-Ej... Obudź się. - poczułam, jak ktoś mnie szarpie za ramię. Otworzyłam oczy, zobaczyłam mojego brata, Jiyong'a. -Co się dzieje? - szepnęłam zaskoczona.
Chłopak cicho się zaśmiał, siadając obok mnie. -Coś ci się śniło, siostrzyczko. - objął mnie ramieniem. Wtuliłam się. -Śniło mi się moje życie. To było piękne, aż realne. Przez jakiś czas myślałam, że tam żyje. Ale niestety myliłam się. - westchnęłam.
Jiyong popatrzył na mnie z zaciekawieniem, ale też ze zdziwieniem. -A co się śniło mojej królewnie? - szepnął.
"Królewnie". Jak to słodko brzmi...
-Umm... Nic takiego. Nieważne - oblałam się rumieńcem. Ji zauważył to. Westchnął, wstał i pocałował mnie delikatnie w policzek. Poszedł do swojego pokoju. A ja zostałam sama w ogrodzie.
🌻🌻🌻
Zrobiłam się głodna. Zeszłam na dół do kuchni, zrobić sobie kolację. Wyjęłam z lodówki ser żółty i masło. A z szafki chleb. Gdy miałam już wyciągać nóż, ktoś przytulił mnie od tyłu. Aż z wrażenia drgnęłam.
-Cśśś, to tylko ja. - wiedziałam kto to. Mój brat. -Co ty tu robisz? Wiesz która godzina? - burknęłam. -Wiem, wiem. Oj, nie gniewaj się na mnie... Proszę. Twój starszy braciszek cię bardzo kocha. I martwi się, co ci dolega. - powiedział uroczo.
Cisza. Żadne z nas nic nie mówiło. Jedynie co, przez otwarte okno słychać było powietrze i nasze oddechy.
Odwróciłam głowę w jego stronę, patrzył w moje oczy. Jakby chciał coś z nich odczytać. Wzięłam do ręki nóż, nabierając na niego masło. Zaczęłam smarować nim chlebek. Jiyong nie spuszczał ze mnie wzroku, co było dla mnie lekko krępujące.
-Możesz mnie już puścić? - zapytałam. -Jasne. Ale wiedz, że martwię się o ciebie. Pamiętaj, gdyby coś się stało, przyjdź do mnie. Twój oppa ci zawsze pomoże. - pogłaskał mój policzek i odszedł. Znowu.
🌻🌻🌻
Wstałam o szóstej rano. Wzięłam mój mundurek, wchodząc do toalety umyć się. Moje ubrania powiesiłam na wieszaku i nago poszłam pod prysznic. Zamknęłam dobrze kabinę i poczułam jak zimna woda leci na moje ciało. To była piękna przyjemność. Ale niestety musiałam się spieszyć... A gdzie? Do szkoły! A gdzie indziej?!
Gdy skończyłam się myć, wzięłam mój uniform szkolny i wyszłam z toalety w ręczniku. Na korytarzu spotkałam mojego braciszka. Odwrócił głowę w moją stronę, miał rozszerzone oczy na mój widok. Patrzył się cały czas na mnie, stojąc jak słup, oblizując swoje zęby.
Ups! Tento obrázek porušuje naše pokyny k obsahu. Před publikováním ho, prosím, buď odstraň, nebo nahraď jiným.
-Eee... Siostro? Mogę na moment z tobą porozmawiać? - wyrwał się z transu.
Odwróciłam się w jego stronę, patrząc na niego. Wyglądał tak seksownie... Nie! Nie mogę tak myśleć o własnym bracie! -Dobrze. - uśmiechnęłam się lekko. -Chodź do mnie do pokoju. - pociągnął mnie za rękę, wpychając do jego sypialni.
🐎🐎🐎🐎🐎🐎🐎
Hej ^^ pewnie zastanawiacie się o co tu chodzi. Otóż, naszej bohaterce śniło się to wszystko, co było w pierwszej części. Wiem pewnie, że jesteście na mnie źli, ale ta część będzie o wiele lepsza niż tamta. ~Bye 😚