Otacza mnie ciemność
a pode mną wielka przepaść.
wiatr wywołuje na mojej skórze swoisty chłód
podobny czułam, kiedy ostatnio mojego ciała dotykały twoje ręce zimne jak lód.
Dziś stoję samotnie pośrodku nocy na krawędzi dachu wieżowca,
mam na sobie ulubione trampki i dżinsy, w których mój tyłek wygląda bosko,
widzę, że na drodze ekspresowej w oddali jedzie tylko jeden kierowca,
pamiętam jak my nocami przemierzaliśmy te drogi, było wtedy tak beztrosko.
Wszystko teraz dla mnie stało się jasne,
nie mogę odejść z tego świata,
bo są osoby dla których chwile beze mnie są bolesne.
Na koniec chcę powiedzieć kocham Cię,
i znów wracam do codziennego życia.
