dużo wcześniej, ale i tak było już całkiem sporo osób.
Pożegnałam się z moimi rodzicami i ruszyłam w stronę pociągu. Weszłam do pierwszego lepszego przedziału i patrzyłam przez okno. Nagle do przedziału w którym siedziałam weszło trzech chłopaków których pierwszy raz widziałam na oczy.
-Jestem James, a to jest Syriusz i Lupin- powiedział jeden z chłopaków siadając niedaleko mnie.
-Ashley- odpowiedziałam i z powrotem odwróciłam swój wzrok w kierunku okna.
Po jakimś czasie chłopaki włączyli mnie do rozmowy i przeadaliśmy całą drogę.
Gdy już dojechaliśmy udaliśmy się w stronę Wielkiej Sali. Musze przyznać ze jeszcze nigdy się tak nie denerwowałam.
-James Potter- wyczytała profesorka. Bardzo mnie zdziwiło ze mamy takie same nazwiska.
-Gryffindor- powiedziała Tiara a James udał się w stronę stołu swojego nowego domu.
-Ashley Potter- gdy tylko usłyszałam swoje nazwisko poczułam jak dziesiątki oczu się we mnie wpatrują.
-Niech będzie....

Jak myślicie do którego domu trafi Ashley? Napiszcie którego z Huncwotów lubicie najbardziej.

Zapomniana siostra- Ashley PotterStories to obsess over. Discover now