Cześć, jestem Mia. I mam 14 lat. Mieszkam w Paryżu. Jestem jedynaczką. Moi rodzice to biznesmeni. Kocham fotografować. Nie mam prawdziwych przyjaciół. Wszyscy lecą tylko na kasę . Opowiem wam moją historię. Urodziłam się w grudniu. A teraz przejdźmy do konkretów.
Bib Bib Bib.
Obudziłam się. Zeszłam z łóżka. Wyjęłam ubrania z szafy. Poszłam do łazienki. Ubrałam się i rozczesałam moje długie brązowe włosy. Spojrzałam sobie w moje miętowe oczy. Wzięłam torbę i zeszłam na dół. Zgarnełam jabłko i wyszłam z domu. Oczywiście rodziców niema. Poszłam do szkoły.
Weszłam do klasy równo z dzwonkiem.
Lekcje mijały mi na słuchaniu muzyki.
Nastał koniec lekcji. Naturalnie nie poszłam do domu. Wyjęłam mój aparat. Chciałam już zmierzać w stronę parku, kiedy zobaczyłam staruszka kłucącego się ze sprzedawcą. Gdyż miałam dobre serce postanowiłam pomudz .
-Ale ja nie mam tylu.
-Nie obchodzi mnie to. Ma Pan zapłacić 13$ i tyle.
W tym momencie położyłam na ladzie daną kwotę.
-Proszę. - powiedziałam do sprzedawcy.
-Dziękuję młoda damo. Proszę. - powiedział staryszek i podał mi owoc.
-Ale ja podziękuję - powiedziałam stanowczo. - Wie pan ja muszę już iść. Dowodzenia.
Pov mistrza Fu.
-Znalazłem mastępną osobę.- powiedziałem do mojego kawami.
Podszedłem do domu. Wszedłem do sali . Poszedłem do gramofon. Nacisnołem oczy smoków. Wpisałem poprawny kod. Zobaczyłem mnóstwo miraculus. Otworzyłem następną szufladkę. Zobaczyłem wisiorek z połową skrzydła.
-Jest idealny.
Poszedłem do torby dziewczyny i wrzuciłem jej pudełeczko.
Pov Mii
Robiłam chyba już z 30 zdjęcie. Spojrzałam na mój zegarek. Co?! Już 16?! No trudno. Trzeba iść do domu.
Wzięłam torbę i skierowałam się w stronę domu.
Weszłam do swojego pokoju.
Może wam go opiszę.
Ściany były pomalowanie na odcień bordu. Podłoga była białą, tak jak i meble. Moje wielkie białe łóżko było zapełnione poduszkami. Na jednej ze ścian były wszystkie moje zdjęcia.
Na biurku był mój laptop i drukarka.
Położyłam torbę na stole wyciągnełam fizykę i historię. W torbie zauważyłam małe pudełeczko.
Wyjęłam je . Gdy otworzyłam ujżałam piękny wisiorek. Bez zastanowienia założyłam go. Następnie wyleciało z niego coś.
-Cześć! Jestem Swagli. I jestem twoim kawami- zwierzątko z dużą głową. Było ono w odcieniu brudnego białego.
-Czym ty jesteś?
-Jestem twoim kawami. Jeśli powiesz" przemiana " zamieniać się w super bohatera. Oczywiście twoja przemiana może być inaczej wymawiana.
-Dobra. A więc ... przemiana - powiedziałam.
Po chwili podeszłam do lustra. Byłam ubrana w czarne dżinsy z dziurami na kolanach i czerwoną koszulę w kratkę. Na nogach miałam czarne trampki. Moje włosy były zaplanowane w warkocz . Na mojej twarzy była maska. Za to na plecach miałam skrzydła. Zauważyłam również pas z nożami. To teraz wyprubujm moje skrzydła. Wyszłam na dach.
Okej , powoli i spokojnie.
Powoli rozłożyłam skrzydła i wzniosłam się w niebo.
Ja potrafię latć!
Poleciałam na blok.
-Aaaaaaa !
Usłyszałam czyjeś krzyki. Zaskoczyła z dachu rozwijając przy okazji swoje skrzydła.
-Nowa ofiara akumy.
Moment przecież to głos biedronki.
Pobiegłam szybko do parku.
Oki czyli natura.
Potwór , biedronka i czarny kot.
Wzbiłam się w powietrze.
- Teraz powiedz " biały warkocz "- powiedział głos w mojej głowie.
-Biały warkocz! - krzyknęłam i w tym momencie z moich skrzydeł wyleciała biała fala. Przypominająca warkocza.
- Laska kim ty jesteś? - zapytał zdziwiony Czarny Kot.
-Jestem... Upadłym aniołem.
- Wiec witaj w drużynie.
I w tym momencie mój strój ( oprócz skrzydeł ) zamienił się w piękną białą suknię.
______________________________________
Hej! Taki krótki prolog.xdd
Nie no rzarcik. Zostałam nominowana. Ale to w drugiej połowie
KAMU SEDANG MEMBACA
Miraculus: Inna
Fiksi PenggemarJa każdy chyba zna miraculus. A więc. Na internecie jest masa tego typu książek. Ta jest moja. Zastanawiałeś się kiedyś, co się stanie gdy do biedronki i czarnego kota doączy nowa osoba? Przeczytaj to ff i się dowiedz...
