Stracę ją?(cz.1)

49 5 0
                                        

     Szła w milczeniu przez obóz,słyszała różne szepty na swój temat,wszyscy patrzyli na nią,ale ona nie zwracała uwagi na nich,już przywykła.      Jej życie 4 lata temu było wesołe,beztroskie,nawet nie myślała o podobnym temu co jest teraz.
       ,,Jej piękne,długie czarne włosy rozwiewał wiatr,stała na urwisku. Nie wiedziała co zrobić,chciała skoczyć,już była w powietrzu,lecz ktoś ją złapał za rękę i pociągnął w swoją stronę...trzynastoletnia dziewczyna wtuliła się w nieznajomego. W tym momencie nie wiedziała kto ją powstrzymał,teraz już wie. Był to syn Garosa(potężnego maga). Chłopak uratował ją przed śmiercią,samobójstwem. On ma na imię Jack jest starszy od niej o 5 lat,teraz ma 22 lata. Wysoki,barczsty blondyn.
(Jest jej najlepszym przyjacielem.)

   Dziewczyna zmieniła się z wyglądu,od tamtego czasu

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

   Dziewczyna zmieniła się z wyglądu,od tamtego czasu. Jej włosy stały się dłuższe,oczy całkowicie zmieniły kolor za pomocą magii Eurusu(ta magia pozwala zmieniać kolor skóry,oczu i włosów) jej oczy kiedyś były piwne,lecz teraz są fioletowe,a czasem w skrajnych sytuacjach stają się czarne. Stała się trochę wyższa. Jej sylwetka stała się bardziej wysportowana.
      Jej imię też się zmieniło,już nie jest Angieliką,teraz wszyscy zwracali się do niej Shadow ,jeżeli ktoś się ośmielił do niej zwrócić.
     Charakter zmienił się całkowicie,kiedyś ta dziewczyna była najweselszą w szkole optymistką ,potrafiła tylko swoją obecnością poprawić humor wszystkim,lecz potem wszystko się zmieniło,teraz spogląda na życie jak na mękę,sprawdzian(przeżyję czy nie?)Jest pesymistką.
      Dużo osób się jej boi ,lecz ona w głębi duszy jest wrażliwą,pragniącą miłości dziewczyną.    Ma przyjaciół,którzy podtrzymują ją na duchu,chociaż nie zwierzała się nikomu z nich.
     Dzięki swojemu charakterowi i mocy,która jest w niej ukryta,jest cenna,dla obozu,szkoły,oraz dla całego świata. Jest też bardzo silna,potężna i sprytna.
       Uczy wszystkie grupy obozowe,walki ogólnej i obronnej,chociaż od wielu uczniów jest młodsza,ale silniejsza. Ma 17 lat.

      Tak jak już zaczęłam dziewczyna szła przez obóz,w kierunku bazy. Rozmyślała nad słowami Jack'a,który przyszedł do niej godzinę temu,mówiąc że Kay chcę ją widzieć.

*Kay-to wódz obozu,najważniejszy wśród liderów grup uczniowskich(czyli nauczycieli). Jest potężny w budowie,ma czerwone włosy,32 lata,jest jej przyjacielem,ale też szefem.*

      Wtem poczuła ból w ramieniu,odwróciła się w lewą stronę i popatrzyła na chłopaka,który na nią wpadł.
-Ej...uważaj.-zwróciła mu uwagę. Coś jej głosie było inne nie takie jak zawsze,nie był to krzyk,złość,a spokój,zwrócenie uwagi
-Sorry. Heh...a ty to kto?-zapytał z drwiną w głosie.
-A to ma jakieś znaczenie?-
-Tak i to duża. Szukam liderkę naszej grupy.-powiedział bez zastanowienia.
-Jesteś nowy?-zainteresowała się.
-Tak-odpowiedział spoglądając na nią.
-A o której grupy cię przydzielili?-
-Do 4S. Słuchaj tylko ty zadajesz mi pytania,teraz ja!-zaśmiał sie zadając to pytanie-Jak masz na imię?-
-Jeżeli się nie mylę to przed chwilą mówiłeś mi że kogoś szukasz.-
-No tak. Właśnie wiesz gdzie ją szukać?-
-Ja jestem liderem grupy 4S.-oznajmiła mu.
-Co!? Dziewczyno nie żartuj sobie. Ile ty masz lat w ogóle?-
-Ja mam 17 lat i nie żartuje kretynie.-warknęła w odpowiedzi i przeteleportowała się nie dając chłopakowi wyrazić zachwyt tej umiejętności,oraz dalszego szydzenia z jej wieku.
     Stała teraz przed bazą. Oparła się o ścianę. Zakryła twarz w dłoniach,nie wiedziała co ma jej do powiedzenia Kay,nie wiedziała wejść czy nie wejść. Poczuła że opada bez sił na trawę,później już nic,pustka.


  : Jack :

    ,,Wyszedłem na chwilę przed bazę,dziwiło mnie to że Shadow jeszcze nie przyszła. Rozejrzałem się dookoła,gdy to ujrzałem byłem w szoku. Shadow leżała nieprzytomna przy ścianie. Pobiegłem do niej i sprawdziłem puls...serce zaczęło mi kołotać,nic nie poczułam. Sprawdziłem puls na ręce też nic nie czułem. Nie wiedziałem co zrobić. Tylko nie Shadow...
-Shadow...nie rób mi tego?-szepnąłem biorąc ją na ręce. Była taka lekka.
   Poszedłem z nią do skrzydła szpitalnego. Nie wiedziałem co się teraz dzieje,nie wiedziałam co się za chwilę stanie. Weszłem przez duże drzwi o budynku,do mnie podszedł Bars,nasz lekarz(mój przyjaciel).
-Co się stało?-zapytał zdziwiony patrząc to na mnie to na ,,nieprzytomną" Shadow. Nic nie odpowiedziałem. Zauważyłem jak sięga po jej bezwładną dłoń. Minutę później rozumiejąc co się stało zakrył ręką usta i pobiegł korytarzem w stronę gabinetu,w którym była reszta lekarzy,itp.
  Z gabinetu wybiegł Luke,podbiegł do mnie i wziął z moich rąk Shadow. Nie sprzeciwiałem się,stałem wpatrzony w jej twarz.    Później dotarło do mnie że Lule coś mówi.
-Ej! Jack! Idź do bazy i powiedz im aby przyszli.-krzyknął po raz kolejny. Na co ja kiwnąłem głową i pobiegłem do bazy.

      Zdyszany wbiegłem do salonu. Wszyscy patrzyli się na mnie jak na idiotę,gdyż nigdy tak nie robiłem Dziś Kay i ja mieliśmy powiedzieć Shadow bardzo ważną wiadomość,musiała to wiedzieć,a teraz możliwe że ją straciłem. Hmmm...straciliśmy.
-O co chodzi?-zapytał Kay kładąc swoją rękę na moje ramię-Długo cię nie było mówiłeś że wchodzisz na pięć minut. Jack!-szturchnął mnie.
-Shadow...-wydyszełem.
-Co z nią!?-Candy podskoczyła jak oparzona.
-Co się stało z Shadow?-zapytał z niepokojem w głosie Kay. Inni patrzyli na mnie pytająco.
-M-możliwe,ż-że n-nie...żyje.-strasznie się jąkałem,a ostatnie słowo ledwo wydusiem z siebie.

-Co!?-wrzasneli na raz wlepiając we mnie swoje gały.

                     CDN.

Shadow...(Cień)Where stories live. Discover now