Prolog

68 4 10
                                        

Errla to świat nad ziemią. Jeszcze dziesięć lat temu bardzo pokojowe miejsce. Dzisiaj panuje tu panika. Strach i niepewność zawładnęła Errlianami.
Na wyspie Espetxe znajduje się więzienie, z którego z pomocą Izaków uciekli groźni przestępcy. Znani naukowcy zapewniali, że zbiedzy nie przetrwali żadnej z podróży. ponieważ są zbyt słabi i wycieńczeni na jakąkolwiek dłuższą podróż poza nasz świat.
Mylili się jednak. Niektórzy z nich przetrwali  i polecieli na Ziemie. Byli jednak zbyt słabi, aby posiadać własne ciało. Postanowili, więc zamieszkać w ciałach innych osób, których zaczęto nazywać Arianami.
Udaletxea, czyli rada starszych nie martwiła się tym za bardzo, wkońcu to nie był ich świat, ale wszystko się zmieniło, kiedy zaczeliśmy dostawać dziwne wiadomości, a nasi najbliżsi zaczeli znikać w niewyjaśnionych okolicznościach. Szybko zorientowaliśmy się, że Errli i jej mieszkańcom zagraża niebezpieczeństwo ze strony Arianów. Rada postanowiła kogoś wysłaś na Ziemię, aby znalazł przestępców. Byliśmy jednak za mało przygotowani na podróż i na to co czekało na nas na dole. Wkońcu do tej pory nikt z nas niezwracał uwagi na Ziemian i to był nasz błąd. Postanowiliśmy sprowadzić kilku ludzi do nas i z ich pomocą przeprowadzić szkolenie młodych aniołów pochodzących z rodzin członków rady. Tylko najlepsi mieli polecieć na Ziemie i ocalić nasz i ich świat, a na tego komu udałoby się to zrobić czekłaby wieczna chwała i zapisanie się do księgi Errli- Libru. Z ponad pięćuset kandydatów wybrano piędziesięciu. Zaczęły się szkolenia. Trwały rok, ale były tak intensywne, że  do końcowego przetrwało tylko dziesięć osób... w tym jedna ja... A nazywają nas Zaldunami. Jesteśmy tymi, którzy mają sprowadzić spowrotem na naszą planete Arianów, wymierzyć sprawiedliwość i dać początek nowej erze.

W dzień zachmurzonego niebaStories to obsess over. Discover now